Problem-plastyka

real1

New member
Witam
Dokladnie 15 dni temu udalem sie do szpitala na zabieg usuniecia stulejki, lekarz powiadomil mnie ze zrobi mi tak zwana wersje soft ktora polegala na samym nacieciu(fachowo to nazywa sie chyba plastyka) zaznaczyl takze ze ten zabieg wiaze sie z ryzykiem zarosniecia i poprostu bedzie to samo co wczesniej, troche mnie to przerazilo bo nie ten caly zabieg a w szczegolnosci czyszczenie nie bylo najprzyjemnisza rzecza w moim zyciu. Jakies dwa dni po zabiegu zauwazylem ze wyszedl mi jeden szew i jest poprostu na wierzchu, po jakims czasie w tym miejscu pojawila sie taka gulka, nie jest ona jakichs duzych rozmiarow ale nie wyglada estetycznie i na pewno wolalbym aby jej nie bylo i moje pierwsze pytanie brzmi czy to zniknie czy cos z tym ewentualnie trzeba bedzie zrobic. Drugie pytanie wiaze sie z duzo powazniejszymi obawami a wiec mozliwym zarosnieciem, rzeczywiscie moge odkryc troche bardziej zoladz ale spodziewalem sie o wiele wiele wiecej, narazie usprawiedliwiam sie tym ze zostaly tam jeszcze jakies szwy, koncowka jest dosyc sztywna i moze to jest powodem ale z drugiej strony minelo juz sporo czasu i mam pewne obawy ze ten zabieg był o dupe otluc.
Czy moglby sie ktos majacy podobna specyfike zabieu do mojej wypowiedziec w tej kwestii, bylbym bardzo wdzieczny.
Pozdrawiam
 

Stormbringer

New member
Co do grudki to nie wiem, jak się nie wchłonie to zostaje chyba jakaś maść na blizny. Oba rozwiązania wymagają czasu.
15 dni to całkiem sporo, powinieneś trochę wcześniej próbować ściągnąć napletek - teraz może być dosyć trudno, chociażby dlatego, że jego część mogła Ci się skleić z żołędzią(om? ortografia wieczorem kuleje, wybacz).
Spróbuj pomoczyć w rumianku, czy wodzie z szarym mydłem, żeby rozluźnić skórę i spróbuj ściągnąć napletek. I przede wszystkim trochę Wacława umyć...
Jeśli uznasz, że się nie da bo boli, szwy chcą puścić, jest bardzo ciasno etc. to może lepiej udać się na konsultacje. Tak dla świętego spokoju.
 

real1

New member
No tak problem w tym ze nawet pytalem sie doktora czy mam wykonywac jakies cwiczenia on powiedzial ze mam tylko myc, no wiec to robilem. Dzieki za rade, sprobuje cos z tym szarym mydlem, nie wiem w jaki sposob mialoby pomoc ale chyba nie zaszkodzi;). Sprobouje takze dzisiaj troche "ofensywniej" porozciagac go pod prysznicem.
 

Stormbringer

New member
real1 napisał:
No tak problem w tym ze nawet pytalem sie doktora czy mam wykonywac jakies cwiczenia on powiedzial ze mam tylko myc, no wiec to robilem. Dzieki za rade, sprobuje cos z tym szarym mydlem, nie wiem w jaki sposob mialoby pomoc ale chyba nie zaszkodzi;). Sprobouje takze dzisiaj troche "ofensywniej" porozciagac go pod prysznicem.
Co lekarz, to opinia, ja miałem ściągać napletek i przemywać wodą...

A co do mydła, to żadna magia, po prostu skóra się robi bardziej elastyczna jak się ją trochę w ciepłym pomoczy. Może być i sama ciepła woda, ale z mydłem załatwisz higienę za 1 zamachem :) bo mycie nie było bynajmniej na początku najprzyjemniejszym doświadczeniem, przynajmniej dla mnie :p Ja chyba odciągnąłem na 4 dzień, ale też powoli, żeby się nic nie naciągnęło.
A że się sklei się nie martw, z tego co czytałem na forum to po 2 tygodniach ludziom też się udawało wszystko ok zrobić.
 

real1

New member
Musze przyznac ze sciaganie "na sucho" a sciaganie wlasnie w cieplej wodzie z szarym mydlem to dwa rozne swiaty. Sprobowalem i wyglada to o wiele lepiej, nie jest jeszcze tak jak powinno byc ale mam nadzieje troche treningu i bedzie fajnie:) Apropo masci na blizny to jakie polecacie? Bo wolalbym aby jednak tej gulki nie bylo
 

Stormbringer

New member
Trening czyni mistrza, wiem po sobie :p Też od razu nie działało jak trzeba :)

Ja jeszcze na etapie leczenia blizn nie jestem, ale jest cały dział o tym, na pewno coś znajdziesz...
 
Do góry