Moja relacja z drogi ku pełnej wolności

sttuu

New member
No tak od spodu są jeszcze, ale patrząc na to jakie były nie mam obaw że się jeszcze "wchłoną".
Zanikają z dnia na dzień odkąd nie stosuje opatrunku, wiec sam mam nadzieję że zgładzi się to całkowicie.
Zastanawiam się też kiedy zacząć używać maść i jaką na bliznę właśnie żeby to całkowicie "zgładzić".
 
Dokładnie Stuu - podczas każdej kolejnej kąpieli szwy bedą coraz bardziej zmiękczone aż w końcu wypadną ( wykruszą się ), ja tez nie stosuję już opartunku od 2-3 dni - i zauważyłem że miejsce w którym miałem mikro rankę szybko się zasklepiła, jedyne co robię to rano i wieczorem przemywam całość Borasolem i Octeniseptem. A tak chodzę swobodnie w slipkach a śpię już też bez opatrunku i wygodnie leżę sobie na boku i nic nie wadzi :) Odnośnie linii cięcia/szycia ja też zauwazyłem bliznę, nie wiem czy tym contratubexem ( ? ) smarowac, póki co nie mam jeszcze takiej maści, zapytam swojego dr 22. maja na konsultacji co on na to.
 

sttuu

New member
3 tygodnie po zabiegu

Witam, jestem już 3 tygodnie po zabiegu.
Wszystko idzie ku dobremu, szwy wypadają od wtorku, rana się wygładza. Pięknie jeszcze nie jest, ale mam nadzieje że będzie tak w miarę. Zostały jeszcze 4 szwy od spodu.

Zastanawiam się od kiedy zacząć smarować jakąś maścią na blizny. Warto w ogóle? Jeśli tak to jaką możecie polecić.
Zależy mi szczególnie na pozbyciu się tych małych "ząbków". Lekarz mówił że dla kobiety lepiej ze takie mam, większa stymulacja. Moim zdaniem pier**li głupoty.
To raczej jest nie wyczuwalne, przynajmniej moja kobieta jakoś tego nie uznaje za jakiekolwiek dodatkowe bodźce.

Zdjęcia z wszystkich stron:

pozdrawiam
 

sttuu

New member
Rok od zabiegu

Witam
Po roku od zabiegu wracam tutaj na forum żeby pokazać jak sytuacja wygląda po takim upływie czasu.



Olałem sprawę z jakimiś maściami na blizny itp, zostawiłem sprawę samej sobie, zagoiło się całkowicie i bezproblemowo, już dawno.

Jedynym mankamentem są widoczne ząbki po szwach i linia cięcia nie tam gdzie chciałem, ale w ogóle to nie robi wielkiego problemu.
Na "żywo" tak bardzo to nie jest widoczne po prostu skóra inaczej odbija światło z flesza, w normalnym świetle mniej to cięcie rzuca się w oczy, prawie w ogóle.

Podczas seksu i masturbacji nie stwierdziłem żadnych problemów. Penis sprawuje się jak należy :)
Jedynie co do nawilżenia, z partnerką; trzeba ją oczywiście podniecić żeby była mokra, ale można się wspomóc nawilżaczem Durex czy coś.
Natomiast podczas masturbacji na sucho nie da rady tylko jakiś krem czy nawilżacz... nic odkrywczego :p

Z biegiem czasu uświadomiłem sobie, że jestem jak najbardziej zadowolony z zabiegu i zrobiłbym to ponownie.
Do lekarza nic nie mam, całokształt OK, tylko cięcie według mnie kiepskie, można na pewno lepiej. Poza tym wszystkie etapy przebiegły bez komplikacji.

Rozmyślam jedynie jeszcze nad fachową korektą linii cięcia (eliminacja ząbków, cięcie bliżej żołędzi) ale to po wakacjach... może w Krakowie

pozdro
 

Zmartwionamama

New member
Po poradę

Jedynym mankamentem są widoczne ząbki po szwach i linia cięcia nie tam gdzie chciałem, ale w ogóle to nie robi wielkiego problemu.
Na "żywo" tak bardzo to nie jest widoczne po prostu skóra inaczej odbija światło z flesza, w normalnym świetle mniej to cięcie rzuca się w oczy, prawie w ogóle.

Podczas seksu i masturbacji nie stwierdziłem żadnych problemów. Penis sprawuje się jak należy :)
Jedynie co do nawilżenia, z partnerką; trzeba ją oczywiście podniecić żeby była mokra, ale można się wspomóc nawilżaczem Durex czy coś.
Natomiast podczas masturbacji na sucho nie da rady tylko jakiś krem czy nawilżacz... nic odkrywczego :p

Z biegiem czasu uświadomiłem sobie, że jestem jak najbardziej zadowolony z zabiegu i zrobiłbym to ponownie.
Do lekarza nic nie mam, całokształt OK, tylko cięcie według mnie kiepskie, można na pewno lepiej. Poza tym wszystkie etapy przebiegły bez komplikacji.

