Stulejka20
New member
Cześć,
mam stulejkę w dość zaawansowanym stadium. Problem trwa już grubo ponad rok. Na początku było to tylko lekkie zwężenie – zgłosiłem się do urologa, dostałem maść sterydową, była chwilowa poprawa, ale potem nastąpiło pogorszenie.
Obecnie napletek jest całkowicie zaciśnięty – nie jestem w stanie w ogóle nim ruszyć. Dodatkowo pojawiły się drobne blizny, przynajmniej tak to wygląda.
Chcę już ten temat definitywnie zamknąć, natomiast od dłuższego czasu odkładam zabieg z powodu niezdecydowania i braku zaufania. Czytałem sporo na forach i natknąłem się na opisy różnych technik obrzezania (low & loose, high & tight itd.), a także na opinie, że stapler albo laser dają lepsze efekty estetyczne niż klasyczny skalpel.
Byłem ostatnio u dobrze ocenianego urologa, ale wizyta mnie rozczarowała. Lekarz stwierdził, że zawsze wykonuje zabieg w jeden, „standardowy” sposób, nie zna ani nie stosuje różnych technik. Dodał też, że wykonuje zabieg wyłącznie skalpelem, a stapler i laser to według niego „pic na wodę”.
Zapłaciłem 250 zł za wizytę i nie zdecydowałem się na zabieg, bo nie czułem się wystarczająco poinformowany ani wysłuchany.
Dlatego chciałbym zapytać osoby, które mają doświadczenie albo realną wiedzę w tym temacie: jak najlepiej podejść do tego zabiegu?
Zależy mi na kilku rzeczach:
Na koniec dodam, że jestem z Wrocławia, więc jeśli ktoś może polecić konkretnego lekarza lub klinikę, która faktycznie podchodzi indywidualnie do tematu i potrafi doradzić technikę – będę bardzo wdzięczny.
Z góry dzięki za każdą sensowną odpowiedź
mam stulejkę w dość zaawansowanym stadium. Problem trwa już grubo ponad rok. Na początku było to tylko lekkie zwężenie – zgłosiłem się do urologa, dostałem maść sterydową, była chwilowa poprawa, ale potem nastąpiło pogorszenie.
Obecnie napletek jest całkowicie zaciśnięty – nie jestem w stanie w ogóle nim ruszyć. Dodatkowo pojawiły się drobne blizny, przynajmniej tak to wygląda.
Chcę już ten temat definitywnie zamknąć, natomiast od dłuższego czasu odkładam zabieg z powodu niezdecydowania i braku zaufania. Czytałem sporo na forach i natknąłem się na opisy różnych technik obrzezania (low & loose, high & tight itd.), a także na opinie, że stapler albo laser dają lepsze efekty estetyczne niż klasyczny skalpel.
Byłem ostatnio u dobrze ocenianego urologa, ale wizyta mnie rozczarowała. Lekarz stwierdził, że zawsze wykonuje zabieg w jeden, „standardowy” sposób, nie zna ani nie stosuje różnych technik. Dodał też, że wykonuje zabieg wyłącznie skalpelem, a stapler i laser to według niego „pic na wodę”.
Zapłaciłem 250 zł za wizytę i nie zdecydowałem się na zabieg, bo nie czułem się wystarczająco poinformowany ani wysłuchany.
Dlatego chciałbym zapytać osoby, które mają doświadczenie albo realną wiedzę w tym temacie: jak najlepiej podejść do tego zabiegu?
Zależy mi na kilku rzeczach:
- podczas masturbacji największą przyjemność daje mi stymulacja w okolicach żołędzi,
- chciałbym zachować trochę skóry (nie interesuje mnie „na zero”),
- zależy mi na estetyce,
- chciałbym, jeśli to możliwe, nie być skazanym na używanie lubrykantu przy każdej masturbacji.
Na koniec dodam, że jestem z Wrocławia, więc jeśli ktoś może polecić konkretnego lekarza lub klinikę, która faktycznie podchodzi indywidualnie do tematu i potrafi doradzić technikę – będę bardzo wdzięczny.
Z góry dzięki za każdą sensowną odpowiedź