Czy naprawdę warto?

MichałM

New member
Witam
Od ok. 2 miesięcy czytam forum i w następnym tygodniu jestem wstępnie umówiony na zabieg - częściowe obrzezanie +wędzidełko.

Moja sytuacja jest taka, że przy wzwodzie napletek nie schodzi, natomiast też nie przeszkadza mi to jakoś bardzo podczas stosunku.

Czytając forum zastanawiam się czy w mojej sytuacji naprawdę warto przez to przechodzić i ryzykować.
Wydaje mi się też, że podejście na forum do sprawy nie jest do końca obiektywne, i przyklejone tematy mówią tylko dlaczego warto iść na zabieg (o tym jak bardzo partnerki preferują takie penisy itd.).
Natomiast większość tematów które czytam, wygląda tak, że po samym zabiegu ludzie piszą że są bardzo szczęśliwi że mają to już za sobą i że nie ma się czego obawiać ...po czym zaczynają się większe lub mniejsze problemy...
Dużo tematów kończy się 1-2 miesiące po zabiegu, często na zasadzie "spokojnie kolego to się jeszcze wszystko zagoi, będzie dobrze".
Problem jest taki że nie bardzo widzę posty ludzi po zabiegu którzy są do zadowoleni.
Nie wiem - może to wynika z tego, że tu piszą głównie osoby które mają problemy? A jak się już wszystko ładnie zagoi to już nie zaglądają?

Samego zabiegu się nie obawiam, bardziej rekonwalescencji (czy po tygodniu bedę mógł normalnie iść do pracy czy będę chodził jak kaleka?) i najbardziej tego czy po zabiegu wszystko będzie ok.
Obecnie żołądź jest bardzo wrażliwa i czytałem wypowiedzi osób którym ta wrażliwość nie przeszła i przy odsłoniętej główce po zabiegu jest to spory problem, czasem przeszkadzający w normalnym funkcjonowaniu.

Byłbym więc wdzięczny za jakieś szczere opinie zarówno od osób zadowolonych z zabiegu, jak i tych nie do końca.
Wydaje mi się, że często wszelkie wzmianki o tym że zabieg to nie zawsze najlepszy pomysł, spotykają się tu często z bardzo wrogą reakcją.
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Chodzi o to ze osoby po zbiegu, u ktorych sie wygoilo, nie maja potrzeby zagladania na forum. Dlatego tematy sa tylko kontynuowane do jakiegoś momentu a później cisza. To tak samo jak z autem. Masz problem wchodzisz na forum. Problem rozwizany i temat umiera. Jedyna różnica w aucie jest wiecej rzeczy co moga sie zepsuc wiec na forum zostajesz. A tutaj...? Co do zabiegu. Jezeli nie mozesz zdjac w wzwodzie to jest to jakas dysfunkcja. Kroic nie musisz, bo to twoja decyzja ale jakby nie patrzeć problem jest. I albo go rozwiążesz albo nie. Czy bedziesz chodzić jak kaleka? A skad mamy to wiedziec? Jedni po paru dniach prawie zapomnieli co to zabieg, inni po 3 tyg płaczą ze jest zle. Nie jestem zwolennikiem zabiegu gdy nie ma sie problemu. Ciąć sie dla widzi mi sie jest dla mnie glupota. Ciac sie bo nie dziala jak powinno, jak najbardziej.
 

Antonio

New member
Jestem 10 dni po zabiegu. Z tą różnicą że u mnie to była konieczność. Dzięki temu forum wybrałem chirurga ze świetnymi opiniami i jeśli chodzi o sam zabieg to jestem bardzo zadowolony. Rekonwalescencja jest trudna, nie od razu umiałem dobrze zmieniać/ściągać opatrunki. Przez pierwsze dni trochę bolało, te dni spędziłem głównie w łóżku. Teraz jest już lepiej. Po zabiegu chodziłem normalnie. Do tej pory mam problem ze schylaniem się po coś. Uważam że tydzień L4 to minimum, choć to zależy jaką masz pracę. Sam wziąłem 2 tygodnie zwolnienia. Mam pracę fizyczną na hali produkcyjnej.
 

