Czy mam stulejkę?

Do oceny:
Mam lekki opór przy wróceniu napleta na miejsce przy pełnym wzwodzie. Wszystko ok?
Opór nie jest okej, w warunkach prawidłowych nie ma problemu z nasunięciem napletka na żołądź w czasie wzwodu, proponujemy zgłosić się na wizytę urologiczną. Zapraszamy na naszą stronę i grupę dyskusyjną na Facebook, są tam materiały edukacyjne przygotowane przez urologa i androloga na ten temat i inne tematy dotyczące mężczyzn.

Planeta Mężczyzn
 

Trolo

Well-known member
Jeżeli nie będzie oporu na żołędziu, to po założeniu prezerwatywy będzie Ci napletek ruszający się luźno zsuwał ją z penisa. A tak to zatrzyma się za żołędziem w rowku i będzie wszystko ok.
 
Jeżeli nie będzie oporu na żołędziu, to po założeniu prezerwatywy będzie Ci napletek ruszający się luźno zsuwał ją z penisa. A tak to zatrzyma się za żołędziem w rowku i będzie wszystko ok.
to nie chodzi o to by był opór tylko o ufiksowanie napletka za pomocą wędzidełka, ale nie powinno być zwężenia napletka stawiającego opór.
 

Matador

New member
hmmm A gdzie tam jest na zdjęciu zwężenie napletka? :unsure: Ani się tam żaden pierścień nie tworzy ani nic... Nie wiem o co Autorowi chodzi z "lekkim oporem przy wracaniu napletka" - może niech sie wypowie. Nie wydaje mi się jednak, żeby trzeba było od razu iść do urologa (chyba że Pozdro8 to rzeczywiście przeszkadza podczas stosunku, powoduje ból, ucisk)
 
hmmm A gdzie tam jest na zdjęciu zwężenie napletka? :unsure: Ani się tam żaden pierścień nie tworzy ani nic... Nie wiem o co Autorowi chodzi z "lekkim oporem przy wracaniu napletka" - może niech sie wypowie. Nie wydaje mi się jednak, żeby trzeba było od razu iść do urologa (chyba że Pozdro8 to rzeczywiście przeszkadza podczas stosunku, powoduje ból, ucisk)
Właśnie to co zgłasza autor- opór przy probie nasunięcia napletka jest typowy dla zwężenia, na zdjęciu widać subtelne zbielenie w kształcie pierścienia. Bez wizyty i urologa raczej ciężko będzie wyjaśnić czy rzeczywiście zwężenie jest czy nie..
 

Gerwazy_abc

New member
Opiszę (może komuś się przyda) moją przygodę ze stulejką. Mam ponad 50 lat. W młodości nie miałem problemów z napletkiem. Pierwsze problemy pojawiły się w wieku około 24 lat. Często po seksie pojawiało piekące pękniecie w obrębie napletka. Wizyta u lekarza, maści itp. Po jakimś czasie skóra zaczęła się zwężać i zdejmowanie napletka zaczęło robić problemy ale było możliwe. Niestety podczas silnego wzwodu w czasie stosunku, pęknięcia powstawały ponownie. Wizyta u lekarza, maści..... i tak przez wiele lat. Po zaleczeniu, przez jakiś czas, napletek był mobilny, lecz gdy goił się, znowu się zwężał i wszystko od nowa, Musiałem przerwać współżycie i zacząć kurację poprzez rozciąganie napletka w ciepłej wodzie. Należy doprowadzić się do silnego wzwodu zaciskając żyłę na wierzchu penisa, po czym jakby skubiąc z boku ściskać napletek rozciągając go przez około 20 minut. Penis koniecznie musi być maksymalnie twardy. Takie ćwiczenia po około miesiącu spowodowały znaczne rozluźnienie napletka. Dodatkowo po samym rozciąganiu należy dokładnie osuszyć całego penisa (zwłaszcza miejsce za żołędzią) i posmarować leciutko samo zwężenie maścią (Clotrimazolum GSK 10mg/g), ale nie smarować żołędzi. Do snu nie zakładać napletka i starać się pilnować (nawet jak w nocy sam się nałoży, przy przebudzeniu sciągać), aby napletek był możliwie zawsze odsunięty z żołędzi podczas snu . Brak napletka spowoduje, że penis częściej będzie we wzwodzie i o to chodzi. Na czas ćwiczeń rozciągania napletka zrezygnujmy z seksu. Ja robiłem tak przez miesiąc z przerwą miesięczną. Jeśli możliwe można chodzić w dzień bez nasuniętego na żołądź napletka. Teraz najważniejsze. Nie miałem żadnych infekcji, a mimo to dostałem stanów zapalnych krawędzi napletka. Zadałem sobie pytanie, dlaczego? Przypadkiem rano znalazłem odpowiedź. Jak wiadomo, podczas snu penis zachowuje się różnie. Lezy w spoczynku, pojawia się silny wzwód, wtedy może szczególnie u młodszych panów dojść nawet do wytrysku, potrafi zdjąć się napletek i potem jak penis zwiotczeje, sam nałożyć. To normalne. Ja zauważyłem, że czasami w nocy, bądź rano, pod napletek miałem wsunięte włosy łonowe, tak pomiedzy napletek a żołądź :) Tak musiało się dziać podczas snu. Te włosy powodowały, najpierw swędzenie, potem naruszenie napletka i na koniec podczas stosunku pekanie napletka i potem stany zapalne ze stulejkowym finałem. Przez długi czas nie zdawałem sobie z tego sprawy, ignorowałem to. Kiedys zauważyłem, że po wyciagnięciu włosów z pod napletka, w dzień mocno mnie swędział. Od czasu, kiedy zacząłem golić (przycinac na centymetr) włosy łonowe - nie mam tych problemów :) Napletek mobilny, brak peknieć napletka po stosunku. Odkryłem to zupełnym przypadkiem. Jeśli komuś się ten opis przyda i może pomoże, będę się cieszył :) Pozdrawiam .
 

spectre

New member
Pacjent 35 lat, nigdy wczesniej zadnych problemow z członkiem.

jakies 5-6 tygodni temu po "ostrzejszym" wspolzyciu pojawil mi sie taki oto problem. Może nei jest to taka całkowta stulejka ale stworzył mi się taki ciasny ring jak na zdjeciach. Raz jest lepiej raz jest gorzej ale jak jest gorzej to pojawiaja sie na napletku mikropekniecia, ktore bola kilka dnie podczas gojenia... Dodatkowo czuje ze nie moge osiagnac "pełnego" wzwodu...

Do kogo zglosic sie w Warszawie? Czy sa jacys polecani specjalisci?

Zdjecia w polspoczynku:






W wzwodzie:





 

wacie

Active member
Czytałeś opis ?
Jest zwężenie.
Ale może jeszcze odciągnąć napletek ale wtedy on w trakcie wzwodu pęka a pierścień usadawia się pod żołędziem i jest problem z odwiedzeniem go .
Zresztą tak czy siak , z forum ma informację, może poradę . I tak powinien udać się z tym do urologa.
 

Podobne tematy

Do góry