Cześć. Jestem ponad 3 miesiące po plastyce napletka. Wszystko jest nawet spoko, martwi mnie tylko to, że napletek, który w spoczynku ładnie i swobodnie się naciąga, w wzwodzie przy masturbacji nie naciąga się (mogę wykonywać ruchy góra dół i dojść, ale sam napletek ani zbytnio się nie naciąga ani sam nie ślizga po żołędzi), tylko zostaje zgromadzony i daje wrażenie oponki. Przy wędzidełku jest napięty ale nie boli i nie napina się przesadnie. Czy to jest alarmujące?
Przez to masturbować się mogę albo z naciągniętym napletkiem który nie przesuwa się po żołędzi, albo z nasuniętym który ślizga się tylko po żołędzi.
Wobec tego preferuje masturbację z nasuniętym napletkiem, jest przyjemniejsza, tak że przesuwa się po żołędzi do połowy - mam większe pole do manewru ręką, bo mogę po całym trzonie, a ze zsuniętym napletkiem mogę tylko pod żołędzią.
Możliwe że niedługo pierwszy raz wyręczy mnie dziewczyna - czy to będzie normalne, że będę chciał żeby też robiła to w ten sposób, a nie z pełni ściągniętym napletkiem? Pytałem sztucznej inteligencji - mówi że wiele zdrowych mężczyzn też tak ma i tak woli, ale nie biorę jej słów na poważnie zanim ktoś tego nie potwierdzi.
Najważniejszy jest dla mnie ostatni akapit - dzięki za pomoc
Przez to masturbować się mogę albo z naciągniętym napletkiem który nie przesuwa się po żołędzi, albo z nasuniętym który ślizga się tylko po żołędzi.
Wobec tego preferuje masturbację z nasuniętym napletkiem, jest przyjemniejsza, tak że przesuwa się po żołędzi do połowy - mam większe pole do manewru ręką, bo mogę po całym trzonie, a ze zsuniętym napletkiem mogę tylko pod żołędzią.
Możliwe że niedługo pierwszy raz wyręczy mnie dziewczyna - czy to będzie normalne, że będę chciał żeby też robiła to w ten sposób, a nie z pełni ściągniętym napletkiem? Pytałem sztucznej inteligencji - mówi że wiele zdrowych mężczyzn też tak ma i tak woli, ale nie biorę jej słów na poważnie zanim ktoś tego nie potwierdzi.
Najważniejszy jest dla mnie ostatni akapit - dzięki za pomoc