Nowoczesne metody na ZGK i CPPS

mike 31

New member
Postanowiłem założyć nowy wątek na temat nowoczesnego sposobu leczenia naszych przypadłości. Chodzi mi głównie o opinie na temat wcześniej wspomnianej Lampy LightMed oraz innych innowacyjnych metod jak np Ultra Dzwięki oraz Fali Uderzeniowej. Ja osobiście zastanawiam się nad zakupem lampy Lightmed lub wybraniem się do Na zabiegi Fali Uderzeniowej. Chciał bym poznać wasze szczere opinie bez kłótni i wzajemnych oskarżeń o multikonta itp. Serio chce się z tego wyleczyć jak wy wszyscy ale mam już dość niespełnionych nadzieji , naciągaczy i wywalania pieniędzy w błoto. Wiem że nikt mi nie da gwarancji na wyleczenie, ale chciałbym poznać wasze opinie o wyżej wymienionych metodach, co wam pomogło a co nie. Z góry dziękuje.
 

nomiyxz

Member
Odniosę się do Lightmed. Nabyłem tę lampę. Stosuje ją od około 3 tygodni, nie chcę jeszcze oceniać efektów. Instrukcje dlaczego to działa i jak należy stosować uzyskałem od konstruktora / prodcuenta podczas kilku rozmów telefonicznych. On sam ją stosował na swoje ZGK i powiedział, że go wyleczyła jak i ponad klikadziesiąt innych osób. On nie monitoruj tych liczb wyleczonych. Z rozmowy wynikało, że na prawdę to przeżył i nie wydaje się być to marketingowym chwytem. Ale jak mi nie wierzysz skontaktuj się z nim bepośrednio i sam oceń (podczas rozmowy ocenisz, tymbardziej, że już trochę chorujesz), lampy kupowac od razu nie musisz, żeby porozmawiać. Jeśli chodzi o skuteczność podobno jest duża, ale to trwa. Po szczegóły techniczne, informacje ilu ludziom to pomogło w zgk, skontaktuj się z nim bezposrednio. Ale generlnie to podczerwień i światło czerwone + pulsujące pole magnetyczne - sprowadza się prosto mówiąc do tego, że takie fale wnikają na kilka cm (czyli docierają do prostaty) i ich efektem jest biostymulacja tkanek - czyli, sam organizm ma niszczyć stan zapalny i aktytować swoje siły do znieszczenia ewentulnych bakterii - potwierdzone naukowo.
Dostałem informacje, żeby stosować kilka miesięcy po około 1.5h dziennie. Pokładam wiarę w tę metodę. Mój urolog potwierdził, ze to może pomagać.
Oprócz lightmedu pije wierzbownicę, sok z pokrzywy, wywar z brokuł, cynk, probiotyki, witaminę D. Staram się mniej skupiać na sobie i zapominać o swoim bólu poświęcając się najbliższym, staram się też ruszać spacery - ale te metody to już mniej nowoczesne. Liczę, że w końcu ten wątek będzie jakąś kulturalną wymianą informacji.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Pisałem w temacie o lightmed. Lekarze wyleczyli mnie z zapalenia prostaty które było następstwem źle leczonego zapalenia cewki, a ta bakteria od cewki jest ze mną do dziś, zawsze twierdziłem że bakteria jest w nerkach i co roku powoduje nawroty zapalenia dróg moczowych.
W każdym razie chodzi mi o to że przez ten czas po wyleczeniu zapalenia prostaty bardzo długo szukałem sposobów na całkowite pozbycie się tej bakterii z dróg moczowych, po jakimś czasie wiedziałem że antybiotyki to też nie jest broń skuteczna (na samą cewkę moczową brałem 4 antybiotyki bezskutecznie)
I trafiałem do różnych osób jeśli chodzi o medycynę alternatywną. Mimo że minęło kilka lat mogę opisać z jakich metod korzystałem i czy mi pomogły.
U mnie było tak że jak już wiedziałem że medycyna akademickie nie jest w stanie sobie poradzić to zacząłem szukać alternatywy. Nie piszę tego żeby kogoś na coś naciągnąć, ale mogę opisać z czego korzystałem i czy mi pomogło choć większość uzna to za herezję bo przecież wyleczyli mi zapalenie prostaty antybiotykiem co jest nie do pojęcia dla niektórych na tym forum.
Ale to tylko moje luźne przemyślenia, a może bardziej doświadczenia.
 

mike 31

New member
Ehh, już sam nie wiem w co wierzyć a w co nie :( Chyba wybiorę się najpierw do Chorzowa na tą fale uderzeniową. Koszt 2400 z konsultacją urologiczną i USG plus 4 zabiegi. Twierdzą że wielu ludziom już pomogli i że poprawa następuje już po pierwszym zabiegu. Jeśli to nie pomoże to pomyślę o zakupie lampy. Choćby skały srały pozbędę się tego dziadostwa.
 

asdfgh

New member
Czyli jeśli ktoś ma CPPS to raczej mu lampa nie pomoże? Chociaż czytałem że poprawia ukrwienie ergo stymuluje też napięte mięśnie.
 