MichałM

New member
Dzięki za odpowiedzi.
Ja mam niby pracę biurową ale nie do końca bo czasem trzeba dość ciężkie paczki przenieść i to po schodach.
Teoretycznie nie muszę tego robić, więc pewnie znajdę jakąś wymówkę że mnie plecy bolą czy coś ;)
Tydzień zwolnienia na pewno będę miał, jak będzie trzeba do może wezmę drugi tydzień urlopu, mam tylko nadzieję że to nie będzie jakoś bardzo bolało przez miesiąc czy dłużej...
Przy okazji pytanie - co wam sprawiało największą trudność przy rekonwalescencji? Pytam, żeby się też od razu o to dopytać lekarza - może coś poradzi/przypisze.
 
Jest tak jak wyzej pisał kolega.
Sam założyłem temat, a jak wszystko dobrze się goilo to temat był cicho i ledwo co zaglądam.
Ogolnie po zabiegu mnie nic nie bolało i, aż sam się dziwiłem, ze wszystko mi tak łagodnie przeszło, w nocy się nie męczyłem, w czasie dnia tylko jakieś schylanie problemy sprawiało, bo lekko wrażliwe było, ale tak to nic.
tydzien wolnego zaplanowałem tylko wcześniej, bo myślałem ze będzie duzo gorzej. Po wszystkim jestem zadowolony i cieszę się, ze się przełamałem i podjąłem taka decyzje, także jak się ma problem to najlepiej się go pozbyć i się nie zastanawiać tylko działać:)
 
Hmmm... Przy wzwodzie napletek nie schodzi...
Podczas stosunku nie przeszkadza....
Wrzuć zdjęcie może będzie łatwiej spekulować czy warto.
Masz najprawdopodobnie tzw. stulejkę częściową, może to być także zbyt krótkie wędzidełko itp.
Co do jakości życia... Może ona nie przeszkadzać w jakości pożycia seksualnego.
Z drugiej strony, niektórzy skarżą się na kłopoty z używaniem prezerwatyw, w niektórych przypadkach wywołuje ból w trakcie lub po wspołżyciu, z czasem mikrouszkodzenia napiętej skóry powodują ich bliznowacenie które może przeradzać się w jeszcze większy dyskomfort i prowadzić do stulejki całkowitej. Więc sytuacja się pogłębia. Do tego dochodzi problem z zachowaniem dobrej higieny napletka i żołędzia co również rzutuje na ryzyko schorzeń cewki moczowej, błony sluzowej napletka, żołedzia itd. Ostatecznie jeśli dojedzie do tego jedynym rozwiązaniem jest i tak zabieg.
Wszystko zależy jak ta sytuacja wygląda u Ciebie.
Jak w każdym schorzeniu i dysfunkcji, wczesne rozpoznanie, nie bagatelizowanie i nie odkładanie w czasie skutkuje w dużej mierze uniknięciem nie przyjemnych i problematycznych sytuacji w przyszłości.
Zalecam, umówić się do lekarza, chirurga ze specjalizacja urologiczną na wizyte, porozmwaiać jak sie sprawa ma, pokazać i na pewno będzie łatwiej podjąć decyzję. Oczywiście polecam kogoś kto akurat w temacie takich zabiegów się specjalizuje a nie pierwszego lepszego Pana Franka ;)
Stulejka jest dość powszechnym schorzeniem, często gęsto dotyczy ona również męskiego grona lekarzy więc bez obaw.
Pozdrawiam
 

Long123

Member
Jeżeli problem występuje, warto, 3 miesiace po zabiegu i nie moglem podjąć lepszej dycyzji w swoim zyciu, znajdz odpowiedniego lekarza dla siebie, polecam znanylekarz z dużą ilością opinii i zrobi wszystko co trzeba, stalem się pewny siebie w łóżku, kiedyś z stulejka były obawy, ostrożności, zniechęcania, teraz mogę to robić codziennie po kilka razy bo wiem ze sprzęt mam dobry a przez pewność siebie wiem ze i dobrze go uzywam
 

michalekks

New member
Ja robiłem całkowite obrzezanie w maju 2019 a więc ponad rok temu. Zaglądam to jakiś czas na forum. Jeśli chodzi o mnie to uważam, że była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu :) Problem rozwiązany raz na zawsze. Jak chodzi o zabieg to jest to naprawdę nic strasznego wiadome na początku są odczucia nie za fajne przy dotyku, ocieraniu o bielizne itp ale spokojnie jest to do przejścia. Słuchaj kolego rób zabieg i tyle nawet się nie zastanawiaj. Po paru miesiącach zapomnisz, że miałeś cokolwiek tam robione a po roku to już w ogóle..
 

Podobne tematy

Do góry