Rozmyślam jedynie jeszcze nad fachową korektą linii cięcia (eliminacja ząbków, cięcie bliżej żołędzi) ale to po wakacjach... może w Krakowie

pozdro[/QUOTE]

Hej jestem mamą maluszka ze stulejką gdzie przy sciaganiu skóry praktycznie jest tylko dziurka na odpływ moczu ,zoledz jest nie możliwy do zobaczenia , jak myślicie synek ma dopiero 9 miesięcy i lekarz mówi żeby czekać bo i tak do "niczego" penis mu nie potrzebny ,ale ja jestem zdania żeby lepiej teraz przeszedł operację bo nie będzie tego pamiętał ,do tego dochodzi problem rozmiaru jego penisa , on nie rosnie bo ta skóra mu przeszkadza ...jak myślicie że zrobię dobrze ? Jesteście mężczyznami i chciałbym jakaś opinie od człowieka ktory taką operację przeszedł
 

moraj

New member
Witam wszystkich forumowiczów, jest to mój pierwszy post tutaj, ale napewno nie ostatni.

Mam 21lat i zwlekałem już sporo czasu, jednak dziś postanowiłem pozbyć się problemu na dobre i mam zamiar przeprowadzić tutaj swego rodzaju relację z postępów.
Będę też zadawać pytania, coby lepiej przejść przez ten okres. Forumowicze liczę na waszą pomoc i doświadczenie.

Ad rem, stulejkę zauważyłem u siebie i skojarzyłem co to jest jakieś dwa lata temu. Wcześniej nie pamiętam bym miał z tym problem.
Byłem dziś u lekarza rodzinnego. Bez "spojrzenia" na mój problem od razu dostałem skierowanie do urologa.
W poniedziałek pójdę ze skierowaniem do gabinetu urologicznego "Pod Bukami" w Bielsku-Białej na NFZ. Zobaczymy co dalej.


A tak sytuacja prezentuje się na zdjęciach:
- Podczas spoczynku nie mam żadnych problemów z myciem, aczkolwiek odczuwam minimalne napięcie po odciągnięciu napletka.


- Tak sytuacja wygląda już przy lekkim wzwodzie. Napletek sam się nie zsuwa w ogóle, a gdy mu "pomogę" ból jest na tyle silny, że erekcja ustaje.


Co sądzicie o moim przypadku?
Jaki to rodzaj stulejki, jak zachować się u urologa, pokazać mu jakoś te zdjęcia?

pozdrawiam
Witam sąsiada

ja bym już nie kombinował z tymi ząbkami idealny nigdy nie będzie
 
Ostatnia edycja:

kristof95

New member
A tutaj zamieszczam jeszcze zdjęcia poglądowe. Stan na 7dni po zabiegu:



Wybaczcie, ale te trzy ujęcia niestety ostrością nie grzeszą ;)

Tak się zastanawiam na podstawie ostatnich trzech zdjęć czy taki ten "bąbelek" przy czy też w miejscu wędzidełka jest w porządku? Mam coś takiego także (zabieg wczoraj) i boję się żeby to nie było coś w rodzaju dzikiego mięsa i nie było z tym problemu po zagojeniu członka.
 

sttuu

New member
Hej jestem mamą maluszka ze stulejką gdzie przy sciaganiu skóry praktycznie jest tylko dziurka na odpływ moczu ,zoledz jest nie możliwy do zobaczenia , jak myślicie synek ma dopiero 9 miesięcy i lekarz mówi żeby czekać bo i tak do "niczego" penis mu nie potrzebny ,ale ja jestem zdania żeby lepiej teraz przeszedł operację bo nie będzie tego pamiętał ,do tego dochodzi problem rozmiaru jego penisa , on nie rosnie bo ta skóra mu przeszkadza ...jak myślicie że zrobię dobrze ? Jesteście mężczyznami i chciałbym jakaś opinie od człowieka ktory taką operację przeszedł
Idz na konsultacje do innego lekarza, powiedz mu o swoich watpliwościach.

Robiąc pełne obrzezanie teraz dziecku napewno nie będzie w przyszłości śladu po zabiegu i takich komplikacji tylko czy mu tego obrzezania trzeba.
Ja osobiście jestem zadowolony z zabiegu, szkoda ze nie byłem obrzezany w dzieciństwie wyglądałoby to całkowicie naturalnie.
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Ile ma lat? Poczytaj ze u malych dzieci to normalne ze napletek sklejony jest z zoledzia. Z wiekiem sam sie odkleja. Z tym rosnieciem to tez nie tak jak piszesz. Skora nie ma nic do rosniecia. Penis rosnie w okresie dojrzewania a nie u dwu czy trzy latka.
 
Do góry