Pomóżcie

Michał96

New member
Mam 17 lat. Jakis czas temu dowiedziałem się o stulejce i jestem pewien, że ją mam. Już długo zwlekam, a zaczynam bać się skutków, które mogą być przecież poważne.
Jeszcze nie powiedziałem rodzicom, ale niedługo muszę zebrać się w sobie i to zrobić.
Mam tylko jedno pytanie. Czy zawsze jest wybór pomiędzy obrzezaniem całkowitym, a zabiegiem plastycznym?
Mimo wszystko wolałbym plastykę. Nie chcę pozbywać się częsci siebie na stałe. Jeżeli np. moja przyszła partnerka powie, że nie chce, abym usunął napletek to wtedy można się go pozbyć. A co jesli kiedys brak napletka wpłynie na cokolwiek negatywnie? Usunąć przecież można zawsze, przywrócić nie.
Jestem jeszcze młody i myslę, że to za wczesnie na taką decyzję. A jesli nie będzie mi się podobał wygląd po obrzezaniu, jesli nie zaakceptuję samego siebie? Boję się takiej decyzji tak wczesnie. Sorry za takie gadanie, ale trochę się boję. Mimo wszystko wolałbym plastykę.

Mój przyjaciel wygląda normalnie, nic złego poza tym z nim się nie dzieje. Swoich zdjęć nie chcę wklejać, ale na forum trafiłem na takie które odpowiadają mojemu problemowi. Są poniżej.

http://i.imgur.com/YR6v8.jpg
http://i.imgur.com/preud.jpg

Co powiecie?
 

Michał96

New member
Jeszcze jedna rzecz. Czy różnica pomiędzy przyrodzeniem obrzezanym, a nieobrzezanym jest bardzo widoczna na pierwszy rzut oka? Żyłem ze swiadomoscią, że obrzezany wygląda jakos ohydnie. W intrenecie trafiam na jakies obrzydliwe zdjęcia, które tylko pogłębiają moje wątpliwosci.
 

shogo

New member
Nieobrzezany no to wiadomo, że nie masz napletka i żołądź jest cały czas na wierzchu. Z reguły kobiety wolą obrzezanych, ale skąd taka świadomość że jej się może nie spodobać?
 

Michał96

New member
shogo napisał:
Nieobrzezany no to wiadomo, że nie masz napletka i żołądź jest cały czas na wierzchu. Z reguły kobiety wolą obrzezanych, ale skąd taka świadomość że jej się może nie spodobać?
Nie wiem. To po prostu nienaturalne. Wychodzę z założenia, że każda częsć ciała jest potrzebna, a usuwanie czegokolwiek (z wyjątkiem włosów, paznokci ofc :D) jest... hmmm nienaturalne, po prostu.
 
Do góry