Witam . Dlugo sie do tego zabieralem , ale w koncu nadszedl czas ,zeby dzialac.
W wieku ,o ile dobrze pamietam ,8 lat nabawilem sie stulejki . Pamietam okres , w ktorym czulem bardzo silny bol podczas oddawania moczu . Nie wiem dokladnie ile to trwalo , ale podejrzewam ,ze mialem wtedy pod stulejka jakies mocne zapalenie . Po czasie bol ustapil i moglem normalnie oddawac mocz . Nie mialem komu o tym powiedziec co sprawilo ,ze moja stulejka towarzyszyla mi do 19 roku zycia ,kiedy to postanowilem sie tym zajac .
Odlozylem pieniadze , udalem sie do wroclawia na zabieg . Lekarz zaproponowal ,ze obrzeza mnie do polowy (nie znam fachowego nazewnictwa). Lekarz podczas wykonywania zabiegu rzucil kilka razy tekstem typu ,cytuje " masz hujowego huja " czy po zapytaniu czy mam partnerke (z ktora defacto zerwalem kilka dni wczesniej ) powiedzial ,ze nie dziwi sie ,ze sie rozstalismy. Nie Powiem ,ze troche mnie to ruszylo . W koncu to specjalista . Ale do brzegu . Nie bylem zadowolony z efektu koncowego ,poniwaz zabieg co prawda sprawil ,ze mam odslonieta zołądz , jest wygodniej z higiena i oddawaniem moczu natomiast napletek jest dalej przyrosniety do zoledzi na poziomie troche powyzej rowka . Ten zrost jest zapewne wynikiem przejscia zapalenia ,o ktprym pisalem wyzej . Zapytalem lekarza czy mozna cos z tym zrobic ,odpowiedzial chlodno i stanowczo ,ze nie .
Dlatego tutaj jestem . Mam pytanie czy takie patologie anatomiczne w jakis sposob mozna naprawic ? Czy da sie oddzielic te tkanki od siebie ? Dodam ,ze na moje raczej nie ,bo jest to ze soba zespolone jakby na stale i nie widac granicy .
Teraz kolejna sprawa ,czy ta patologia moze byc bezposrednia lub posrednia przyczyna przedwczesnego wytrysku ? Czy z partnerka czy bez dochodze w moment . Nie potrafie nad tym zapanowac . Czy to glowa ? Pewnie troche tak ,bo jednak sie tego wstydze , ale wtedy dlaczego dzieje sie identycznie bez partnerki . Na logike ,podczas masturbacji element stresujacy jest wyeliminowany , jestem wtedy wyluzowany .
Chciabym sobie jakos pomoc , dlatego tworze ten post . Licze na wqsze doawiqdczenie .
Ps . Zdjecia wstawie pozniej ,jak wrocd do domu . Przepraszam za haos w wypowiedzi i czekam na pytania doprecyzowujace . Odpoowem na kazde . Z gory dziekuje za czas jaki poswiecicie na dyskusje . Pozdrawiam
W wieku ,o ile dobrze pamietam ,8 lat nabawilem sie stulejki . Pamietam okres , w ktorym czulem bardzo silny bol podczas oddawania moczu . Nie wiem dokladnie ile to trwalo , ale podejrzewam ,ze mialem wtedy pod stulejka jakies mocne zapalenie . Po czasie bol ustapil i moglem normalnie oddawac mocz . Nie mialem komu o tym powiedziec co sprawilo ,ze moja stulejka towarzyszyla mi do 19 roku zycia ,kiedy to postanowilem sie tym zajac .
Odlozylem pieniadze , udalem sie do wroclawia na zabieg . Lekarz zaproponowal ,ze obrzeza mnie do polowy (nie znam fachowego nazewnictwa). Lekarz podczas wykonywania zabiegu rzucil kilka razy tekstem typu ,cytuje " masz hujowego huja " czy po zapytaniu czy mam partnerke (z ktora defacto zerwalem kilka dni wczesniej ) powiedzial ,ze nie dziwi sie ,ze sie rozstalismy. Nie Powiem ,ze troche mnie to ruszylo . W koncu to specjalista . Ale do brzegu . Nie bylem zadowolony z efektu koncowego ,poniwaz zabieg co prawda sprawil ,ze mam odslonieta zołądz , jest wygodniej z higiena i oddawaniem moczu natomiast napletek jest dalej przyrosniety do zoledzi na poziomie troche powyzej rowka . Ten zrost jest zapewne wynikiem przejscia zapalenia ,o ktprym pisalem wyzej . Zapytalem lekarza czy mozna cos z tym zrobic ,odpowiedzial chlodno i stanowczo ,ze nie .
Dlatego tutaj jestem . Mam pytanie czy takie patologie anatomiczne w jakis sposob mozna naprawic ? Czy da sie oddzielic te tkanki od siebie ? Dodam ,ze na moje raczej nie ,bo jest to ze soba zespolone jakby na stale i nie widac granicy .
Teraz kolejna sprawa ,czy ta patologia moze byc bezposrednia lub posrednia przyczyna przedwczesnego wytrysku ? Czy z partnerka czy bez dochodze w moment . Nie potrafie nad tym zapanowac . Czy to glowa ? Pewnie troche tak ,bo jednak sie tego wstydze , ale wtedy dlaczego dzieje sie identycznie bez partnerki . Na logike ,podczas masturbacji element stresujacy jest wyeliminowany , jestem wtedy wyluzowany .
Chciabym sobie jakos pomoc , dlatego tworze ten post . Licze na wqsze doawiqdczenie .
Ps . Zdjecia wstawie pozniej ,jak wrocd do domu . Przepraszam za haos w wypowiedzi i czekam na pytania doprecyzowujace . Odpoowem na kazde . Z gory dziekuje za czas jaki poswiecicie na dyskusje . Pozdrawiam