Poradnik - wygodny, praktyczny opatrunek

Przemek93

New member
Witam, zmęczony chodzeniem jak emeryt w obawie przed przesunięciem się sprzętu wraz z opatrunkiem czy szarpnięcie przylepca wpadłem na prosty, a za razem wygodny sposób na opatrunek - co najważniejsze wielokrotnego użytku. W moim przypadku (i zapewne u większości z Was) sprzęt został przyklejony do brzucha szerokim przylepcem chirurgicznym (u mnie 10 cm szeroki), później sam przyklejałem w ten sam sposób węższym przylepcem, ale po kilku dniach kilkukrotnego codziennego odklejania, przyklejania w miejscu przyklejeń pojawiła się krew (zerwałem naskórek na raty). Później pojawił się sposób na octenisept - spryskany przylepiec sam odchodził bez bólu. No ale tym tempem nie zarobię na octenisept i przylepce toteż wymyśliłem sposób poniżej:

opatrunek samego penisa -tu każdy ma swój sposób więc ten etap pominę

Mocowanie penisa "na sztorc"

potrzebne będą:
-opatrunek indywidualny, taki z wkładką prostokątną - ja znalazłem w apteczce samochodowej
-przylepiec (ja użyłem 12,5 mm)
-spinka do bandaża
-nożyczki

opis "budowy"

Z opatrunku indywidualnego wycinamy sam "wkład" (mi się udało oderwać), a z niego kształt jak na obrazku u dołu. Układamy wycięty element na łonie zaraz nad podstawą penisa i przyklejamy przylepcem za zielone fragmenty do ciała (beżowy fragment tworzy teraz "skrzydełka"). Bierzemy małego przyjaciela i kładziemy go już w opatrunku na naszą konstrukcję. Wystającymi skrzydełkami owijamy penisa i spinamy je spinką do bandaża. Gotowe!



Teraz żeby uwolnić sprzęt do sikania czy np na kontrolę u lekarza nie musimy się martwić w odklejanie, przyklejanie tylko odpinamy spinkę i voila dzięki czemu do samego sikania wystarczy mieć przy sobie octenisept do przemycia. Potrzebujemy mniej czasu na ogarnięcie się po toalecie, taka konstrukcja spokojnie może wytrzyma kilka dni, oszczędza opatrunek, a przede wszystkim jest wygodniejsza. Sam noszę dopiero jeden dzień ale wstawanie czy siadanie czy to w domu czy w samochodzie nie stanowi problemu że coś się odklei czy przylepiec szarpnie.
 

Przemek93

New member
Po dwóch dobach z takim opatrunkiem mogę powiedzieć że:
-chodzę z nim i wszystko się ładnie trzyma
-nic nie czuć nawet jak kucam, siadam, robię cokolwiek, żaden plaster czy coś nie ciągnie bo nie ma co
-sprzęt jest zawsze w jednej pozycji, ba, bez obaw dwie noce spałem w najlepszej dla siebie pozycji do snu - boczna ustalona i sprzęt siedział stabilnie. Koniec ze spaniem na plecach :D
-nocne wzwody nie przeszkadzają, być może to kwestia całego opatrunku aczkolwiek za dnia coś tam czuję w takich momentach, ale w nocy mnie nic nie budzi
-cała "procedura" przygotowania się do korzystania z WC, jak i "procedura" po WC trwa zdecydowanie wygodniej i szybciej
 

Przemek93

New member
Zdjęcie zginęło więc póki co opis...

Prostokąt, takiego opatrunku (8x10) przecinamy wzdłuż mając dwa pasy 4x10. Składamy na pół mając prostokąt 4x5 i wycinamy literę T tak żeby "daszek" literki T miał centymetr szerokości, nóżkę zwężamy po centymetrze z każdej strony. Po rozwinięciu takiego T mamy duży pasek 2x10 cm z dwoma małymi skrzydełkami 1x2 cm (taki duży plus wycięliśmy). Za skrzydełka przyklejamy to do łona, a dużym luźnym paskiem owijamy penisa i spinamy spinką do bandaża. Teraz do sikania wystarczy uwolnić małego rozpinając zapinkę, a cała konstrukcja może być przyklejona do łona nawet kilka dni
 
Do góry
TOPlist