Cześć forumowicze. Jestem 1,5 roku po zabiegu obrzezania, który przeszedłem z powodu częściowej stulejki. Przez długi czas po zagojeniu wszystko było ok, żadnego dyskomfortu. Problem z pieczeniem penisa pojawił się około 2 miesiące temu, po pierwszym współżyciu po zabiegu. Teraz pojawia się ono po masturbacji i seksie i utrzymuje się około 2/3 dni po czym prawie zanika. Gdy przez kilka dni nie używam "sprzętu" pieczenie jest prawie nie wyczuwalne. Jakbym miał określić gdzie dokładnie jest największy dyskomfort to od strony dawnego wędzidełka, tam skóra też jest najbardziej zaczerwieniona. Może ktoś z Was miał podobnie i coś doradzi :/