OBRZEZANIE- powrót do normalności

PeterKRK

New member
Cześć. Mam pytanie do wszystkich, którzy już są po zabiegu obrzezania całkowitego, mianowicie chodzi mi o to po jakim czasie wraca się do codziennych obowiązków, jak również do pracy ( praca fizyczna) ? Planuję zabieg na 6 kwietnia :( i szczerze obawiam się, czy do Świąt już będzie wszystko wporządku. Mam niesamowitego CYKORA :( :( :(
 

uniuse

New member
Powiem, Ci jak było w moim przypadku. Ogólnie od następnego dnia po zabiegu normalnie już funkcjonowałem. Ptak w opatrunku. Chyba od 10 dnia zacząłem chodzić bez opatrunku. Po 3 tygodniach praktycznie czułem się już normalnie. Główka przyzwyczaiła się do dotyku. Miesiąc po zabiegu zupełnie zapomniałem, że miałem zabieg. Kąpałem się normalnie, pod prysznicem. Lekarz powiedział, że spływająca woda nie zaszkodzi penisowi. Nosiłem go normalnie, nie do góry.
W skrócie - 3 - 4 tygodnie i zapominasz o zabiegu.
Pozdrawiam i powodzenia.
 

uniuse

New member
To jeszcze raz ja :)
Co do cykora. NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ. Ja się kilka lat zbierałem do zabiegu. Jak pomyślałem, że trzeba pokazać ptaka obcemu facetowi, do tego młoda asystentka, ufff. Teraz jestem na siebie bardzo zły. Doktor widział pewnie tysiące penisów. Mój nie zrobił na nim najmniejszego wrażenia, po prostu kolejny pacjent. Zabieg zleciał w oka mgnieniu. Po wszystkim NOWY CZŁOWIEK. Psychicznie czuję się wspaniale.
Musisz się psychicznie nastawić. Dla doktora to jak dla dentysty wyrwanie zęba a dla Ciebie praktycznie zero bólu. Godzinka i po wszystkim.
 

PeterKRK

New member
Boje się tego bólu, który będzie po zabiegu, to znaczy tych pierwszych dni...a z pracą jak?? kiedy będzie najlepszy powrót?
 

HDM

New member
Co do cykora, to powiem Ci Peter jak było ze mną. jeszcze godzinę przed zabiegiem robiłem pod siebie. Ciągle myślałem sobie "Może jest inny sposób" "Tyle lat czekałem - poczekam może jeszcze trochę" itp. Na godzinę przed zabiegiem pomyślałem sobie ze nie jestem przecież jedyny z tym problemem. Połowa męskiego świata biega bez napletka, a codziennie masa facetów na całym świecie poddaje się temu zabiegowi. Lekki stres dopadł mnie znowu w momencie, kiedy miałem położyć się na stole. Wtedy faktycznie pomaga miła atmosfera którą stwarzają lekarze. Po obudzeniu się na stole pomyślałem sobie: "stało się - będzie co ma być". Po powrocie do domu poczułem, co to znaczy wzwód - bolało oj bolało, ale szybki strzal Rivanolem i po kłopocie (ten płyn oprócz odkażania, nawilża całą ranę i zmiękcza nici, dzięki czemu naprężenie nie powoduje bólu).

Teraz minęła pierwsza doba mam nowy opatrunek i to prawda - boli, ale można ten ból spokojnie znieść (a przyznam się ze mam małą tolerancje na ból). Boli to mniej niż wiele innych rzeczy jakie przydarzają się nam w codziennym życiu. Nie mogę się doczekać dnia, kiedy będę mógł spokojnie użyć kolegi, a nie jak do tej pory używać jakichś półśrodków i zabaw cukierkiem w papierku.

Jeszcze jedna uwaga co do młodych atrakcyjnych pielęgniarek... Z tego co wiem, to zazwyczaj są to kobiety w średnim wieku spokojnie mogące robić za nasze matki, dzięki czemu nie trzeba się obawiać tego ze spotkamy taką na imprezie i będziemy chcieli zapaść się pod ziemię.
One widziały to już tyle razy, że nie robi to na nich żadnego wrażenia.

