Stulejka całkowita a seks w prezerwatywie

tuit3raz

New member
Czy mając stulejkę całkowitą da się "dojść" podczas stosunku w prezerwatywie?

Jeśli tak, to czy może to być choć trochę przyjemne?

Mam pełną stulejkę i dwa razy już próbowałem uprawiać seks w prezerwatywie. Wrażenia były takie, że czasem miałem problem z "wsadzeniem" i trochę mnie wtedy bolało. Jednak jak pochwa partnerki zrobiła się wilgotna, to nic mnie już nie bolało, ale nie byłem jakoś szczególnie podniecony i po długich staraniach (ok 1h) nie udało mi się "dojść", po czym zrezygnowałem. Dodam jeszcze, że potem próbowałem przy niej jeszcze się masturbować, lecz również nic z tego nie wyszło! Seks francuski też nic nie dał.

I teraz właśnie nie wiem czy mój brak wytrysku i podniecenia jest wynikiem tylko i wyłącznie stulejki, czy może coś innego mogło mieć na to większy wpływ? Z tego co się zdążyłem zorientować, to zdrowym facetom też się zdarza nie dochodzić np. ze stresu. Psychika podobno odgrywa kluczową rolę i takie przypadki zdarzają się ponoć bardzo często osobom "początkującym". Ja jestem osobą, która często się stresuje, więc to mogło być u mnie główną przyczyną, a nie sama stulejka.

Kolejna ważna sprawa. Dowiedziałem się również, że częsta masturbacja również ma wpływ na to jak szybko będziemy "dochodzić" podczas stosunku z partnerką. Dzieje się tak dlatego, ponieważ masturbacja ręką jest łatwiejsza i Ci, którzy często się masturbują, mają tą technikę opanowaną do perfekcji w przeciwieństwie do odbywania stosunku ze swoją partnerką (jeśli jest to dla nich - tak jak w moim przypadku - nowość).

Zatem może wystarczy po prostu zmniejszyć częstość masturbowania się oraz trochę więcej potrenować z partnerką i będzie coraz lepiej? Przestanę się już tak stresować faktem, że mam stulejkę, oswoję się z partnerką, itd.

Zatem potrafi ktoś wytłumaczyć jak to naprawdę jest? Bo już nie wiem czy decydować się na zabieg, skoro nie mam zamiaru uprawiać seksu bez prezerwatywy, a z kolei masturbacja ze stulejką jest dla mnie rozkoszą. :?
 

kapec1

New member
zdecyduj sie na zabieg niezaleznie od wszystkiego! patrzac obiektywnie, jestes po prostu chory i musisz to wyleczyc. ja tez bylem chory przez cholernie dlugi czas. mialo to mega wplyw na mnie i moja psychike, poczucie wlasnej wartosci i kontakty z dziewycznami. teraz jestem 11 dni po zabiegu - warto. niewazne, czy chcesz seks w prezerwatywnie, czy bez, czy chcesz obrzezanie calkowite, czesciowe, albo tylko plastyke, jedne ch*j :))), masz byc zdrowy i musisz isc na zabieg. zobaczysz, jak sie wszystko zagoi, nie bedziesz zadawal tyle pytan, tylko czekal na okazje zeby wreszcie sprawdzic w boju jak to jest, kiedy juz jestes zdrowy. a Twoja psycha zyska na tym wiecej niz myslisz.
mniej myslenia, wiecej dzialania. bedzie dobrze. zobaczysz. ja tez sie balem, tez mialem watpliwosci. tez czekalem, strasznie dlugo. niepotrzebnie:) zabierz sie za te sprawe i juz:):)
pozdrawiam/
 

sławek83

Moderator
Masz chłopie problem psychologiczny chyba. Ja uprawiałem seks ze stulejką całkowitą przez kilka lat. A to czy będziesz to robił w gumce czy bez to nie ma nic wspólnego z tym czy zrobić zabieg. Jak nie chcesz wiedzieć jak wygląda prawdziwy seks z kobietą to męcz się dalej. Twój wybór.
 
Podobne tematy





Do góry