Podniecenie - jak wytrzymać?

Radegast

New member
Dziś mijają 3 tygodnie od zabiegu. Lekarz zalecił abstynecję sekualną na okres 6-8 tygodni. Zawziąłem się i postanowiłem tyle wytrzymać bez aktywności seksualnej. Jednak nie jest to takie proste, żeby tak hop siup z osoby aktywnej na dłuższy okres stać się pasywną bez dużego wysiłku. Jakiś tydzień temu przypomniało mi się, że kiedyś czytałem, że Kalms działa stopująco na popęd seksualny. Stwierdziłem co mi tak spróbuję. Rzeczywiście muszę przyznać, że na jakiś czas pomogło. Ale ostatnie trzy dni są już cięższe. Może organizm uodpornił się na dawkę, a może to kwestia tego, że ładnie się goi i człowiek jest zadowolony (bo będzie lepiej, bo ładniej wygląda, bo ta trudna decyzja już za mną, bo w końcu spokojnie śpię w nocy, bo erekcje nie są już bolesne... można by wymienać jeszcze trochę...). Teraz pytanie filozoficzne. Jak żyć? W najlepszym wypadku stosownie do wytycznych lekarskich jestem na półmetku. :/ W pracy ciężko wysiedzieć. Piękne kobiety wszędzie, a w domu ta jedna Ukochana! No i jak tu wytrzymać? Macie jakieś sposoby?
 

Pan_Ahmed

New member
Cześć.
Ogólnie z tego co piszesz wynika, że tak naprawdę mógłbyś już się spokojnie zmasturbować :D To na jakiś tam czas powinno dać pewną ulgę. Ja także należę do osób o wyjątkowo wysokim popędzie i bałem sie jak ja to wytrzymam. Do tego stopnia byłem zdesperowany, że "zwaliłem" sobie wieczorem przed zabiegiem podczas kąpieli hahaha.
Jakie miałeś szwy? Jeśli nierozpuszczalne, to zapewne masz je już usunięte, więc nie widzę przeszkód spróbować seksu z partnerką, jednak na początek lepiej aby to zrobić bardziej "czule" niż "na ostro".. wiesz, żeby niczego nie uszkodzić. ;)
Jeśli masz natomiast szwy rozpuszczalne, poczekaj aż wszystkie wypadną/rozpuszczą się.
PS. Jeśli pytasz jak tu wytrzymać.. hmm przede wszystkim staraj się unikać jakichkolwiek bodźców, które mogą być przyczyną podniecenia. .. wiem, że to trudne :D
 

Radegast

New member
Pan_Ahmed szwy mam rozpuszczalne, ale większość jeszcze trzyma. Mam jeszcze takie trzy miejsca (w tym to po wędzidełku), gdzie mam jeszcze strupy, które się mocno trzymają. Nie chciałbym, żeby puścily (a zdarzało się po nocnej erekcji (ostatni raz w sobotę). O unikaniu bodźców wiem, ale sam zdajesz sobie sprawę, że teoria teorią, a praktywa praktyką. Wniosek taki, że choć staram się unikać to i tak mi się chce. Ech :(
 

Pan_Ahmed

New member
No ciężko jest, ja jakoś przez pierwsze dwa dni po zabiegu nie miałem nawet ochoty myśleć o kobietach, zapewne ze stresu i wielkiego aczkolwiek bardzo pozytywnego szoku, że nareszcie jestem obrzezany. ;)
Ale teraz, rozpoczął się mój 4 dzień po zabiegu i łatwo z tym nie jest.... Już mi dzisiaj ze 3 razy stanął za dnia właśnie przez różne myśli. A dodam, że 4 dni po zabiegu erekcje są nadal trochę nieprzyjemne (dziwny ścisk od szwów i opatrunku, jakby penis był w kagańcu). :p
Po prostu musimy wytrzymać, postarać się o tym nie myśleć, a jak dopadają nas myśli o seksie, to tłumić je myśląc o czymś obrzydliwym, albo wkręcając sobie, że coś może się złego stać ze szwami jak "wacek" stanie itp. ..
Moja recepta:
1. Nie oglądac przysłowiowego "redtube'a" ani nie wchodzić na jakiekolwiek stronki erotyczne i czaty,
2. Unikać czegokolwiek co może wywołać podniecenie, lub jakiejkolwiek sytuacji, przez którą może nam stanąć, (poprosić partnerkę, aby starała się nie prowokować - niech przez ten czas zachowuje się jak zakonnica), ;)
3. Zająć sie czymś (słuchać muzyki, poczytać książkę, oglądać TV),
4. Jeśli już dopada erekcja, to starać sie ją "zgasić" jak najszybciej np:
a) myśląc o czymś co nas przeraża, zniesmacza, zawstydza, wywołuje negatywne emocje,
b) można tez kupić sobie żelowy woreczek chłodzący, wstawić do lodówki, później mieć go przy sobie, a jak dopada erekcja - przystawić go przez bieliznę/opatrunek do penisa ===> Zimno sprawia, że penis się kurczy a erekcja słabnie! ;)

Ehhh w takich chwilach chciałoby się być impotentem!!! hahahaha
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

fractapsyche

New member
Ja próbowałem seksu w gumce po 9 dniach od zabiegu.:p Nikomu jednak tego nie polecam.

