Jak często uprawiasz seks?

Jak często uprawiasz seks?

  • Codziennie

    Votes: 0 0,0%
  • Kilka razy w miesiącu

    Votes: 0 0,0%
  • Raz na miesiąc i rzadziej

    Votes: 0 0,0%

  • Total voters
    4

forest

New member
Pozwoliłem sobie założyć temat dotyczące stosunku w związku oczywiscie damsko meskim :D

Pytanie:

- Jak często uprawiacie seks ze swoimi partnerkami?
- Jakie napotykacie problemu w drodze do łóżka
- Czy jest wam łatwo przekonać partnerke gdy nie ma ochoty?

zapraszam do dyskusji :)
 

baja bongo

New member
na kazde pytanie mozna odpowiedziec: "roznie to bywa" :D

teraz, kiedy jest przerwa swiateczna to kocham sie z dziewczyna codziennie albo co drugi dzien. natomiast w dni powszednie to juz gorzej, bo studia pozwalaja mi sie spotykac z dziewczyna tylko w piatki i soboty.

z tym przekonywaniem to tak jak powiedzialem tez roznie bywa :) w sumie to przewaznie sie udaje, ale nie widze sensu przekonywania partnerki kiedy ona na przyklad jest zmeczona. bo wtedy nie moze dojsc, a ja tego nie lubie :D jak dochodzimy to oboje, a nie tylko ja :) dlatego przekonywanie sobie darowalem od jakiegos czasu.

a problemy? hm, teraz to w sumie zadne... ale o moich poczatkach to moglbym ksiazke napisac, bo jak teraz na to patrze to smiac mi sie chce :) problemow bylo sporo,ale jakos przez nie przeszlismy i teraz to juz troszke doswiadczeni jestesmy :p
 

Łazarz

New member
- Jak często uprawiacie seks ze swoimi partnerkami?
jak tylko mam okazje nie tylko z partnerką :)
- Jakie napotykacie problemu w drodze do łóżka

To zależy w czyim mieszkaniu. U mnie np trzeba pokonac korytarz z kuchni do pokoju na którym sterta porozrzucanych butów po ciemku można sie o nie potknąc
- Czy jest wam łatwo przekonać partnerke gdy nie ma ochoty?
To pojęcie jest mi niemalże obce:) Częsciej to ja nie mam ochoty bo śpiący jestem:)
 

baja bongo

New member
ja to jestem praktycznie non stop spiacy,bo studia wysysaja ze mnie wszystko, ale ochote mam zawsze :D tylko, ze wtedy niestety sil wystarcza tylko na raz :p jedynym klopotem zwiazanym z seksem moze byc samo miejsce gdzie sie ma odbyc akt milosny :p
 

forest

New member
U mnie na początku w zwiazku było super tzn,. jeszcze jakiś rok temu
seks uprawialem praktycznie codziennie i to po kilka razy, ale to były czasy... teraz już od dłuższego czasu coraz gorzej, partnerka nie ma ochoty, jest co chwile zmeczona, i czesto z jej ust słysze, "jak zasłużysz" to coś może bedzie :( jakbym musiał sobie zapracować czasem aż mnie szlak trafia, zawsze to ja mam ochote i ją musze ciągnąć a ona potrafi być nieugięta i koniec, wiec nawet przestałem sie starać i zabiegać o to
jak bedzie miala ochote to sama da znac tylko że zdarza sie to coraz rzadziej, nie wspomne już o seksie oralnym przez ten cały czas moge policzyć na palcach dwóch rąk ile razy był, ona też mnie odsuwa gdy chce sie zbliżyć w ten sposób, twierdzi że woli zwykły seks, na pytanie że może sie wstydzi mówi że nie, ale jakoś woli normalnie.

Krótko mówiąć teraz raz w tygodniu to jest norma jak sobie poćupam, jak wyjdzie czesciej to jest superr

Jeśli ona raz powie że dzisiaj nic nie bedzie, to choćbym sie przymilał 2 godziny, bedzie to na marne..

Jak juz pisałem to ja jak zawsze musze przekonywac, nie było takiego razu z mojej strony abym powiedział że "NIE" i obrócił sie dupą do tyłu, przyjemności nigdy nie odmawiam :p

Łazarz a jak Twoje sumienie? :)
 

Agrafix

New member
forest moze seks dla niej to za malo? Moze juz sie wypaliliscie?
Ja nie chce tutaj nic podejrzewac. Tak tylko Ci pisze - zastanow sie.


Poza tym facet jest facet, baba ma tez potrzeby, ale chyba nie takie jak my :D
 

forest

New member
Agrafix
Kiedyś mi mówiła że z poprzednim facetem bardzo czesto to robili, praktycznie do znudzenia i wtedy kiedy ona nie miała ochoty, byle na odczepnego, mysle ze został jej jakiś uraz i nie smak, po prostu sie przejadło a ja na tym teraz cierpie :x
 

Yanoda

New member
A z moją to jest tak, że po długim braniu tabletek spadło jej libido. Na początku brałem to do siebie - chciałem się nawet mścić w podobny sposób, ale potem odpuściłem. Bierze ostatnie opakowanie i zobaczymy. Teraz nie będę chyba miał problemów z gumkami jak przed zabiegiem, więc da się bez tabsów.
 

baja bongo

New member
jak dla mnie to tabletki rulez. nie wyobrazam sobie seksu bez tabletek. po prostu czuje sie pewny. a gumek to ja i moja partnerka nienawidzimy! :D
 

forest

New member
A moja panna w ogole nie bierze żadnych tabletek i nkigdy nie brała, nawet trudno ją pogonić do ginekologa, przewaznie to działamy "bez" na tzw. kalendarzyk :p jedynie przez te kilka dni owulacji to z balonem

btw. uprawiacie seks jak partnerka ma okres? Mi sie chyba ze 2 razy zdarzyło ale przewaznie to mam zakaz wjazdu :p
 
Do góry