już po:)

krecik10000

New member
cześć wszystkim. o godzinie 15:00 miałem zabieg obrzezania. Lekarz mówił mi zebym nie ruszał opatrunku do jutra. Czy możecie polecić mi, co mam zrobić, jeśli opatrunek przykleił mi się do skóry? Pozdrawiam.
P.S zrobię poźniej jakąś relację z zabiegu:)
 

Ambroży

New member
Krecik gratulacje decyzji i witaj wsrod, miejmy nadzieje ze juz na zawsze, bylych stulejkowiczow. Opatrunek o wiele latwij schodzi gdy jest namoczony. Mozesz np polewac go naparem z ruminaku, ktory dodatkowo ma wlasciwoci przeciwzapalne i przyspiesza w usuwaniu opuchlizny. Ja swoj sciaglem tez mniej wiecej po 24h, naszczescie nie przykleil sie, wiec nie mialem tego problemu. Zabrudzony krwia byla tylko czesc nad czlonkiem, dzieki czemu nie przykleil sie do niego :)
Sam jestem dopiero dwa dni po zabiegu, wiec bardzo chetnie porownam jak to bedzie wygladalo u Ciebie, tazke smialo pisz na bieżąco jak postepy w powrocie do sprawnosci
 

euron

New member
8 dni po zabiegu z tej strony. Gratulacje i relacjonuj postępy. Ponadto - zaopatrz się w ciasne gacie i grubą podpaskę, pomaga w życiu. Co do odklejania opatrunku - ja stosuję octenisept, też spoko, bo przyspiesza gojenie.
 

krecik10000

New member
jestem 23 godziny po zabiegu i muszę przyznać, że lekarz odwalił kawał dobrej roboty. Oddawanie moczu szło płynnie, bez żadnego bólu! Noc również była spokojna, tylko raz się budziłem z powodu wzwodu. Lekarz bardzo dobrze mnie zszył, ponieważ przy zmianie opatrunku poleciało jedynie kilka kropel krwi. Opuchlizna też zaczyna schodzić. Ogólnie rzecz ujmując jestem pozytywnie zaskoczony, bo spodziewałem się, że będzie bolało jak diabli, a czuję jedynie dyskomfort. Pozdrawiam wszystkich i chciałem podziękować Makintoszowi za przekonanie mnie, żebym jak najszybciej stawił się do lekarza!:)
 
Do góry
TOPlist