• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Przewlekła infekcja żołędzia po stosunku

marcin123456

New member
Ja robiłem wymaz spod napletka ale poszedłem tak poprostu po pracy a to chyba trzeba nie myć się tam przez 48 godzin i mi nic nie wyszło ale jak byłem u urologa to pobrał mi wymaz z cewki moczowej i tam wyszła bakteria klebsiella aerogenes dał mi na 14 dni biseptol ale na to zaczerwienienie i ból nic nie pomogło. Mi pierwszy lekarka która dała ten travocort a później maść Borną to po tej maści właśnie zaczęło mnie boleć bo wcześniej nic mnie nie bolało i jakiś taki się spuchnięty zrobił - niektórzy nie powinni być lekarzami bo to mogła zacząć od jakiegoś illadiamedu bo pewnie na początku by pomogło a nie robić coś takiego 🙁. A teraz to nie wiem co z tym robić czekam na cud który się nie wydarzy mam kontrolę 6 mają urologa no ale on nic nie przepisuje jeśli nie będzie jakiegoś wymazu albo coś no i w sumie dobrze ale kiedy mi ktoś pomoże 🙁. Do tego wszystkiego laska która mnie zaraziła tym czymś znalazła sobie innego tak że gorzej być nie może tzn zawsze może być no ale wiecie o co chodzi. Byłem jeszcze u innego urologa przepisał triderm jak witaminę C i nawet nie powiedział jak to stosować ale poczytałem i steryd to dałem sobie spokój a wy co o tym myślicie ? Bo to też gentamecyna między innymi tak że chyba lepiej nie próbować. A macie coś co można stosować pod napletek co regeneruje bo już sam nie wiem może to porostu podrażnienia po tym co stosowałem dotychczas tylko ten ból dziwny podczas schylania się największy bo z lewej strony pod żołędziem na dole są takie żyły napuchnięte i to one chyba tak bolą a z prawej prawie w ogóle ich nie widać.
 

feur

New member
Ja robiłem wymaz spod napletka ale poszedłem tak poprostu po pracy a to chyba trzeba nie myć się tam przez 48 godzin i mi nic nie wyszło ale jak byłem u urologa to pobrał mi wymaz z cewki moczowej i tam wyszła bakteria klebsiella aerogenes dał mi na 14 dni biseptol ale na to zaczerwienienie i ból nic nie pomogło. Mi pierwszy lekarka która dała ten travocort a później maść Borną to po tej maści właśnie zaczęło mnie boleć bo wcześniej nic mnie nie bolało i jakiś taki się spuchnięty zrobił - niektórzy nie powinni być lekarzami bo to mogła zacząć od jakiegoś illadiamedu bo pewnie na początku by pomogło a nie robić coś takiego 🙁. A teraz to nie wiem co z tym robić czekam na cud który się nie wydarzy mam kontrolę 6 mają urologa no ale on nic nie przepisuje jeśli nie będzie jakiegoś wymazu albo coś no i w sumie dobrze ale kiedy mi ktoś pomoże 🙁. Do tego wszystkiego laska która mnie zaraziła tym czymś znalazła sobie innego tak że gorzej być nie może tzn zawsze może być no ale wiecie o co chodzi. Byłem jeszcze u innego urologa przepisał triderm jak witaminę C i nawet nie powiedział jak to stosować ale poczytałem i steryd to dałem sobie spokój a wy co o tym myślicie ? Bo to też gentamecyna między innymi tak że chyba lepiej nie próbować. A macie coś co można stosować pod napletek co regeneruje bo już sam nie wiem może to porostu podrażnienia po tym co stosowałem dotychczas tylko ten ból dziwny podczas schylania się największy bo z lewej strony pod żołędziem na dole są takie żyły napuchnięte i to one chyba tak bolą a z prawej prawie w ogóle ich nie widać.
Ten wymaz z cewki moczowej miałeś metodą PCR? Czy to jakiś zwykły posiew na bakterie i grzyby? Może laska miała faktycznie jakaś chorobę weneryczną i musisz zrobić jakiś pakiet intymny. Ja robiłem (na euroimmun DNA), że wysylaja ci do domu zestaw, odsyłasz im materiał i czekasz na wynik 1-2 tygodnie.

Ogólnie zaraz podrzucę więcej nowych fotek, bo powoli to faktycznie chyba zaczyna wyglądać jak liszaj twardzinowy chociaż już sam nie wiem na co patrzę, mój żołądź to jedna wielka zmiana i wygląda jakby miał kilka chorób na raz i coś sobie postępuje nawet mimo protopicu.
 

marcin123456

New member
Ale ja sam sobie nie pobiore wymazu z cewki moczowej ten mi pobierał na bakterie ale to później tak 3 dni bolało po tym że już nigdy tego nie zrobie chyba masakra. Ona twierdziła że nie ale nie mam żadnych wydzielin tylko zaczerwienienie ja już nie wiem nic.
 

feur

New member
Ogólnie przyznam się, że udało mi się 3 tygodnie to ignorować, bo spadło mi wiadro ścieków na głowę w życiu i tak tylko smarowałem tym protopiciem, wietrzyłem go po 2-3h dziennie, myje go tylko wodą albo lipikar syndet ap+ ale dzisiaj po waszych odpowiedziach zacząłem się znowu przyglądać po myciu tym zmianom i spadła mi psycha już chyba do zera. Jedni pisali i mówili (lekarze), że liszaj płaski, inni że liszaj twardzinowy, inni że nie ma szans i że coś innego. Ostatecznie nic nie działa, stan chyba tylko się pogarsza niby na codzień w pracy tego nie czuje jedynie wieczorami i przed spaniem jakoś łatwiej poczuć ten rodzaj "pieczenia" głównie w tym mocno czerwonym miejscu ale no nic, wrzucam poniżej nowe zdjęcia - 5 dni zerowa aktywność seksualna (po aktywności wygląda o wiele gorzej i długo wraca do siebie).





