Plastyka, dzień 6. - krwawiące szwy.

trinitro

New member
Witam. Miałem robioną 6 dni temu (pon.) plastykę napletka łącznie z wydłużeniem wędzidełka. Przyczyną była stulejka częściowa - mogłem zsunąć napletek do końca, ale nie w czasie erekcji.
Dostałem zalecenia, żeby trzymać go pionowo, i robić okłady z kwasu bornego do zejścia opuchlizny. Mam całkiem sporo szwów, rozpuszczalnych - na całym obwodzie napletka (jest trochę przycięty napletek), oraz na linii przecięcia wędzidełka - zarówno na żołędzi, jak i napletku. Naliczyłem z... 16 małych szwów. Wizytę kontrolną na ich wyjęcie mam 2tyg. po zabiegu. Opuchlizna już prawie zeszła, i mam pytanie:

Na miejscu cięcia wędzidełka (na napletku), mam szwy na całej długości, z góry na dół. I szwy na samej górze są już dosyć luźne, i przy każdym ruchu nadszarpują skórę, oraz kaleczą szycie na żołędzi. W efekcie zawsze, jak patrzę (zsuwam napletek), widzę tam troszkę świeżej krwi. Na moje oko to się nie ma szansy zagoić. Był założony na opuchliznę, teraz wisi prawie luźno, pusty w środku.
Czy mam wyjąć ten szew? Więcej paćka niż trzyma (pętelka jest pusta, trzyma tylko 2 kawałeczki skóry). Z drugiej strony nie chciałbym, żeby mi coś tam się rozlazło po jego wyjęciu...
Przypomnę, to jest 6 dzień po zabiegu. Jak sądzicie?
 

bezczel

New member
Ten luźny szew możesz przeciąć i wyjąć, nic się nie powinno stać.
Wędzidełko goi się najdłużej i lekkie krwawienie nie powinno jakoś nadzwyczajnie wzbudzać niepokoju.
 

trinitro

New member
Dzięki, ale wygląda na to, że w nocy albo rano sam wypadł :D miejsce po nim jest prawie całkiem zagojone, tylko 2 kropki czerwone, więc na przyszłość - luźne szwy faktycznie można śmiało wyjmować. Ale luźne.
Jeszcze raz dzięki za odp.
 
Do góry