Prostownik to jesli mozesz wypisz komkretnie swoje doswiadczenie z metodami, o ktorych piszesz.
Opiszę to ze swojego doświadczenia. Nie napiszę w tym poście również że polecam daną metodę czy nie. Niech każdy sam zdecyduje. To co zaraz napiszę jest tylko moim doświadczeniem i odzwierciedla to co przeżyłem. Nie zaprzeczam ani nie polecam żadnej metody, wszystko opieram na tym co przeżyłem.
Wiadomo każdy człowiek jest inny i każdemu pomoże co innego. Ja napiszę tylko o sobie. No i w moim przypadku to nie były metody na typowe zapalenie prostaty tylko na doprowadzenie dróg moczowych do takiego stanu żeby infekcje nie wracały. I nie piszcie o dokładne nazwiska czy jakieś dane tych osób bo nic nie podam. Wszystko działo się na przestrzeni 10 lat po zapaleniu prostaty. Tak jak pisałem może być tak że na mnie nie podziałało ale nie znaczy że na innych nie podziała.
1. Lekarz irydolog.
Normalny lekarz medycyny tyle że czyta z oczu i wypisuje recepty na daną dolegliwość czyli normalne leki. Wyczytał że mam w nerkach bakterię E coli, dał antybiotyk w małych dawkach przez dłuższy czas. Jakoś mnie nie przekonał więc nawet tego nie stosowałem.
2. Homeopata (dokładnie to homeopatia klasyczna)
Po długim wywiadzie wybiera się jeden lek konstytucyjny(kulki, kropelki) który pasuje do danej osoby. Sama wizyta do tanich nie należała ale leki to już groszowe sprawy. 3 miesiące stosowałem. Efekt był zerowy
3. Zielarz
Po długim wywiadzie dobrał odpowiednie wg niego zioła dla mnie (miał swojego autorstwa gotowe mieszanki na różne dolegliwości, co w nich było to nie wiem)
W każdym razie 3 razy dziennie trzeba było pić zioła od niego, na oczyszczenie organizmu na coś tam jeszcze i nerki. Nie powiem bo po ziołach dużo sikałem i coś się działo z organizmem czyli efekt był tylko później się tak zastanowiłem że skoro nie wiadomo co w tych mieszankach jest to można tam dodać zwykłe leki. Dałem sobie spokój z tym.
4. Medycyna chińska/tybetańska
Byłem kilka razy, po pulsie na ręce Pani powiedziała że mam problemy z układem pokarmowym i nerkami. przepisywała kulki swojego autorstwa które trzeba było łykać 2 czy 3 razy dziennie. Chodziłem kilka miesięcy ale efektu nie było.
5. Kropelki
Najpierw badanie gdzie trzyma się w ręku jakiś przyrząd podłączony do kompa, na tej podstawie sprawdza jakie bakterie i jakie dobrać kropelki. Zapomniałem jak się tam metoda nazywa ale kropelki były firmy na j i kończą się na s. Po badaniu stwierdzono że w prostacie mam grzybicę no i w moczu e coli. Stosowałem 4 miesiące. Efekt zerowy
Specjaliści od tych metod tani nie byli i kasy poszło, ale w moim przypadku dużo to nie dało. Choć wiem że samemu trzeba szukać bo na każdego zadziała coś innego. Niestety mnie nie pomogło nic z w/w
Co do darmowych metod które każdy sam może zastosować to przynajmniej ja stosowałem:
1. metoda bsm, efekt był marny ale może dlatego że tylko miesiąc nie więcej
2. refleksologia czyli masaże stóp w odpowiednich miejscach - miesiąc stosowałem i efekt żaden
3. mieszanki ziołowe robione samemu z książek zielarskich - najbardziej w to wierzę ale też trzeba poczytać bo to nie jest takie proste.
W każdym razie nikogo nie zachęcam czy odżegnuje od innych metod.
W większości metod alternatywnych podchodzi się do człowieka jak do całości, czyli że nie leczymy skutku tylko przyczyny bo na przykład skutkiem zapalenia prostaty mogą być bakterie w innej części organizmu czy dysfunkcje innych narządów.
Po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku że jeśli człowiek sam nie zajmie się swoim zdrowiem to nikt za niego tego nie zrobi bo każdy sam wie co mu najlepiej pomoże, choć nie jest to proste. Pieniędzy dużo poszło, a efekt zerowy.
Teraz tylko polecam metody darmowe albo zioła które kosztują grosze. Żadne lampy czy inne cudowne urządzenia czy metody mnie nie przekonają, ale to tylko moje zdanie.
 

