wędzidełko

wilhelm

New member
Jest to niewielki cienki fałd skórny łączący napletek z żołędzią prącia. Znajduje się na dolnej (cewkowej) powierzchni penisa i jest szczególnie czułe na dotyk. Definicja z Wikipedii :lol:

Jeśli się obrzezasz to go stracisz, chyba. :roll:

Ale jeśli chodzi o to czy lepiej mieć wędzidełko, czy nie mieć wędzidełka, to ci nie odpowiem, bo nie wiem.
 

Loft

New member
smutnomi napisał:
Po co mi właściwie wędzidełko? Jeśli się obrzezam to go stracę? W takim razie jeśli go stracę to lepiej je mieć czy nie?
Wiem, że to nieuprawnione porównanie ale wędzidełko jest trochę jak łechtaczka. Niby do niczego nie służy ale jest zajebiście przyjemne. Nie każde obrzezanie skutkuje wycięciem wędzidełka. Lepiej mieć je zdrowe (czyt masz OK, to się ciesz, masz krótkie to wyciąć). Sam miałem krótki i wyciąłem bo ból przy seksie (z dziewczyną a nie solo) był straszny gdy krótkie wędzidełko się napręża i ciągnie napletek.
 

bezczel

New member
Eeee porównanie do łechtaczki nie jest dobre, trafniejsze by było porównanie łechtaczki do żołędzi. Jak ktoś sie interesował kiedykolwiek rozwojem płodu to bedzie wiedział że po krótce mówiąc na początku to jedno i to samo. Nieważne, bo nie o to chodzi.
Wędzidełko jest dość silnie unerwione i owszem jest bardzo erogennym miejscem. W przypadku obrzezania nie zawsze się je wycina. Lepiej jest je mieć, z jakiegoś powodu jesteśmy w nie wyposażeni. Z własnego doświadczenia natomiast mogę napisać, że zastanawiam się czy do końca tak jest z tą erogennością? Ja praktycznie mam wycięte, a na odczucie podczas stosunku nie wpłynęło to w żadnym stopniu. Mi się nawet wydaje że mogę dłużej, a czy fajniej? Chyba nie pamiętam jak było wcześniej...
 
Do góry
TOPlist