Idź chłopie na zabieg i nie martw się niczym:)

"Będzie Pan zadowolony" :)
 

Zbigniew85

New member
PeterKRK napisał:
Cześć. Mam pytanie do wszystkich, którzy już są po zabiegu obrzezania całkowitego, mianowicie chodzi mi o to po jakim czasie wraca się do codziennych obowiązków, jak również do pracy ( praca fizyczna) ? Planuję zabieg na 6 kwietnia :( i szczerze obawiam się, czy do Świąt już będzie wszystko wporządku. Mam niesamowitego CYKORA :( :( :(
A ja będę oryginalny. Masz się czego obawiać!!!

Silnego popędu kilka dni po zabiegu i braku możliwości jego zaspokojenia.

Generalnie sam zabieg, to zwykle zero bólu - lekki podczas znieczulenia, ale nie większy niż u dentysty. Po zabiegu lekki ból jak minie znieczulenie, no i kilka nocy po zabiegu z bolącymi wzwodami. Później najgorsze - silny popęd i bezsilność, kiedy widzisz jędrne balony swojej laski, która Ci jeszcze przed nimi celowo macha dla podkręcenia atmosfery (ale to już indywidualna sprawa).

Ja dwa dni po zabiegu zdjąłem wszelkie opatrunki i tak już zostało. Dwa tygodnie po zabiegu masturbacja, 3 tygodnie po - powrót do normalnego funkcjonowania pod wszelkimi względami (włączając stosunki). Do pracy poszedłem następnego dnia (praca biurowa).

A... i żeby Cię jeszcze bardziej zmotywować - ja zdecydowałem się na zabieg z powodu minimalnie za krótkiego wędzidełka (obrzezanie całkowite z usunięciem wędzidełka, to Tobie i innym też polecam). Nigdy nie cofnąłbym tej decyzji - "obrzezany ptak wygląda bardziej męsko" - słowa mej kobiety.
 

joey

New member
PeterKRK napisał:
Cześć. Mam pytanie do wszystkich, którzy już są po zabiegu obrzezania całkowitego, mianowicie chodzi mi o to po jakim czasie wraca się do codziennych obowiązków, jak również do pracy ( praca fizyczna) ? Planuję zabieg na 6 kwietnia :( i szczerze obawiam się, czy do Świąt już będzie wszystko wporządku. Mam niesamowitego CYKORA :( :( :(
Peter, tak jak już wyżej napisano - sam zabieg to bezbolesny epizod. Ból po obrzezaniu odczuwałem tylko przez jakąś godzinę od razu po zabiegu. Teraz, gdy piszę tego posta jest mniej więcej 35 godzin po operacji ;) i w tym czasie tylko dwa razy bolesny wzwód, ale znowu - nie trwa to długo i nie jest gorsze niż ból głowy na silniejszym kacu, tyle że w nieco bardziej czułym miejscu :) dla mnie największy problem to oddawanie moczu - raz jest ok, raz ujście cewki zalepia się i jest chwila bólu zanim strumień ją rozklei. Czytałem, że to norma, ale jutro mam wizytę kontrolną, więc zapytam lekarza dla pewności.

Jeśli chodzi o codzienne obowiązki - zwolnienie z pracy na kilka dni się przyda. Nieco ciężej zmienia się pozycje, opatrunek trochę to wszystko utrudnia. No i oczywiście nie jest łatwo przestać myśleć o tym przez co się właśnie przechodzi.
 

Zbigniew85

New member
joey napisał:
PeterKRK napisał:
Cześć. Mam pytanie do wszystkich, którzy już są po zabiegu obrzezania całkowitego, mianowicie chodzi mi o to po jakim czasie wraca się do codziennych obowiązków, jak również do pracy ( praca fizyczna) ? Planuję zabieg na 6 kwietnia :( i szczerze obawiam się, czy do Świąt już będzie wszystko wporządku. Mam niesamowitego CYKORA :( :( :(
Peter, tak jak już wyżej napisano - sam zabieg to bezbolesny epizod. Ból po obrzezaniu odczuwałem tylko przez jakąś godzinę od razu po zabiegu. Teraz, gdy piszę tego posta jest mniej więcej 35 godzin po operacji ;) i w tym czasie tylko dwa razy bolesny wzwód, ale znowu - nie trwa to długo i nie jest gorsze niż ból głowy na silniejszym kacu, tyle że w nieco bardziej czułym miejscu :) dla mnie największy problem to oddawanie moczu - raz jest ok, raz ujście cewki zalepia się i jest chwila bólu zanim strumień ją rozklei. Czytałem, że to norma, ale jutro mam wizytę kontrolną, więc zapytam lekarza dla pewności.