lice

New member
Opiszę to ze swojego doświadczenia. Nie napiszę w tym poście również że polecam daną metodę czy nie. Niech każdy sam zdecyduje. To co zaraz napiszę jest tylko moim doświadczeniem i odzwierciedla to co przeżyłem. Nie zaprzeczam ani nie polecam żadnej metody, wszystko opieram na tym co przeżyłem.
Wiadomo każdy człowiek jest inny i każdemu pomoże co innego. Ja napiszę tylko o sobie. No i w moim przypadku to nie były metody na typowe zapalenie prostaty tylko na doprowadzenie dróg moczowych do takiego stanu żeby infekcje nie wracały. I nie piszcie o dokładne nazwiska czy jakieś dane tych osób bo nic nie podam. Wszystko działo się na przestrzeni 10 lat po zapaleniu prostaty. Tak jak pisałem może być tak że na mnie nie podziałało ale nie znaczy że na innych nie podziała.
1. Lekarz irydolog.
Normalny lekarz medycyny tyle że czyta z oczu i wypisuje recepty na daną dolegliwość czyli normalne leki. Wyczytał że mam w nerkach bakterię E coli, dał antybiotyk w małych dawkach przez dłuższy czas. Jakoś mnie nie przekonał więc nawet tego nie stosowałem.
2. Homeopata (dokładnie to homeopatia klasyczna)
Po długim wywiadzie wybiera się jeden lek konstytucyjny(kulki, kropelki) który pasuje do danej osoby. Sama wizyta do tanich nie należała ale leki to już groszowe sprawy. 3 miesiące stosowałem. Efekt był zerowy
3. Zielarz
Po długim wywiadzie dobrał odpowiednie wg niego zioła dla mnie (miał swojego autorstwa gotowe mieszanki na różne dolegliwości, co w nich było to nie wiem)
W każdym razie 3 razy dziennie trzeba było pić zioła od niego, na oczyszczenie organizmu na coś tam jeszcze i nerki. Nie powiem bo po ziołach dużo sikałem i coś się działo z organizmem czyli efekt był tylko później się tak zastanowiłem że skoro nie wiadomo co w tych mieszankach jest to można tam dodać zwykłe leki. Dałem sobie spokój z tym.
4. Medycyna chińska/tybetańska
Byłem kilka razy, po pulsie na ręce Pani powiedziała że mam problemy z układem pokarmowym i nerkami. przepisywała kulki swojego autorstwa które trzeba było łykać 2 czy 3 razy dziennie. Chodziłem kilka miesięcy ale efektu nie było.
5. Kropelki
Najpierw badanie gdzie trzyma się w ręku jakiś przyrząd podłączony do kompa, na tej podstawie sprawdza jakie bakterie i jakie dobrać kropelki. Zapomniałem jak się tam metoda nazywa ale kropelki były firmy na j i kończą się na s. Po badaniu stwierdzono że w prostacie mam grzybicę no i w moczu e coli. Stosowałem 4 miesiące. Efekt zerowy
Specjaliści od tych metod tani nie byli i kasy poszło, ale w moim przypadku dużo to nie dało. Choć wiem że samemu trzeba szukać bo na każdego zadziała coś innego. Niestety mnie nie pomogło nic z w/w
Co do darmowych metod które każdy sam może zastosować to przynajmniej ja stosowałem:
1. metoda bsm, efekt był marny ale może dlatego że tylko miesiąc nie więcej
2. refleksologia czyli masaże stóp w odpowiednich miejscach - miesiąc stosowałem i efekt żaden
3. mieszanki ziołowe robione samemu z książek zielarskich - najbardziej w to wierzę ale też trzeba poczytać bo to nie jest takie proste.
W każdym razie nikogo nie zachęcam czy odżegnuje od innych metod.
W większości metod alternatywnych podchodzi się do człowieka jak do całości, czyli że nie leczymy skutku tylko przyczyny bo na przykład skutkiem zapalenia prostaty mogą być bakterie w innej części organizmu czy dysfunkcje innych narządów.
Po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku że jeśli człowiek sam nie zajmie się swoim zdrowiem to nikt za niego tego nie zrobi bo każdy sam wie co mu najlepiej pomoże, choć nie jest to proste. Pieniędzy dużo poszło, a efekt zerowy.
Teraz tylko polecam metody darmowe albo zioła które kosztują grosze. Żadne lampy czy inne cudowne urządzenia czy metody mnie nie przekonają, ale to tylko moje zdanie.
Czyli wniosek z tego taki, że te wszystkie alternatywne metody są o kant dupy potłuc. Pozostają antybiole :/
 

nomiyxz

Member
A skąd wiesz, że antybiole pomagają - też mogą być o kant dupy. Organizm sam jest w stanie sobie pomóc z zakażeniami dlatego przemawia do mnie aktywowanie procesów odpornościowych w tkankach prostaty lightmedem.
 

