Moja relacja miesiąc po zabiegu (nieudanego)

Cześć wszystkim, przyszła i pora na moją relację. Ogólnie nie jestem zadowolony z efekty gdyż jest jeszcze gorzej niż było. Przed zabiegiem mialem stulejke ultra małą mogłem normalnie nasuwac i zsuwac napletek. Jednak zdecydowałem się na zabieg gdyż lekarz mówił że może ona powrócić. To na tyle teraz efekty po ponad miesiącu. Chciałem obrzezanie high&tight wyszło chyba medium&loose mnijesza o to. Najgorsze co może być to to że podczas wzwodu jest ogromny pierścień na lini szycia skóra jest tak ciasna że do zoledzia krew nie dociera przez co nie mogę uprawiać seksu. Wydaje mi się, że lekarz wyciął za mało skóry nawet na fotkach widać że jest ciasno przed linią szwów. Teraz doszło też że szycie jest ciasne. Reasumując muszę umówić się do dr Tondla na poprawkę mam nadzieję, że on mi pomorze.

Galeria dla ciekawskich (nie chciało mi się podpisywać każdego zdjęcie który to dzień, ostatnie zdjęcie jest miesiąc i tydzień po zabiegu)

Relacja gojenia po zabiegu:
https://imgur.com/a/duuwHuV
 

krzyzak77

New member
Cześć, na zdjęciach widzę że miałeś podobne cięcie do mojego, i też miałem problemy, dużo okładów i nie paskudziło się jak u ciebie ale opuchlizna mi zeszła po dwóch miesiącach dopiero, też miałem utrudniony wzwód / nieelastyczna skóra na lini cięcia / ale się to uelastyczniło po maściach i teraz pół roku po zabiegu jest ok. Tyle że mam tego napletka za dużo i tworzy się fałda skóry, a jest jej za mało aby nasunąć na żołądź - tak jakby bez sensu bo przy high&tight tego nie ma. Inna sprawa to czucie żołędźi u mnie dramat, tzn brak czucia ale to już jest niezależne od cięcia. Napisz co zrobiłeś z tym u Tondla.
 
Do góry