Wyciąłem szew !! Pomocy

RumCiur

New member
Witam

Krótko opiszę co się stało. 2 dni po operacji stulejki i wąskiego wędzidełka potwornie wbijał mi się w żołądź jeden szew, nawet zwykłe leżenie,stanie czy siedzenie mnie bolało nie mówiąc już o chodzeniu ( krwawiłem ).
Co 5 godziny przyjmowałem środki przeciwbólowe, mimo to ból nie ustąpi. Postanowiłem skrócić jeden szew nożyczkami, niestety jestem idiotą i szew mi wypadł :(

Mija już 3 dzień po tym jak go wyciąłem, póki co nie odczuwam żadnych powikłań, ale czy w przyszłości będę mieć z tego jakieś konsekwencje ? Dodam że doktor w szpitalu również skrócił mi parę szwów ze względu iż były za długie jednak nie wypadły.

Nie wiem czy mam się bać tego co zrobiłem i nie zgłosić tego natychmiast lekarzowi.
Proszę o pomoc !
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Jedynie co to w tym miejscu moze sie rana otworzyć i blizna bedzie wieksza. Nie kombinuj wiecej i zostaw szwy w spokoju. Jak chcesz zebysmy cos wiecej powiedzieli to wstaw zdjęcie tego miejsca. A jak masz jakies obiekcje to najlepiej do lekarza.
 

open

New member
Czyli jesteś 5 dni po zabiegu?
Moim zdaniem - jeśli rana Ci się nie rozeszła i nie ma krwawienia - to nie ma się co przejmować. Oglądałem tu zdjęcia ludzi, którym rozerwało po kilka szwów a rany i tak im się zrastały.
Dodatkowo - z "danych technicznych" np. szwów caprosyn (którymi często lekarze szyją) wynika, że 50% szwów po 5 dniach już nie podtrzymuje tkanek, a to oznacza, że taki czas jest wystarczający do zrośnięcia...
 
Ostatnia edycja:

RumCiur

New member
Dzięki wielkie Panowie, uspokoiliście mnie. Jutro rano wstawię zdjęcia gdyż napletek odprowadzam tylko raz dziennie przed snem gdy muszę pokropić żołądź ciekłą parafiną.
Nie odprowadzam go częściej przez szwy które powodują ból.
 

RumCiur

New member
Tak to wygląda z napletkiem :
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q90/913/PbQQxX.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q90/540/ei5KeD.jpg
A tak bez :
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q90/907/LQi0X2.jpg ( czarna kropka - w tym miejscu był wyrwany szew, w jego miejscu została tylko mała czerwona kropeczka; biały kropka - nad nią znajduję się szew który wygląda bardzo podobnie do wyrwanego, jest wbity w żołądź jednak nie sprawia aż tak wiele bólu. )
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q90/673/U5Zl2u.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q50/540/6n5R8U.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q50/537/z2KhJ5.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/526x701q90/661/qYnmFD.jpg
Co sądzicie o tym teraz ?
Mam jeszcze jedno pytanie mianowicie, co to za "białe gluty","osad" na napletku?
 
Ostatnia edycja:

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Te biale gluty to mastka zapewne. Plucz pisiora z odciagnietym napletkiem zeby zmyc ten brud. Szew ktory wbity jest w żołądź mozesz podwazyc np wykalaczka aby wyszedl. Troche cięcie napletka przypomina mi te smieszne kokony z filmu Alien co sie otwieraly i wyskakiwal robaczek na twarz :D to taka mala dygresja więc sie nie obraź ;)
 

RumCiur

New member
hahaha dzięki za porównanie :D

A ta mastka to nie objaw raka ?
Do tej pory myłem ptaka z naciągniętym napletkiem, woda nie zaszkodzi szwom ? Dodam że wszelki kontakt żołędzia boli, nawet jak leje na niego wodą z prysznica, nie wspominając już o myciu go mydłem.
 
Ostatnia edycja:

grzegorczyk

New member
Jakiego raka :D Mastka to efekt złuszczania napletka, bakterii i łoju. Mastka nie jest objawem, może być co najwyżej powodem raka albo stanu zapalnego.
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Mastka to zluszczony naskorek. Zaden objaw raka. Google prawde ci powie. Trza to myc i tyle. Druga sprawa, woda szwom nie zaszkodzi a wrecz odwrotnie. Szwy sie wtedy rozpuszczaja, luzuja i odklejaja od tkanek.
Trzecia sprawa to boli bo jak miales pelna stuleje to grzyb nigdy nie widzial swiatla jest nardzo czuly i minie troche czasu zanim sie przyzwyczai.
 

RumCiur

New member
Dzięki Panowie za naprostowanie.
Ten szew który jest wbity w żołądź rozpuści się tak samo jak inne ? Wyjęcie go za pomocą wykałaczki jest konieczne ? Trochę się obawiam że znowu coś "zepsuję" , ale jak będzie trzeba to podejmę się tej operacji.
 
Do góry