• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

3 lata po zabiegu

KucykAlek

New member
Nic nie wynika, że robiłeś dwa zabiegi. Piszesz strasznie chaotycznie, bez szczegółów, za to bardziej o problemach natury psychiatrycznej. Nikt się nie będzie domyślać co masz na myśli. Napisałeś tak jakbyś nadal miał problem z puchnącym napletkiem od środka. Zaprezentowałeś tutaj szereg problemów ze sobą, które wykraczają poza urologię, o której tutaj rozmawiamy. Nie wiem po co w ogóle zacząłeś pisać skoro te Twoje posty nic nie wnoszą do dyskusji dla nikogo, bo nic realne w nich nie omawiasz krok po kroku.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Aregor

Active member
Oczywiście, że wynika, wystarczy to przeczytać ze zrozumieniem:
PIERWSZY ZABIEG, PLASTYKA NAPLETKA - Ja się mogę wypowiedzieć w temacie plastyki napletka. U mnie akurat ten zabieg tylko pogorszył problem. Zrobiła się tkliwa blizna, a napletek jeszcze bardziej się zwęził i puchł po masturbacji.

DRUGI ZABIEG, OBRZEZANIE - (...) Mogłem od razu się zdecydować na obrzezanie. (...) Straciłem przez to 4 lata i ponownie trafiłem na stół na nfz, (...) lekarz znowu traktował mnie po macoszemu i nie zrobił pełnego high&tight, zostawił ząbki i 2 lata po zabiegu napletek wewnętrzny dalej puchnie po każdej masturbacji.

Dołączyłem do dyskusji, bo temat zszedł m.in. na plastykę napletka, a na swoim przykładzie wiem, że ten zabieg może również bardziej pogorszyć sytuację, niż ją poprawić, więc chciałem niektórych ostrzec i wskazać drugą stronę medalu.

"Napisałeś tak jakbyś nadal miał problem z puchnącym napletkiem od środka." - tak, mimo dwóch zabiegów, nadal mam problemy z puchnięciem napletka wewnętrznego, a nie napletkiem od środka, jak to ująłeś to tak a propos czytelnego pisania i właściwej terminologii ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Aregor

Active member
Chyba tak, nie ma co się spalać... Tak czy siak, życzę wszystkim, żebyście trafili na kompetentnych lekarzy, czy to prywatnie, czy to nfz, którzy Was wyleczą i realnie pomogą, mi się niestety nie udało, cheers!
 

KucykAlek

New member
😂 Koleżko nie zakładaj sobie nowych kont żeby pisać bzdury jak coś ci zwraca uwagę na chaos wypowiedzi, bo sam tutaj zacząłeś pisać o swoich problemach psychicznych w pierwszym poście w tym wątku I tylko potwierdzasz dlaczego masz problemy i brak kobiety no, bo kto by z kimś takim wytrzymał. Albo piszesz sposób konkretny i czytelny albo nie pisz wcale bo tutaj na tym forum ludzie chcą sobie pomóc omawiając swoje przypadki w sposób jasny i techniczny.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Lubelski

Active member
@Aregor...nie każdy ma pieniądze jak ty by nie było mu żal wydawać na naprawa penisa!...po drugie, nie każdy lekarz na nfz to konował, czy urolog to rzeźnik!...jeden dermatolog młody ambitny lekarz mnie wyleczył z choroby co męczyłem pół swojego życia ciężka choroba skóry podobna do raka...moja mama wygrała z rakiem podczas kowidu i leczyła się na nfz...mój urolog co mnie operował z stulejki to nfz, i u niego będę miał wydłużenie wędzidełka...swoje żale do lekarzy to zachowuj dla siebie i nie karz innym iść prywatnie bo ty źle sam trafiłeś na lekarzy!
 

Aregor

Active member
No ja właśnie w tamtym momencie nie miałem i poszedłem na NFZ! Żałuję, że nie uzbierałem kasy i nie poszedłem prywatnie, tylko dałem się namówić na szybki termin w szpitalu.

Nigdzie nie kazałem innym iść prywatnie, czytaj ze zrozumieniem. Wypowiedziałem swoją opinię, że w tak ważnej kwestii dla faceta jak penis i jego obrzezanie, które jest nieodwracalne, uważam, że trzeba zrobić dogłębny research co do lekarza, a to jest łatwiejsze prywatnie. A kto jaką podejmie decyzję, to już jego sprawa.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Lubelski

Active member
@Aregor...ja swojego lekarza urologa miałem z skierowania od rodzinnego lekarza do urologa...Adrian Bandurko, wcześniej przyjmował Urologia-Chirurgia Lubartów NFZ i...trafiłem w dobre ręce, możesz zobaczyć u mnie jak wygląda po roku od operacji usunięcia...a co do dermatologa to Michał Adamczyk, sam mi się polecił podszedł raz do mnie i mi powiedział bym się zgłosił do niego i...od 2018r nie mam choroby, jestem pod stałą kontrolą u dermatologa bo, biorę silne leki biologiczne dość drogie a tylko, mi kontrola i leki przypominają o tej chorobie, choroba tylko za leczalna...możesz sobie sprawdzić tych dwóch lekarzy nfz z Lublina
 

Podobne tematy

Do góry