Cześć wszystkim!
Ponad 3 tygodnie temu miałem zabieg frenuloplastyki laserowo, Rana goiła się dobrze, po drugim tygodniu szwów już nie miałem, generalnie z zabiegiem zero problemów do momentu próby masturbacji/stosunku.
Załamka, odczucia dużo się nie zmieniły, ale nie jestem w stanie uprawiać seksu, napletek dziwnie schodzi jak jakiś rulonik od strony przeciwnej do wędzidełka, wchodzi w rowek i nic niżej, prezerwatywa po jednym ruchu już jest do ściągnięcia bo napletek żyje po swojemu i wraca na żołądź, widać to idealnie na zdjęciach, podczas stosunku miejsce wędzidełka nie uwiera ani trochę, blizna nie ciągnie, ale ten napletek zrolowany jakby naciąga się na żołądź i zjeżdża, dodatkowo wprowadzenie członka do pochwy graniczy z cudem, A jak już wejdzie jedyne czego doświadczam to ocierania napletka o żołądź niektóre pozycje nie są w ogóle możliwe, gdzie przed zabiegiem krótkiego wędzidełka brykałem jak szalony,
Wizyta u urologa który robił zabieg już umówiona na za tydzień, ale zastanowienie mnie zjada czy muszę dać się kroić drugi raz. Czy to jest etap przejściowy? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
oczywiście blizna smarowana dermatix i rozciągana, masowana - ale obawiam się że może tu być stulejka mimo że nic mnie nie ciśnie w napletku.
Link do zdjęć: https://imagehost.pl/album/frenuloplastyka.Ieis
Ponad 3 tygodnie temu miałem zabieg frenuloplastyki laserowo, Rana goiła się dobrze, po drugim tygodniu szwów już nie miałem, generalnie z zabiegiem zero problemów do momentu próby masturbacji/stosunku.
Załamka, odczucia dużo się nie zmieniły, ale nie jestem w stanie uprawiać seksu, napletek dziwnie schodzi jak jakiś rulonik od strony przeciwnej do wędzidełka, wchodzi w rowek i nic niżej, prezerwatywa po jednym ruchu już jest do ściągnięcia bo napletek żyje po swojemu i wraca na żołądź, widać to idealnie na zdjęciach, podczas stosunku miejsce wędzidełka nie uwiera ani trochę, blizna nie ciągnie, ale ten napletek zrolowany jakby naciąga się na żołądź i zjeżdża, dodatkowo wprowadzenie członka do pochwy graniczy z cudem, A jak już wejdzie jedyne czego doświadczam to ocierania napletka o żołądź niektóre pozycje nie są w ogóle możliwe, gdzie przed zabiegiem krótkiego wędzidełka brykałem jak szalony,
Wizyta u urologa który robił zabieg już umówiona na za tydzień, ale zastanowienie mnie zjada czy muszę dać się kroić drugi raz. Czy to jest etap przejściowy? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
oczywiście blizna smarowana dermatix i rozciągana, masowana - ale obawiam się że może tu być stulejka mimo że nic mnie nie ciśnie w napletku.
Link do zdjęć: https://imagehost.pl/album/frenuloplastyka.Ieis