Jak się myć/kąpać po zabiegu obrzezania?

wieczny_stulej

New member
Hej, jestem 4 dni po zabiegu obrzezania. Nie mam bladego pojęcia jaki to styl, bo nie uzgadniałem tego z doktorem - zależało mi na tym, aby jak najszybciej rozwiązać problem stulejki, a reszta była drugorzędna.

Po tylu dniach odkładania w końcu wypadałoby się umyć/wykapać w całości. Jak polecacie to zrobić? Mam dość szeroki wybór, bo posiadam zarówno prysznic jak i wannę. Jakieś protipy? Czy po takim czasie mogę już cały normalnie wejść do wanny pełnej wody? Czy mogę korzystać z moich 'normalnych' kosmetyków, typu sportowe żele pod prysznic?

Jeśli chodzi o ptaka, to jest mocno obolały, bo był 4 lub nawet 5-krotnie kuty w czasie zabiegu i dzień po nim (doktor założył kilka dodatkowych szwów pod spodem z powodu dość obfitego, nocnego krwawienia). Dodatkowo mam opuchliznę wokół miejsca szycia - przeglądając forum zauważyłem, że dość mocno przypomina tzw. oponkę - po czym mogę poznać/jak sprawdzić czy jest to zwykła opuchlizna czy może już oponka i trzeba by było coś z tym zrobić?

Z góry dzięki za rady!
 

Misza25

New member
W moim przypadku używałem jakiegoś mydła w kostce (nie było to szare mydło - ale takie jest najbardziej polecane, im mniej chemii tym lepiej). Najlepiej myj przede wszystkim linie szwów, i staraj się zbytnio go nie odciągać żeby nie rozszerzyć sobie ran. Ja po 2 dniach od zabiegu brałem swój pierwszy prysznic i nie było problemu ;) Używaj tylko lekkiego strumienia wody!
A co do wanny to nie mam pojęcia, ale nie powinno być żadnych problemów. Raczej to już jest kwestia tego jak Ci jest wygodniej :D
 

maciek2

New member
Co do kąpieli w wannie to ja miałem zalecenie aby wstrzymać się do miesiąca czasu najlepiej z tym. Do tego czasu wystarczyło zwykłe mycie i krótkie prysznice.
 

wieczny_stulej

New member
Ale jak braliście ten prysznic? W kąpielówkach, z jakąś foliówką na małym czy normalnie całkowicie nago?

I jakich kosmetyków używaliście? Zwykły żel pod prysznic to chyba nie najlepszy pomysł.
 

maciek2

New member
U mnie to było zabawnie :) Początkowo myłem sobie wacka nad zlewem bo akurat idealnie wszystko się zgrywało więc szare mydło +ręce i delikatnie aby nic nie zruszyć bez żadnego odciągania. Potem lekko osuszałem papierem toaletowym. Resztą myłem na raty. Od pasa w górę pochylając się nad wanną a od pasa w dół w wannie uważając aby nie lać strumienia wody na zainteresowanego. Nie myłem się w opatrunku. Opatrunek zakładałem już po wszystkich etapach mycia. Oczywiście dla faceta co tak jak jak wcześniej potrafił się wykąpać łącznie z goleniem w 10min taki proceder był czasochłonny. Jednak wiadomo było, że to tylko przejściowe. Chyba po ok 1,5 tygodniu zacząłem myć się całościowo ale dalej uważając na strumień wody. Po 17 dniach zdjęli mi szwy wchłanialne bo nie chciały znikać i po tym mycie to już był luzik. Ok miesiąca po zacząłem brać ciepłe kąpiele w wannie. Dziś po ponad 40 dniach od zabiegu mycie już jest zwykłą jak kiedyś czynnością z tą różnicą, że naprawdę miło się patrzy na efekt. Życzę Ci od siebie dokładnie tego samego, abyś po takim okresie był szczęśliwym i zadowolonym człowiekiem :)
 

MrSzczecin

New member
Tak jak chirurg kazał. Po 4 dniach prysznic. Majtki w dół i siup :)

Nie kierowałem tylko wody bezpośrednio na siurka. Myłem zwykłym mydłem.
 

pavlas

New member
Zalecenie u mnie: przez pierwsze dni nie polewać bezpośrednio wodą, sam Octanisept. Jeśli później będę chciał iść pod prysznic, to założyć gumkę na małego
 

zalupekzalupek

New member
Niepotrzebnie chyba w ogóle się spinać w tej kwestii - ja dostałem jedynie zalecenie, żeby napletek odprowadzić dopiero dnia następnego (po zabiegu, obrzezanie częściowe), a myć miałem się normalnie już od pierwszego dnia, żeby zadbać o higienę tego miejsca. Niemniej mydłem zacząłem przemywać dopiero od drugiego dnia - pierwszego myłem się normalnie pod prysznicem, ale sprzęt jedynie wodą. Uważałem tylko, żeby strumień nie leciał bezpośrednio na siusiaka, a woda, która do niego dociera robiła to delikatnie. I teraz, 2 tygodnie po zabiegu, proces gojenia przebiega w jak najlepszym porządku. Także spokojnie - w większości przypadków chyba można się myć już od pierwszego dnia, tylko z głową (i po wcześniejszym upewnieniu się Waszego doktora).
 

emjot

Member
Od Dr Tondla zalecenie było takie: pierwszy opatrunek po 48 godzinach, pierwsze normalne mycie z wchodzeniem pod prysznic 5 dni po zabiegu, do tego czasu absolutnie bez polewania wodą, mycie ciała jedynie wilgotną gąbką, a penisa octeniseptem.
 

auro

New member
Ja dostałem tylko zalecenie żeby pierwszy prysznic wziąć dzień po zabiegu. Bardzo uważałem, stosowałem szare mydło, psikałem octeniseptem po myciu. O żadnych zabezpieczeniach czy szczególnym uważaniu lekarz nie wspomniał. Wczoraj po co. Zostały tylko trzy szwy i nie bardzo chcą odpaść. Kąpiel też ich nie przestraszyła.
 
Do góry