Miesiąc po zabiegu - relacja

wwa_ss

New member
Witam!

Na początku to co chciałem od dawna zrobić - podziękowania dla administratorów i wszystkich forumowiczów - to dzięki Wam się zdecydowałem na zabieg i nie żałuję!

Przechodząc do meritum sprawy chciałbym spłacić chociaż część długu wobec forum więc przedstawię swoją sytuację oraz odpowiedzi na pytania, które mnie najbardziej nurtowały, a jako 'pozabiegowicz' mogę już przedstawić odpowiedzi z autopsji ;)

Problem:
Stulejka całkowita - brak możliwości zsunięcia napletka

Lekarz:
dr Adam Zakościelny ONKOLOG na Nowolipiu w Warszawie

Koszt:
konsultacja 150 zł, zabieg 900 zł, medykamenty z apteki poniżej 100 zł

Czas oczekiwania:
tu najlepsze - w ONKOLOGu zabieg można zrobić tego samego dnia co konsultacja - jedna męska decyzja i jedziesz!

Metoda:
Obrzezanie 'mocno' częściowe - a właściwie prawie całkowite bo żołądź mam w sumie non stop odkrytą

Zabieg:
Jak już pisałem wszystko załatwiłem 1 dnia - najpierw konsultacja tj. obejrzenie ptaka i po chwili na stół. Znieczulenie miejscowe - seria zastrzyków w młodego - u mnie bolalo nie będę oszukiwał ale zaciskasz zęby i jedziesz! Dodatkowo w moim przypadku jak powiedział dr miałem silnie unaczynione okolice penisa (nie wiem czy to dobrze, czy nie jak ktoś wie to proszę o info :D) i znieczulenie szybko schodziło więc jak tylko jęknąłem to dostawałem kolejnego strzała. Ogólnie nic przyjemnego ale tak jak pisałem zaciskasz pięści i zęby i do wytrzymania. Całość zabiegu trwała około 25 minut. Po zabiegu powrót do domu - jako, że szybko znieczulenie zeszło spory ból ale okoliczna apteka wspomogła mnie 2 tabletkami ibupromu max i ból odpuścił.
Dodatkowo po zabiegu dostałem receptę na maść przeciwbakteryjną, którą od następnego dnia smarowałem penisa.
Nie ma co opisywać poszczególnych dni po zabiegu - powiem tylko, że pierwsze dni mały był czarniutki i szerszy niż dłuższy ;) ale po tygodniu opuchlizna zeszła i wróciły naturalne kolorki. po tygodniu wizyta kontrolna - w cenie zabiegu.

FAQ - co mnie nurtowało przed zabiegiem

Nadwrażliwość - rzeczywiście najgorszy aspekt zabiegu, na który nie ma lekarstwa - trzeba po prostu przetrwać. Polecam jednak ciasne gacie i coraz cieńszy opatrunek - u mnie po tygodniu było OK, teraz już nic nie czuję.

Wstyd przed lekrzem / pielęgniarką

Siedziało to w mojej głowie - jednak rzeczywiście pełna profeska. Tutaj anegdotka. Mój mały na samą myśl o wizycie strasznie malał. Kiedy przyszło do pokazania ptaka praktycznie zassało go do środka i lekarz wyciągał z "dołka" 2 centymetrowy kawałek skóry ale najlepsze, że nawet mu warga nie drgnęła, widać że normalna dla niego sprawa i pewnie nie raz coś takiego przerabiał - także rozmiarem się nie przejmujcie.

Szwy:
u mnie wypadały sukcesywnie od 1 tygodnia do dzisiaj, tj miesiąca kiedy to ostatniego usunąłem. Po miesiącu kiedy już odstają od skóry polecam uciąć jedną "nóżkę" i wtedy elegancko odchodzi. Ja miałem te rozpuszczalne ale widać nie wszystkie się same rozpuszczają ;)

Rodzina
Ja mieszkam z rodziną i nikomu nic nie mówiłem o zabiegu i raczej nikt się nie domyślił. Dzień po zabiegu melduję się w pracy (biurowa). 2 tygodnie po wracam na siłownię. 3 tygodnie pierwsza gra w piłkę.

1 sikanie
Zdecydowanie najlepsze sikanie w życiu ;) zero bólu, a "nowa jakość" lania bezcenna

Obecnie
Zupełnie inne życie! wszystko ładnie się goi, smaruję co i raz jak sobie przypomnę contratubex'em - maść na blizny.

Podsumowując namawiam wszystkich do usunięcia problemu, co jest możliwe w 1 dzień, a po 2 tygodniach praktycznie nie czujesz, że coś było działane. Zdązycie jeszcze wykurować się przed wakacjami ;)
 
Do góry