Obrzezanie w wieku dorosłym.

petit

New member
Nie mam stulejki, a chciałbym (tak myślę), być obrzezanym.
Jestem już dorosły.
Kiedyś miałem jakieś tam problemy z napletkiem — jeszcze w podstawówce. Poszedłem do lekarza, na maxa ściągnął (jakby odkleił) napletek od żołędzi, potem jakaś maść i do dnia dzisiejszego jest OK.
Zastanawiam się, czy coś (i jeśli tak, to ile) się ryzykuje, poddając się zabiegowi obrzezania w wieku dorosłym.
 

petit

New member
patryk9312 napisał:
Ryzyka nie ma tylko taki zabieg to w Twoim przypadku tylko prywatnie.

Problem nie jest kasa, ale estetyka po zabiegu. Zwariowałbym, popadłbym w depresje albo coś, gdyby okazało się, że jestem zadowolony z tego obrzezania. Mam w głowie obraz, jak chciałbym, aby mój penis (obrzezany) wyglądał.
 

patryk9312

New member
U mnie wsio ładnie się zagoilo, ale nie kazdy ma takiego farta, i uważam że jak nie ma podstaw medycznych to sobie odpusc :d
 

Dr.Naplet

New member
Tylko weź też pod uwage że często w internecie są umieszczane zdjęcia penisów obrzezanych we wczesnym dzieciństwie, a wtedy wiadomo wszystko to inaczej sie goi i wygląda ładniej. Są duze szanse ze u Ciebie po zabiegu też będzie wyglądał łanie, ale zawsze pozostaje te pare procent szans ze blizna sie krzywo zrośnie, zbytnio zgrubieje itd. Ale skoro masz juz swoje lata to myśle ze powinieneś sie zdecydować na zabieg, powodzenia jak cos :)
 

petit

New member
Dr.Naplet napisał:
Tylko weź też pod uwage że często w internecie są umieszczane zdjęcia penisów obrzezanych we wczesnym dzieciństwie, a wtedy wiadomo wszystko to inaczej sie goi i wygląda ładniej. Są duze szanse ze u Ciebie po zabiegu też będzie wyglądał łanie, ale zawsze pozostaje te pare procent szans ze blizna sie krzywo zrośnie, zbytnio zgrubieje itd. Ale skoro masz juz swoje lata to myśle ze powinieneś sie zdecydować na zabieg, powodzenia jak cos :)

Wiem, że ci "model" na ogół byli obrzezany w dzieciństwie (możesz zaraz po urodzeniu).
I wiem, że nie mam co liczyć na taki efekt.

Oczywiście to całe obrzezanie to mój tylko wymysł chwilowy kaprys i pewnie niespełnione marzenie.
Gdybym miał syna, to bym go obrzezał. A że syna nie będę miał, to.... (właściwie nie ma tego "to").

W dalszym ciągu czekam, bo może odpowie jakiś dorosły chłopak, który poddał się obrzezaniu nie mając z penisem żadnego, jak ja mam, problemu (stulejka itp.).
 

gandalf1977

New member
Ja poddałem się obrzezaniu ponad miesiąc temu (20.06.2012). Mam 35 lat i nie miałem żadnych schorzeń (no może nieco przydługi napletek). Wszystko się świetnie udało, dziś "pomogłem" wyjść ostatnim szwom w miejscu po wyciętym wędzidełku. No a goiło się świetnie - trzy dni po zabiegu już biegałem, no a po trzech tygodniach powrót do normalnej aktywności.
Zabieg robiłem w Krakowie u dr Fortuny. Polecam
 
Do góry
TOPlist