no i po obrzezaniu całkowitym who ya ;)

Noniezle

New member
Witam,
na wstępie chciałem wszystkim bardzo podziękować za wszelkie rady jakie otrzymywałem od Was przed zabiegiem, naprawdę bardzo mi pomogliście :)
W poniedziałek, czyli parę dni temu miałem zabieg obrzezania całkowitego low&tight. Cały czas trzymam fajkę do góry, nie mam żadnej oponki, trzon penisa lekko spuchł ale to ponoć normalne. No ale przechodząc do konkretów, wkurwia mnie niemiłosiernie, że przy zmianie opatrunku mimo, że krwi leci naprawdę bardzo mało (jedynie parę kropelek przy wędzidełku) gaza przykleja się do szwów i je ciągnie, Namaczam, czekam ale i tak oderwanie gazy od szwów strasznie ciągnie i je podrażnia, co skutkuje właśnie krwawieniem z okolic wędzidełka. Czy znacie jakiś lepszy materiał, to znaczy tak jakby gęstszą fakturę niż gaza, która łatwiej odchodziłaby od szwów przy zmianie opatrunku?
Z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Minelo juz 5 dni wiec mozesz np po domu lub lezac w lozku sciagnac opatrunek i dac oddychac ranie. Szybciej sie goi no i w jakims stopniu zasklepi w miejscu gdzie troche krwi leci i nie bedzie się przyklejac
 

Stettin

Moderator
2 rady:
- tam gdzie krew zakrzepnie i nie pozwala odejść gazie, ja psikałem octeniseptem i schodziło
- czasem to wina szwów i się zahaczą o splot gazy - ja gazę nożyczkami przecinałem i uwalniałem szwy

Gratuluję decyzji :)
 

Noniezle

New member
Ok na pewno wezmę pod uwagę Wasze rady Panowie :) no i wykrakałem z ta krwią, leciało tylko trochę z wędzidełka więc pomyślałem, że na noc założę luźniejszy opatrunek żeby nie ściskać tak małego. Rano budzę się i widzę sporo krwi i to nie od strony wędzidełka, ale patrząc z góry. Możliwe, że po 5 dniach sporo krwi z miejsca, które nie krwawiło nawet po zabiegu? Aha, i co myślicie o namaczaniu fiutka jeszcze w opatrunku w kubku z rozcieńczonym rivanolem i wodą? Może wtedy lepiej będzie odchodziło? Już się dygam trochę tej zmiany, która zaraz mnie czeka, mam nadzieję że nie uszkodzę szwów.. pzdr
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Lezac w lozku chodzilo mi w ciagu dnia gdzie nie wiercisz sie i nie ma niekontrolowanych wzwodow :D. Jezeli chodzi o moczenie to co ci lekarz kazal? Ja np musialem min dwa razy dziennie moczyc pisiora przez min 10 min.
 

Noniezle

New member
Mi dał taką karteczkę z zaleceniami, i była na niej między innymi informacja "dbać o higienę rany pozabiegowej" - tylko tyle. W nerwach oczywiście nie spytałem się o co konkretnie chodzi. Była jeszcze jedna informacja, która mnie rozśmieszyła mianowicie: "elewacja prącia" :D. A co do opatrunku to jakoś dałem radę zmienić, ale jak kaleka to wszystko robię hehe, podziwiam ludzi, którzy po paru dniach chodzą już bez opatrunku :eek:
 

Noniezle

New member
Stettin, bo przeglądałem Twój wątek i tak wywnioskowałem, że tylko Octeniseptem psikałeś i nic więcej? Pięknie Ci się wygoiło, u mnie jak na razie to wygląda bardzo ale to bardzo podobnie (zarówno cięcie jak i stan) i mam nadzieję, że już mi nie wyskoczy żadna oponka bo nie ukrywam tego bałem się okrutnie. Tylko tak się zastanawiam ile go do góry trzymać, trochę mnie korci, żeby nosić aż do wizyty kontrolnej która będzie za dwa tygodnie żebym już miał stuprocentową pewność, że nie będzie opony.
 

Stettin

Moderator
Tylko Octenisept

ja go przestałem nosić do góry jak minęła w zględnie nadrważliwość i jak sie juz zasadniczo wszsytko pogoiło :)ale głowy nie tam bo to dawno bylo :)
 

Noniezle

New member
Dzisiaj, pierwszy raz nosiłem zaplątanego w gazach (w slipkach) - bez trzymania w pionie. No i coś czułem jak te szwy mnie drapią w górną część trzonu. Nieprzyjemne to było ale już wkurzony byłem na to że jak kaleka chodzę z trzymanym do góry więc odpuściłem. Jak wieczorem wyjąłem te gazy to widzę, że pojawiła się na większości trzonu taka średnia, miękka opuchlizna. Zmartwiony jestem bo dzisiaj 7 dzień od zabiegu a wcześniej żadnej opuchlizny nie było. Żadnego siniaka i oponki pod żołędzią też nie ma. Myślicie, że to możliwe że 7 dnia dopiero pojawiła się opuchlizna? Do góry już i tak nie mogę trzymać bo szwy napierają na opuchliznę i zapewne to już nic nie da...
 

Noniezle

New member
Oki tak też będę robił :)
Nie chcę zakładać nowego wątku a mam jeszcze jedno pytanie do Was odnośnie smarowanie blizn maścią. Czy mam smarować jak już wszystko się zagoi tylko ten taki pierścień dookoła żołędzi, czy też to miejsce na żołędzi po szwach po wędzidełku?
 
Do góry