A stało się to dlatego, ponieważ byłem na mieszkaniu z kobietą i nie wytrzymaliśmy... Początkowo ustaliliśmy, że nie będziemy tego robić i spotykamy się tylko na pieszczoty, pocałunki, itd. No ale nie udało się wytrzymać.

Najpierw kobieta zaczęła mi go lizać (podziwiam ją za to, że się nie brzydziła :shock:), a potem przeszliśmy do konkretów...

Niestety, ale trochę mnie bolało podczas stosunku, więc tak po kilku minutach odpuściłem.:roll:

Teraz się jedynie masturbuję. Nie pamiętam dokładnie, ale pierwsza udana masturbacja miała miejsce jakoś po 1,5 tygodnia od zabiegu.

Jeśli chodzi o seks, to postanowiłem się wstrzymać aż do wypadnięcia wszystkich szwów!
 

Radegast

New member
No dobra. Widzę, że nie ma jakiegś uniwersalnego sposobu. Cóż będę dalej ćwiczył silną wolę ;P Na domiar "złego" zaczął wychodzić mi jeden szew, więc go wyciągnąłem. A przy okazji sprawdziłem resztę. w sumie wyszło 12 z 25. Wieczorem po prysznicu sprawdzę jeszcze trzy "podejrzane" Interes od razu wygląda lepiej i... zdowiej. A ta satysfakcja nie pomaga :evil:
 

Pan_Ahmed

New member
Spoko panowie, wytrzymamy ;) Za dnia wystarczy się czymś zająć, żeby nie myśleć o kobietach, a w nocy spać w wywietrzonym, chłodnym pokoju (w czasie erekcji odkryć się żeby całemu ciału zrobiło się chłodno - wtedy penis szybko opadnie), lub drzemać z woreczkiem chłodzącym pod ręką i w razie wzwodu przyłożyć go do krocza, jak już wcześniej wspominałem :)
 

Pan_Ahmed

New member
Dziś mija 12 dzień jak nie spuszczam z kija, 11 dzień od zabiegu.
I zastanawiam się kiedy wypadną mi wszystkie szwy i kiedy będę w stanie sobie normalnie ulżyć, bo to już niespełna tydzień bez trzepania, a dla mnie do po prostu rekord świata, bo zwykle jechałem na ręcznym dzień w dzień albo po 2-3 razy dziennie hahaha! Cóż, taki mam temperament no i do tego słabą "silną wolę" ... ;)
Dlatego co się dzieje teraz, to dla mnie katorga, czuję się jak zakonnik. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam.
Jak narazie wyznaję doktrynę: "erection as being my enemy" czyli "erekcja jako mój wróg" jak to powiedział pewien znany gościu. :D

Powiedzcie, po jakim czasie od zabiegu obrzezania każdy z Was sobie ulżył?
:D
 

Pan_Ahmed

New member
No nieźle :wink:
Mi na przykład nie tyle przeszkadzają szwy, co nadwrażliwy żołądź. Ciekawe ile to jeszcze potrwa jak sie całkowicie uodporni na dotyk.
 

Radegast

New member
Pan_Ahmed niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytania. :( Ja czuję się już bardzo dobrze. Wiem, że wszystko działa i jest w normie. ;) Opuchlizna trzonu jest minimalna i tylko w niektórych miejscach. A z dnia na dzień jest coraz mniejsza. :) Po cięciu mam cieniutką kresecznę, która od strony wędzidełka jest płaska i prawie niewidoczna. Czuć tylko, że w tym miejscu po naciśnięciu jest trochę twardo, ale z dnia na dzień wydaje mi się, że coraz mniej. Seks w moim przypadku jest dużo przyjemniejszy. A masturbacja nie wiem, bo zarzuciłem te praktyki jeszcze przed zabiegiem i na całe szczęście nie mam ochoty do tego wracac. :) Poza tym technika pewnie byłaby inna, a to dodatkowo mnie stopuje przed spróbowaniem. I dobrze mi z tym (choć na początku przez pierwsze 20kilka dni było bardzo źle). :)
 

