Obrzezanie.. Procedury.

lukas900

Active member
Cześć wszystkim,

Powoli dojrzewa we mnie myśl o obrzezaniu (stulejka całkowita od urodzenia). Jestem z natury tych słabych psychicznie i sam zabieg staje się dla mnie bardziej akceptowalny niż:

..wenflon „instalowany” przed zabiegiem (nie lubię kłucia w żyły, zawsze mi słabo) i mycie żołędzi, o której tu wspominano. Zastanawiam się jak to możliwe przy całkowitej stulejce by chirurg odkażał żołądź, przecież na siłę napletka nie odciągnie..

Zabieg planuję u Kuźniara, prywatnie. Czy ktoś z Was się wypowie odnośnie moich wątpliwości? Śledzę forum i zachodzę w głowę jak to ominąć i tego nie doświadczyć, sam zabieg to już stres, nie potrzeba mi więcej:) a tu jeszcze ludzie się o wenflonach rozpisują, choć druga połowa miała zabieg bez takich „dodatków”. Od czego to w ogóle zależy?

pozdrawiam
 

mati12

Well-known member
W końcu musisz się przełamać nie taki diabeł straszny jak go malują naprawdę to wszystko jest do przeżycia a po będziesz jedynie żałował jednego.. Że tak późno
 

lukas900

Active member
Cały czas Mati żałuje, że tak to odwlekam. Jakoś się przyzwyczaiłem, ale chęć doświadczenia zdrowia w zamian za życie z tą wadą powoli zwycięża i jak dostanę wolne na jesieni to uderzę i to zrobię. Przejmujący jestem i jak już się nastawiłem na zabieg psychicznie to zaczęły wypływać „kwiatki”, że wenflony wbijają, a innym to niee… I dalej się we łbie kotłuje. A nie lubię igieł, serio. Zastrzyki spoko, ale w żyłę.. No słabo 😞
 

mati12

Well-known member
Ja miałem znieczulenie miejscowe wenflon też miałem przy innych okazjach i do przeżycia trochę poszczypie i tyle o ile wogóle a dlaczego do jesieni chcesz czekać bierz teraz wolne i działaj a na jesień nie będziesz pamiętać że było coś robione
 

lukas900

Active member
U kogo/gdzie robiłeś? Niestety nie dostanę wolnego. Dopiero listopad/grudzień. Muszę być dyspozycyjny teraz. Po co jest ten wenflon wgl.? 😉
 

mati12

Well-known member
Ja robiłem prywatnie u mało znanego tutaj urologa szczerze to nie spotkałem się tutaj żeby ktoś miał zakładany najczęściej dają go jak jest się usypianym do takich zabiegów raczej nie ma potrzeby bo dają znieczulenie miejscowe
 

nope

Well-known member
Co do wenflonu to akurat tez mialem zabieg u kuzniara. I ja tego wenflonu nie mialem a koledzy z forum u niego juz mieli xD nie wiem z czego to wynika. Mycie zoledzi to pikus zreszta jak caly zabieg. Idz i nie marnuj życia xd bardziej sie martw zeby wszystko dobrze poszlo i spoko calosc sie zagoila a nie takimi pierdołami.
 

lukas900

Active member
Co do wenflonu to akurat tez mialem zabieg u kuzniara. I ja tego wenflonu nie mialem a koledzy z forum u niego juz mieli xD nie wiem z czego to wynika. Mycie zoledzi to pikus zreszta jak caly zabieg. Idz i nie marnuj życia xd bardziej sie martw zeby wszystko dobrze poszlo i spoko calosc sie zagoila a nie takimi pierdołami.
Ja już się Panie nastawiłem na zabieg, ale nienawidzę igły w żyle. Wolę dwa razy więcej zastrzyków ze znieczuleniem niż „ustawa przewiduje”.. mam taki lęk i już :/ Dlatego zazdro, że Ciebie tam nie kłuli bez powodu. Wysmaruje Kuźniarowi maila i wypytam czy to konieczne, bo już bym był zdecydowany.
 

lukas900

Active member
W ogóle sorry Panowie za takie chore tematy, ale serio mam wstręt do igieł w żyle, pobór krwi etc. Same zastrzyki, znieczulenia nie powodują u mnie jakichś większych lęków. Sam proszę o znieczulenie u dentysty nawet na małe borowanie. Stąd głupkowate pytanie, bo wolę znieczulenia niż wenflon :p

do Tondela mam 6h drogi, do Kuźniara niecałe 2.. Ktoś miał może u Drabiny lub innego magika w Krakowie? Tam też wenflony to procedura? :p Może z Lublina jest ktoś warty polecenia?
 

Piter7710

New member
Cześć panowie właśnie umówiłem się z dr.Tondelem na poprawkę . poprzedni spaprał zabieg.Jestem już 3 lata po pierwszym zabiegu i pomyślałem o poprawce.Mieszkam jakieś 250 km od Poznania i tu moje pytanie,czy jak przyjadę do kliniki na zabieg to zrobi go w ten umówiony dzień czy najpierw będzie konsultacja a dopiero za jakiś czas zabieg ?.Może jest ktoś kto jest z poza poznania i jak to wyglądało u was.pozdrawiam
 

nope

Well-known member
Skoro sie umowiles na poprawke to powinienes znac szczegoly. Ogolnie do tondla da sie umowic bezposrednio na stół.
 
Chłopie jestem właśnie po zabiegu obrzezania. Jak minęły pierwsze dwa tygodnie po zabiegu i zszywki zaczęły odpadać (obrzezany staplerem) to żałuje, ze nie zrobiłem tego w wieku 15 lat. U mnie był gorszy problem niż u ciebie jeśli chodzi o psychikę. Ja od urodzenia nie mogłem dotknąć żołędzi, bo taka miałem nadwrazliwosc. Teraz jestem 3tygodnie po zabiegu i już coś tam mogę dotykać. Jak już nie będę czuł bólu przy dotyku to będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Nie będzie już stresu przy seksie oralnym czy seksie bez prezerwatywy.

dlaczego uważam, ze mój problem był gorszy? Bo wiedziałem, ze po zabiegu żołądź będzie odkryta i nie będzie już możliwości ucieczki od problemu, co robiłem przez całe życie (mam 25lat). Ty się boisz igły na 30min zabiegu... stary tracisz życie. I tak btw. to dowiedz się czy możesz mieć zabieg staplerem, wtedy masz to w znieczuleniu miejscowym - czujesz pierwszy zastrzyk (ból mniejszy niż u dentysty) i później dwóch kolejnych już nie czujesz, a jesteś spokojny, ze nic się nie wydarzy. Sam zabieg trwa 5min. Polecam dr. A. Przybyłe we Wrocławiu
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Do góry