Częściowe obrzezanie

Soet

New member
Witam. Wczoraj przeszedłem częściowe obrzezanie ze względu na przewężenie napletka. Wycięty został ''ciasny pierścień'' napletka czyli kawałek skóry mniej więcej na wysokości 3/4 trzonu penisa. Generalnie wszystko wydaje mi się być w porządku ( dzisiaj podeślę jeszcze fotki) natomiast dziwi mnie brak słynnej oponki. Czy jest szansa że jej uniknę czy zwyczajnie mi się spóźni. Mam nadzieję że nie zapeszam. Chwalcie się swoimi doświadczeniami i czy generalnie polecacie tą metodę. Niby nic już nie zmienię ale jednak kusi żeby wiedzieć. Pozdrawiam
 

Soet

New member

Oto zdjęcia z dzisiaj oko godziny 13

Poniżej dodam jeszcze z godziny 23.


Jak widać na zdjęciach jednak oponka się pojawiła. Mam nadzieję, że nie będzie się ona zwiększać. Jak to według was wygląda?
 

Soet

New member
Update sytuacji
Pojawił się mały problem z naciąganiem napleta na żołądź, oczywiście ze względu na oponkę. Czy jest to ważny element rekonwalescencji? Napisałem do lekarza i powiedział, że w miarę mozliwości powinienem chodzić z założonym kapturem ale jesli takowej nie ma to moge bez. Co sądzicie.

Generalnie mam w planach publikować zdjęcia co kilka dni w celu przetarcia ludziom szlaku. Dziękuję wszystkim tym, którzy próbują pomóc i tym, którzy wyrażają swoją opinię. Pozdrawiam
 

Soet

New member
Witam, to znowu ja. Dzisiaj 4 dzień od zabiegu. W nocy trochę pobolewa i żołądź jest trochę wrażliwa co troszkę denerwuje ale nie jest to coś z czym nie da się żyć. Z czym nie da się żyć jest natomiast świadomość tego, że oponka utrzymuje się a względem ostatnich zdjęć nawet podrosła. Jestem przerażony na myśl ponownego zabiegu. Proszę o waszą opinię na temat tego jak ta oponka wygląda oraz czy myślicie, że przejdzie samoistnie czy znowu trzeba będzie ciachać.


Ta biała wydzielina na szwach to antybiotyk jak coś.
Jakbym mógł was jeszcze prosić o jakieś preparaty, które rzekomo miałyby zwalczać oponkę to byłbym mega wdzięczny.
I jeszcze kwestia naciągania napleta na żołądź. Mianowicie jak naciągam to samoistnie się zsuwa, leczy czy jeśli podkleję tu i ówdzie to czy to będzie też działać? Pozdrawiam wszystkich czytających i komentujących!
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Oponka oponce nierówna. U ciebie jest to male, w większości sytuacji jest tak jebitna ze wtedy trzeba leciec na sor by ktos to naciagnal. Narazie bym nie panikowal. Mozesz np naciagnac napletek i obwinac bandażem by sie nie zsuwal. I tak np na kilka godzin po czym odwinac. I tak przez pare dni. A jak juz nic nie bedzie puchnac to zostawic i nie ruszac niech sie samo goi.
 

Soet

New member
Update, ta opcja z naciąganiem średnio działa. W sensie chodzi o to, że i tak się zsuwa. Chyba jedyną opcją jest żeby to wcisnąć faktycznie na chama ale myślę że nie mam psychy żeby samemu to zrobić. Mimo wszystko dzięki za odpowiedź!
 

Long123

Member
Ja miałem tak że też od razu sie wysuwało, bo mam tyle wyciętego napletka, ale przez jakiś czas trzymałem założony na żołądź i wchlonela sie oponka od razu, potem już profilaktycznie nakładałem co jakiś czas na chwilkę żeby sie nie wracala i było ok.
 

Soet

New member
Ja miałem tak że też od razu sie wysuwało, bo mam tyle wyciętego napletka, ale przez jakiś czas trzymałem założony na żołądź i wchlonela sie oponka od razu, potem już profilaktycznie nakładałem co jakiś czas na chwilkę żeby sie nie wracala i było ok.
Ja właśnie mam taki problem, że nie mogę za bardzo założyć napletka. Nie wiem w zasadzie jak się do tego zabrać, ponieważ szwy mam tak jakby pod oponką. I teraz pytanie czy powinienem jakby próbować nawinąć tego napleta na żołądź? Tylko wtedy napletek na linii cięcia musiałby się poszerzyć a boję się ryzykować, bo jeszcze jakiś szew pęknie. Mógłbyś powiedzieć jak ty sobie poradziłeś?
 

Long123

Member
Ja właśnie mam taki problem, że nie mogę za bardzo założyć napletka. Nie wiem w zasadzie jak się do tego zabrać, ponieważ szwy mam tak jakby pod oponką. I teraz pytanie czy powinienem jakby próbować nawinąć tego napleta na żołądź? Tylko wtedy napletek na linii cięcia musiałby się poszerzyć a boję się ryzykować, bo jeszcze jakiś szew pęknie. Mógłbyś powiedzieć jak ty sobie poradziłeś?
No w tym problem że trzeba trochę siły użyć żeby naciągnąć napletek na oponkę i żołądź, akurat mnie nic prawie nie bolało, ale robilem to powoli i zanim sie udało minęło trochę czasu, mozesz spróbować jakoś nawilżyć zanim zaczniesz, jak bedzie bolec mocni albo woesz ze nie dasz rady, najlepiej skontaktuj sie z swoim lekarzem i niech zaradzi co robic.
Mój przez maila zalecił właśnie próbę nasuwania napletka i bylo ok
 

Soet

New member
Kolejny update.
Oponka pozostaje w podobnych rozmiarach. Pod oponką od strony niegdyś wędzidełka pojawiła się jakaś opuchlizna, z której cieknie ropa. Oto zdjęcie.

Czy to jest zwyczajnie ropa, która się zebrała i można ją przekłuć, żeby wypłynęła? Nie ukrywam, że ten balonik odrobine przeszkadza mi w próbach naciągnięcia napletka na żołądź, co podobno jest dosyć ważne. Chciałem się również zapytać jak oceniacie stan ogólny mojego penisa jak na 6 dni od zabiegu



Pozdrawiam
 

Soet

New member
Czemu przeszedłeś częściowe a nie całkowite? Też tak zdecydowałem i się nie udało i ponownie musiałem być cięty przy całkowitym.
Nie wiedziałem praktycznie nic o obrzezaniach i postanowiłem zrobić częściowe po myślałem, a zostawie sobie trochę skóry to fajnie co może pójść nie tak... No i teraz myślę że też będe szedł na poprawkę. A u Ciebie jak to wyglądało. Czemu coś się skomplikowało
 

Podobne tematy

Do góry