Pan_Ahmed

New member
Ja mam jeszcze takie pytanie - czy nic się nie stanie jeślibym sobie ulżył podczas gdy część szwów jeszcze nie wypadła?
Mam niby jeszcze nadwrażliwy żołądź, ale już w coraz mniejszym stopniu, poza tym obrzezanie miałem praktycznie równe 3 tygodnie temu i zaczynam już autentycznie wariować bez rozładowania emocji. :lol: Już dawno pobiłem mój rekord wstrzemięźliwości i z każdym dniem biję go o kolejną dobę.. hahaha
Starać się wytrzymać póki ostatni szew nie wypadnie?
 

sławek83

Moderator
Pan_Ahmed żeby sobie ulżyć nie trzeba go od razu gnieść, wyrywać i szarpać, nie :) Ja swojego dosyć wcześnie testowałem ale wszystko z głową. Sam musisz wiedzieć na co możesz sobie z nim pozwolić.
 

Pan_Ahmed

New member
Problem w tym, że nie wypadły wszystkie szwy i w dodatku mam jeszcze trochę nadwrażliwy żołądź, zauważyłem jednak, że w stanie silnej erekcji ta nadwrażliwość jakby jeszcze bardziej zanika (ale nadal ją trochę czuć). Najbardziej boję się jednak o szwy. Niby po 3 tygodniach powinno być już wszystko z grubsza wygojone, ale jednak chyba dam sobie jeszcze na wstrzymanie ;)
 

Pan_Ahmed

New member
Spoko, jakoś wytrzymam. Najważniejsze, że erekcje już nie ściskają. A z drugiej strony - przez ten brak dyskomfortu podczas wzwodów zaczynam mieć ogromną potrzebę ulżenia sobie.
No ale jest OK. Wiem, że będzie już tylko lepiej :D
 

anonimowystul

New member
Masakra z tymi myślami po zabiegu ^^. Jestem dopiero 2 dzień po zabiegu a myśli mam jak u 15 latka :p. Oglądam film i "o kurde, ale jej się naprężają cycki w tym dekolcie", albo "o kurde, pokazała uda" ;D. Filmów, w których występują nagości unikam już nie wspominając oczywiście o pornolach, bo się boje o małego. Jak tylko mi przychodzą niegrzeczne myśli to staram się od razu je wyrzucić z głowy, ale zaraz się pojawiają w głowie inne obrazy tyłeczków, nóg, cycków. Masakra, nigdy tak nie miałem, ciekawe ile wytrzymam zanim wyjdę z siebie :p. Na razie 2 noce za mną, oczywiście każdej standardowo się budziłem 4-5 razy przez wzwody, na szczęście tylko częściowe, pełnego jeszcze nie miałem, sam nie wiem czy dlatego, że starałem się wyrzucić jakiekolwiek niegrzeczne myśli z głowy i uspokoić, czy dlatego że po prostu opatrunek wytrzymuje i nie pozwala.

Z dziewczyną ustaliłem, że się zobaczymy dopiero w weekend, tydzień po zabiegu, a i wtedy ma ubrać jakiś sweter i żadnego dekoltu mi nie pokazywać, by mnie nie kusić swoimi pięknościami :p. Łącze się z wami w bólu wstrzemięźliwości koledzy ^^.


PS. Każdy tak tu pisze jak to jest "wyjątkowo niewyżyty" bo się masturbuje codziennie, a czasami nawet i 2, albo 3 razy dziennie. A tu wychodzi na to, że to normalka i każdy tak robi :p. A przynajmniej Ci, którzy nie mają swojej pięknej dostępnej na co dzień, z powodu na przykład odległości czy też czasu na tyle by wspólnie nocować co drugi dzień.
 

Irrlii

New member
Hahah mam podobnie. Dzis 9 dzien po zabiegu a od jakis 3 dni mam tak, ze przesadnie podniecaja mnie najdrobniejsze rzeczy. Np. W telewizji jakas laska ma ladne piersi, dekolt, albo swietne szpilki na nogach i czlowiek nie wyrabia. ;D Co dla mnie jest dosc dziwne, bo nigdy takie drobnostki nie podniecaly mnie az tak bardzo. Nawet mysli powoduja mega wzwod. Ostatnio to codziennie cos mnie kusi, ze az mnie martwia moje szwy. ;))
 

Maciejusz

New member
Jestem 13 dni po zabiegu, nic mnie już nie boli i z całej tej tęsknoty do kobiecego ciała pozwoliłem sobie na obejrzenie pornola czy dwóch. Obejrzałem je, mimo iż wciąż wiem że bolesna byłaby zabawa z mini-moim, nie mogę się doczekać aż wreszcie będę mógł sobie ulżyć.
 
Do góry
TOPlist