Żółte strupy na żołedziu 5 dni po zabiegu obrzezania

karox

New member
Witam, 23.04 przeszedłem zabieg obrzezania całkowitego wraz z plastyką/wydłużeniem krótkiego wędzidełka. Od wczoraj (4 dni po zabiegu) zauważyłem pojawiające sie żółte płaty/strupy na żołędziu. Skontaktowałem sie zlekarzem ten twierdzi że to normalne i jest to chłonka dodatkowo mam wrażenie że opuchlizna na żołędziu nadal się utrzymuje. Po nocy na opatrunku również widać dużo żółtego. Przeglądając inne tematy nie znalazłem żeby ktoś miał z czymś takim problem. Dlatego mam do was prośbę o ocenę tego...załączam zdjęcia.
Wygląda to tak jakby coś zastygło
https://imgur.com/a/q9jOOYg
https://imgur.com/a/lFr2nnX
 
Ostatnia edycja:

Salonax

New member
Na moje oko to po prostu żołądź się przesusza. Dostała w końcu okazję do kontaktu ze światem zewnętrznym, ciągle się ociera i nie ma już swojego poprzedniego "mikroklimatu" - wydaje mi się, że to jest główny problem tego stanu. W moim przypadku również się ona pojawiała, czasem były dni kiedy problem się nasilał, czasem w ogóle go nie było. U Ciebie jednak jest to zdecydowanie bardziej rozległy proces - duże plamy, a nie punktowo pojawiające się przesuszenia. Pewnie twoja żołądź jest po prostu dużo bardziej wrażliwsza na taką zmianę. Stosujesz gazy? Trochę chronią przed ocieraniem i nawet jeżeli wydłużają one czas przyzwyczajania się penisa do nowej sytuacji, to jednak może warto go trochę oszczędzać póki co. Mam również wrażenie, że złuszczają one powierzchnię żołędzia, co pomaga w jej twardnieniu i uniewrażliwianiu.

Co do opuchlizny to chyba głównie żołądź przy rowku, nie? Mi też tam długo schodzi - najbliżej cięcia miejsce. Daj mu czas, jak opuchlizna nie rośnie to nie jest źle.

Obserwuj oba problemy, w ciągu paru dni się pewnie wszystko wyjaśni i zacznie zanikać.
 

Salonax

New member
W sumie to mogę Ci jeszcze polecić jeszcze płyn do higieny intymnej z Green Pharmacy dla skóry wrażliwej z rumiankiem i Alantoiną. U mnie robi całkiem dobrą robotę jeżeli chodzi o nawilżenie żołędzia (może akurat będzie to jakaś pomoc na te strupki) i działa przeciwbakteryjnie (zawsze jakaś dodatkowa ochrona). Jest tani (bodajże za 8 zł go kupowałem), do znalezienia na pewno w Naturze. Osobiście zdecydowałem się na niego, bo zwykły wywar z rumianku potrafił u mnie wysuszać skórę, a to nie jest zbyt dobre dla gojenia się ran.

Rozcieńcza się go w wodzie delikatnie - jak nie dajesz rady jeszcze dotykać żołędzia, to można zawsze w szklance więcej wymieszać z wodą i polewać powoli. Zawsze coś.
 

karox

New member
Więc dzisiaj sprawa wygląda w ten sposób że te żółte plamy miejscami zaczęły się rozpuszczać czyli faktycznie może to być ta chłonka. Swoją drogą lekarz w celu zmniejszenia jej produkcji zalecił zjedzenie śmietany 18% przez kolejne 3 dni :p .
Zauważyłem natomiast że pojawiło się coś w postaci krwiaka (czarna kropka) na żołędziu... powinienem się tym niepokoić?
Co do tego płynu o którym mówisz to faktycznie... spróbuję, z tym że lekarz zalecił mi taką pełnoprawną kąpiel dopiero w piątek czyli 10 dni po zabiegu, wszystko ze względu na rozpuszczalne szwy. Do tego czasu tylko Octenisept. Myślę że to tylko dzięki nim po każdej nocy koledze nic nie jest. Mam na myśli nocne wzwody :) .Więc może lepiej wstrzymam się z tym do przyszłego tygodnia.
 
Do góry