2 doby po obrzezaniu - ocena

stulejman97

New member
Witam wszystkich zgromadzonych!
Ponad 48h minelo od mojego zabiegu usuniecia stulejki.
Podsylam kilka fotek jak wyglada to na dzien dzisiejszy (2 doby po zabiegu) i prosze o porady czy wszystko w porządku z moim malym pacjentem ;)
Dodatkowo chcialbym sie was poradzic czy mozliwe jest aby po zabiegu sie troche skurczyl?
 

mati12

Active member
Nie czekaj zbyt dlugo ze szwami 2-3tyg i zdejmować bo jak zbyt dlugo sie czeka później tak zostaja lekarz mówił kiedy masz sie zgłosić na zdjecie szwów?
 

stulejman97

New member
Mam nadzieje ze te kulki jakos sie wchloną. A z lekarzem jeszcze nie ustalalem terminu wyciagania szwow. Na wizyte kontrolna mam zglosic sie w przyszly czwartek. Mam nadzieje ze so tego czasu ta opuchlizna obok wedzidelka jak i cala reszta troszke zejdzie. Bolu zadnego nie czuje, jedynie nocne wzwody czasami daja o sobie znac, choc o dziwo duzo krwi na opatruknach nie widac. Opatrunek bardziej zabrudzony jest na zolto-nie wiem co to moze byc, bo na rope mi to nie wyglada.
 

Grand1234

New member
Mam nadzieje ze te kulki jakos sie wchloną. A z lekarzem jeszcze nie ustalalem terminu wyciagania szwow. Na wizyte kontrolna mam zglosic sie w przyszly czwartek. Mam nadzieje ze so tego czasu ta opuchlizna obok wedzidelka jak i cala reszta troszke zejdzie. Bolu zadnego nie czuje, jedynie nocne wzwody czasami daja o sobie znac, choc o dziwo duzo krwi na opatruknach nie widac. Opatrunek bardziej zabrudzony jest na zolto-nie wiem co to moze byc, bo na rope mi to nie wyglada.
Nie przejmuj się też to miałem. Noś zawodnika do góry i trzeba tylko czekać ;)
 

stulejman97

New member
Maly update 4,5 dnia po zabiegu
Od ostatniego wpisu zbyt wiele chyba sie nie zmienilo. Liczylem ze opuchlizna stanie sie mniejsza ale wg mnie jest praktycznie taka sama. Martwi mnie szczegolnie ta w okolicach wedzidelka. Pozatym maly dzisiejszej nocy mocno dawal o sobie znac. Zdziwilem sie rano, gdy zobaczylem zolte plamy na opatrunku, ktorych bylo juz coraz mniej. Co do krwiawienia to zdarzają się jeszcze jakies pojedyncze slady ale mozna juz chyba uznac ze krwawienie ustalo. Udalo mi sie rowniez przyzwyczaic przyjaciela do zycia bez oslony. Dorzucam kilka fotek abyscie sami ocenili czy jest jakas roznica czy jej nie ma.
 
Ladnie sie goji, jednak ja dalej nosilbym pacjenta do gory, zeby miec pewnosc, ze nie przyczynilem sie w jakis sposob do tego, ze np te balwanki miedzy szwami zostana. Ale ogolnie wyglada fajnie ;)
 

Sebix92

Member
Maly update 4,5 dnia po zabiegu
Od ostatniego wpisu zbyt wiele chyba sie nie zmienilo. Liczylem ze opuchlizna stanie sie mniejsza ale wg mnie jest praktycznie taka sama. Martwi mnie szczegolnie ta w okolicach wedzidelka. Pozatym maly dzisiejszej nocy mocno dawal o sobie znac. Zdziwilem sie rano, gdy zobaczylem zolte plamy na opatrunku, ktorych bylo juz coraz mniej. Co do krwiawienia to zdarzają się jeszcze jakies pojedyncze slady ale mozna juz chyba uznac ze krwawienie ustalo. Udalo mi sie rowniez przyzwyczaic przyjaciela do zycia bez oslony. Dorzucam kilka fotek abyscie sami ocenili czy jest jakas roznica czy jej nie ma.
U kogo robiłeś zabieg?
 

stulejman97

New member
A macie moze pomysl co mozna zrobic z tymi kulkami? Bo nie mam pojecia czy one same sie wchlona czy trzeba im pomoc jakimis masciami?
 
Do góry