Jeśli chodzi o codzienne obowiązki - zwolnienie z pracy na kilka dni się przyda. Nieco ciężej zmienia się pozycje, opatrunek trochę to wszystko utrudnia. No i oczywiście nie jest łatwo przestać myśleć o tym przez co się właśnie przechodzi.
Z tym strumieniem cewki, to ponoć normalne u byłych cewkowiczów (gdzie była zaawansowana stulejka - ujście cewki nie widziało światła dziennego). Nabłonek cewki jest u nich na tyle delikatny i cienki, że ma tendencje do sklejania się. Taki problem występuje jedynie na początku po obrzezaniu - w tym czasie proponuję przed oddaniem moczu zwilżyć mokrym palcem ujście cewki - rozklei się ono i nie będzie już problemu przy oddawaniu moczu.
Pozdrawiam.
 

uniuse

New member
joey napisał:
PeterKRK napisał:
Cześć. Mam pytanie do wszystkich, którzy już są po zabiegu obrzezania całkowitego, mianowicie chodzi mi o to po jakim czasie wraca się do codziennych obowiązków, jak również do pracy ( praca fizyczna) ? Planuję zabieg na 6 kwietnia :( i szczerze obawiam się, czy do Świąt już będzie wszystko wporządku. Mam niesamowitego CYKORA :( :( :(
Peter, tak jak już wyżej napisano - sam zabieg to bezbolesny epizod. Ból po obrzezaniu odczuwałem tylko przez jakąś godzinę od razu po zabiegu. Teraz, gdy piszę tego posta jest mniej więcej 35 godzin po operacji ;) i w tym czasie tylko dwa razy bolesny wzwód, ale znowu - nie trwa to długo i nie jest gorsze niż ból głowy na silniejszym kacu, tyle że w nieco bardziej czułym miejscu :) dla mnie największy problem to oddawanie moczu - raz jest ok, raz ujście cewki zalepia się i jest chwila bólu zanim strumień ją rozklei. Czytałem, że to norma, ale jutro mam wizytę kontrolną, więc zapytam lekarza dla pewności.

Jeśli chodzi o codzienne obowiązki - zwolnienie z pracy na kilka dni się przyda. Nieco ciężej zmienia się pozycje, opatrunek trochę to wszystko utrudnia. No i oczywiście nie jest łatwo przestać myśleć o tym przez co się właśnie przechodzi.
Miałem dokładnie to samo. Przez kilka dni miałem problem z ujściem cewki moczowej. Sklejało się. Pewnie dlatego, że miałem stulejkę całkowitą i ujście zawsze było nawilżone. Przed oddaniem moczu moczyłem palec w wodzie i smarowałem czubek główki. Po takim zabiegu normalnie oddawałem mocz :) Jak główka wyschła, trochę się złuszczyła problem zniknął. Po prostu musiała się przyzwyczaić do tego, że nie jest już chroniona skórą. Trwało to dosłownie kilka dni.
 

joey

New member
faktycznie, bardzo pomaga :) doktor zalecił również przemywanie wodą utlenioną. teraz tylko zmieniać opatrunki i czekać aż opuchlizna zejdzie...
 

Pazuzu

New member
to jeszcze ja :)

bylem dziwnei wyluzowany przez zabiegiem. bardziej balem sie, ze sie spoznie :)

bol tylko podczas zastrzykow ze znieczuleniem. bylem zasloniety, zeby nie widziec tego co mi tam robia. swoja droga zapytalem lekarza jak to wlasciwie wygladalo i powiem szczerze, ze dopiero wtedy poczulem bol :)

zabieg mialem na 8 z minutami, o 13 zdjalem opatrunek i tyle. nic mnie nie bolalo po puszczeniu znieczulenia. gorzej bylo z nadwrazliwoscia, ktora musiale przeczekac
 
Do góry