Miesiąc po zabiegu, pytania

jcc90

New member
Na początku stycznia byłem cięty, dokładnie zabieg przedłużania wędzidełka. Lekarz bez przerwy powtarzał, że to prosty zabieg, nic nie poczuje, po dwóch tygodniach wszystko będzie w porządku.
No i właśnie jestem miesiąc po zabiegu, powiem tak - zabieg chyba poszedł dobrze, blizna nawet się goi (chociaż wg lekarza po tygodniu powinny rozpuścić się wszystkie szwy (!), a po dwóch blizna powinna się zagoić (!!) - aktualnie chyba jeszcze jakieś końcówki szwów zostały, a bliźnie potrzeba sporo czasu do zagojenia). W każdym razie piszę tutaj, bo nie jestem zadowolony z efektów.
Skóra w spoczynku schodzi całkowicie, we wzwodzie już trochę gorzej - da się odsunąć za żołądź, ale dalej nie ma pełnego wzwodu. Niby to wina wędzidełka, któremu potrzeba czasu na rozciągnięcie (aktualnie jest dosyć twarde), ale nie wierzę, że taki płat skóry aż tak się rozciągnie.
Nie trafiają do mnie teksty, że przy seksie to nie przeszkadza itp - mi nawet nie chodzi o seks, a same poczucie estetyki. Po prostu, nie tak to sobie wyobrażałem.
Doszedłem do wniosku, że zamiast się męczyć całkowicie się obrzezam (w sensie wycięcie skóry razem z wędzidełkiem).
Jako, że miałem już jeden zabieg miesiąc temu trzeba jakiś czas odczekać aż znowu będzie można ciąć? Idąc prywatnie uda mi się zmieścić w tysiącu złotych, wliczając już wszystko? Czy po takim zabiegu jest jeszcze możliwość aby nadal coś było nie tak?
No, na razie to wszystko, pewnie coś jeszcze wpadnie mi do głowy, to napiszę potem.
 

elmik

New member
Miałem podobnie, podczas przedłużania wędzidełka nikt nie powiedział, że mam jeszcze stulejkę. Poddałem się obrzezaniu i jest wszystko ok. W trójmieście płaciłem 2 lata temu 1500zł. Ale to chyba była dość wysoka cena.
 

daniel1995

New member
W Krakowie w ARS-Medica u dr. Jacka Drabiny za całkowite obrzezanie płaciłem 700zł + 100zł (wizyta) + ok. 80zł badania ;)
 

Crede2

New member
jcc90 napisał:
Jako, że miałem już jeden zabieg miesiąc temu trzeba jakiś czas odczekać aż znowu będzie można ciąć?
Z tego co tu czytałem podobno pół roku należy odczekać od poprzedniego zabiegu.
 

elmik

New member
Hmm ja dokładnie nie pamiętam, ale po zabiegu wędzidełka chyba po jakimś miesiącu byłem obrzezany. Na pewno po tym jak się zagoiło, ale nie długo.
 

jcc90

New member
Dobra, postaram się jutro wrzucić jakieś zdjęcie podczas wzwodu, zobaczycie jak to wygląda, bo teraz sam mam wątpliwości czy to jednak może jeszcze się wyrobi czy faktycznie nie pozostaje mi inna opcja jak obrzezanie - bo szczerze mówiąc, po prostu nie chce mi się przez to drugi raz przechodzić, dodatkowo z obrzezaniem jest więcej zamieszania i niewygody po zabiegu niż po cięciu wędzidełka.
 

jcc90

New member
Dobra, jestem, jakoś się przemogłem.
Oto zdjęcie, jak wszystko wygląda nieco ponad miesiąc po zabiegu -
http://imageshack.com/a/img843/7909/c3zu.jpg

Wydaje się okej, skóra z przeciwnej strony penisa schodzi na luzie, tylko z tej strony jakby wędzidełko przytrzymywało...
Co za tym idzie wzwód jest podobne do tego sprzed zabiegu, teraz wygląda on tak (nie jest pełny, ale jakoś nie byłem w nastroju ;)):
http://imageshack.com/a/img841/1411/qax2.jpg

I powyżej dobrze widać o co chodzi z tą skórką - ta na górze schodzi bez żadnego problemu, od dołu tak jakby wędzidełko przytrzymywało...
To wina blizny, jeszcze jest za twarda?

Ostatnie pytanie - czym smarować? Maść którą zapisał mi lekarz już się skończyła, tak naprawdę powinno się jej używać nie więcej niż 14 dni, ja smarowałem miesiąc (po dwóch tygodniach co 2-3 dni). Ten Contractubex się nada?
 

jcc91

New member
Witam, to znowu, pod trochę innym nickiem, ale nie mogłem zalogować się na stare konto.
W każdym razie wpisuję się po to aby podbić wątek, bo czekam na jakieś "opinie" dotyczące penisa miesiąc po zabiegu.
Jest tak jak pisałem wcześniej - skóra schodzi na luzie, tak jak powinno być, tylko problem jest z tym wędzidełkiem, które wydaje się być za sztywne/za krótkie i nie ma pełnego wyprostu podczas wzwodu. Gdyby nie, patrząc jak to wszystko się goi i wygląda, zabieg jak najbardziej okej.
 
Do góry