Nawet jeśli to jakaś forma liszaja to czemu nie działają ani sterydy ani protopic?
 

arek a

Active member
Ogólnie przyznam się, że udało mi się 3 tygodnie to ignorować, bo spadło mi wiadro ścieków na głowę w życiu i tak tylko smarowałem tym protopiciem, wietrzyłem go po 2-3h dziennie, myje go tylko wodą albo lipikar syndet ap+ ale dzisiaj po waszych odpowiedziach zacząłem się znowu przyglądać po myciu tym zmianom i spadła mi psycha już chyba do zera. Jedni pisali i mówili (lekarze), że liszaj płaski, inni że liszaj twardzinowy, inni że nie ma szans i że coś innego. Ostatecznie nic nie działa, stan chyba tylko się pogarsza niby na codzień w pracy tego nie czuje jedynie wieczorami i przed spaniem jakoś łatwiej poczuć ten rodzaj "pieczenia" głównie w tym mocno czerwonym miejscu ale no nic, wrzucam poniżej nowe zdjęcia - 5 dni zerowa aktywność seksualna (po aktywności wygląda o wiele gorzej i długo wraca do siebie).





Nawet jeśli to jakaś forma liszaja to czemu nie działają ani sterydy ani protopic?
Jest coś takiego jak biopsja wycinakowa, która polega na pobraniu niewielkiego, ale pełnego fragmentu tkanki wszystkich warstw skóry do badania pod mikroskopem, tzw. badanie histopatologiczne. Miałeś coś pod tym kątem robione?
 

feur

New member
Jest coś takiego jak biopsja wycinakowa, która polega na pobraniu niewielkiego, ale pełnego fragmentu tkanki wszystkich warstw skóry do badania pod mikroskopem, tzw. badanie histopatologiczne. Miałeś coś pod tym kątem robione?
Nie miałem ale lekarz ostatecznie powiedział, że jak protopic nie pomoże (6 tygodni) to sugerowałby biopsję tylko, że zostały 3 tygodnie protopicu a potem trzeba będzie odczekać miesiąc, żeby protopic nie zakłamał wyniku biopsji więc dopiero w najlepszym wypadku za 2-3 miesiące bym dostał wynik tylko, że trochę praca mi na to nie zezwala (nie mam uop tylko inną formę zatrudnienia bez L4)

Dodatkowo urolog mnie nastraszył, że pobierają cylinder około 5mm z nadstawką, żeby nie dostali odpowiedzi, że "za mała próbka, trzeba pobrać ponownie" i powiedział, że w takim miejscu biopsja to się leczy 1-2 miesiące (często z babraniem się rany) + są szwy. Stąd ta kolizja z pracą i nie wiem na ile te rzeczy to prawda ale no umiem sobie wyobrazić taki cylinder wycięty z żołędzia i to co się będzie działo z tym dalej zwłaszcza, że to głównie naczynia krwionośne, nocne wzwody mimowolne ze szwami i tak dalej...

Skrajnie mnie to zrezygnowało psychicznie ale i tak już nie mam prawdopodobnie wyjścia tylko szkoda, że to progresuje, czas sobie mija a ja od tylu miesięcy nadal zero konkretów
 

arek a

Active member
No tak, bo tą biopsją mogą tak zeszpecić żołądź, że żal będzie na nią patrzeć. Żeby ta biopsja postawiła konkretną diagnozę i plan skutecznego leczenia, to można poświęcić trochę wacka, ale jak znów nic to nie pomoże?. No niestety, nawet lekarze nie wszystko potrafią przewidzieć, a co dopiero my.
 

feur

New member
No tak, bo tą biopsją mogą tak zeszpecić żołądź, że żal będzie na nią patrzeć. Żeby ta biopsja postawiła konkretną diagnozę i plan skutecznego leczenia, to można poświęcić trochę wacka, ale jak znów nic to nie pomoże?. No niestety, nawet lekarze nie wszystko potrafią przewidzieć, a co dopiero my.
Też widziałem tutaj jedną osobę z całkiem podobną historię tylko tam doszła rzeżączka na sam start ale chłop miał biopsje i wynik - to sugerował, że dermatolodzy/wenerolodzy patrzeli na ten wynik jakby był zaszyfrowany albo był napisany po chińsku. Pozwolę sobie dla przykładu ten wynik zacytować : (CYTOWANY WYNIK NIE MÓJ)

"Mikroskopia: Fragment tkankowy pokryty rozrośniętymi akantotycznie nabłonkiem wielowarstwowym płaskim z cechami hiperkeratozy, bez cech dysplazji. Drobne nadżerki. W podścielisku liczne poszerzone naczynia kapilarne oraz lokalizujący się głównie wokół naczyń naciek z komórek jednojądrowych z domieszką pojedynczych neutrofili. Nieznaczna egzocytoza i ogniskowa spongioza."

Mam podejrzenia, że jak dostanę podobny wynik to też nikt nie będzie wiedział jak mi pomóc. Biopsja chyba głównie wyklucza nowotwory i agresywne zmiany i odróżnia je od łagodnych ale na pewno nie będzie jasnej odpowiedzi typu: "no siemka to liszaj twardzinowy, pozdrawiamy"

Wydaje mi się, że medycyna po prostu jeszcze nie jest tak daleko jakbyśmy chcieli. Fajnie, że nie robią nam lobotomii gwoździem i młotkiem jak cierpimy na bezsenność ale do rozsądnego lecznictwa bez skutków ubocznych i powikłań niestety chyba nam jeszcze kilku dekad brakuje.
 

Podobne tematy

Do góry