filip1

New member
Na jednym z kanałów lecą teraz ciekawe programy pt.,,Choroby nieuleczalne". Opisują tam swoje przeżycia, doświadczenia ludzie, którzy sami w sytuacjach bez wyjścia, kiedy medycyna konwencjonalna postawiła na nich krzyżyk (m.in. choroby takie jak nowotwory, stwardnienia rozsiane itd.) uzdrowili siebie i swoich znajomych, którzy zachorowali na podobne przypadłości. Charakterystyczne w tym jest to, że we wszystkich przypadkach, źródłem uzdrowienia była tylko i wyłącznie dieta, polegająca na wykluczeniu czegoś tam i/lub na włączeniu do posiłków innych ziół, potraw. Pozostawiam do przemyślenia.
 

lice

New member
A skąd wiesz, że antybiole pomagają - też mogą być o kant dupy. Organizm sam jest w stanie sobie pomóc z zakażeniami dlatego przemawia do mnie aktywowanie procesów odpornościowych w tkankach prostaty lightmedem.
to znaczy oczywiście tam, gdzie jest infekcja bakteryjna. Jeśli zapalenie jest niebakteryjne to nie.
 
Jeszcze miałem dopisać jedną rzecz. To nie jest reklama, sam to stosowałem, przy nawracających infekcjach, w sumie już o tych specyfikach pisałem w innych wątkach. Brałem koci pazur z now food. Nie wiem ile teraz to kosztuje, ale wtedy jak brałem to dosyć drogi, chyba 60zł za opakowanie. Takie tabletki, działały przeciw zapalnie na organizm.
Drugi specyfik to biopron9-probiotyk, może bezpośrednio nie pomaga, ale wzmacnia organizm jeśli ktoś jest po długiej antybiotykoterapii. Przy antybolach lekarze mówią żeby kupić sobie coś osłonowo, ale te najtańsze probiotyki mają 1 czy 2 kultury bakterii więc nic to nie daje. Tu jest 9. Tyle że po zakończeniu antybiotyku trzeba by to brać jeszcze co najmniej ze 3 miesiące. Zaszkodzić, nie zaszkodzi, a może pomóc w zwiększeniu odporności.
W książce zielarskiej Górnickiej którą mam w domu czytałem o mieszance ziołowej na przywrócenie organizmu do normalnego stanu po antybiotykoterapii, ale nie pamiętam składników , musiałbym do książki sięgnąć.
 

nomiyxz

Member
1. Antybiotyki brałem trochę ponad 40 dni wg antybiogramu z posiewu nasienia nie czułem po nich poprawy.
2. Teraz używam Lightmeda (wg instrukcji uzgodnionej z producentem - przesympatyczny człowiek), tran biomarine, sok z żurawiny i sok z pokrzywy, czasem herbata z wierzbownicy, staram się więcej wody pić, czasem się porozciągam (jogą lub ćwiczeniami z książki a headache in the pelvis), regularna masturbacja (co około 3 dni), podobno sex bardziej pomaga, nanoncząstki srebra do piskaniana żołędź.. Oprócz tego: terapia mikrobiologiczna do stymulacji odporności (pisałem o niej wcześniej, dopiero ją zacząłem) - lizaty bakteryjne, z dedykowanymi witaminami, za jakiś czas autoszczepionka z e.coli z kału, t Mam niby dobrego urologa, ale wg niego mam teraz taki stan, że on nic nie sugeruje robić - stąd te opisane moje metody, które sam sobie wdrożyłem. Najważniejsze, gdy mam pogorszenie to eliminacji destrukcyjnych myśli (że nie mini, jak z tym żyć itd.) - z tym mam kłopot. Widzę sens w tym punkcie 2 i chyba są efekty.
3. Rozważam też suplementy takie jak: Kwercetyna, Palma Sabalowa, Pyłek Pszczeli (najlepiej w postaci amerykańskiego preparatu Prosta-Q, lub Q-Urol), ale nie wiem czy to już za duo nie będzie wszystkiego
4. Jak widzicie w punkcie 2 mam b. konkretny plan i największe nadzieje upatruje w Lightmedzie.
5. Miałem już nie pisać na tym forum i chyba zastosuje zasadą wchodzenia na nie 1-2 razy na mc.
6. Prośba do wszystkich żeby pisali bardziej merytorycznie, rozumiem, że człowiek nie ma sił, i chce się pożalić, ale można to robić w innym wątku.
 
Do góry
TOPlist