Historia mojej przypadłości

polipop1

New member
Witam wszystkich serdecznie
może krótko o mnie. Mam 22 lata i jestem mieszkańcem woj. zachodniopomorskiego. Moja głupota spowodowana wstydem przed pójściem do lekarza ze stulejką poskutkowała niestety brakiem możliwości korekcji napletka, co zakończyło się obrzezaniem. na wizytę u lekarza w Koszalinie czekałem 3 dni a tydzień później byłem już na stole. zabieg faktycznie przebiegał w komfortowej atmosferze a trwał zaledwie 27 minut. Bałem się jak cholera bowiem kolega opowiadał o swoim zabiegu gdzie kroili go praktycznie na żywca gdyż nie działało znieczulenie. u mnie wszystko przebiegło bardzo szybko i niezwykle sprawnie. jedynym tak naprawdę nieprzyjemnym momentem było przypalanie naczynek w ranie - dyskomfort ale nie ból. opatrunek który założył mi lekarz miałem zdjąć po 7 godzinach i nałożyć napletek na żołądź. Myślałem że przecież tam nic nie zostało, ale po zdjęciu opatrunku okazało się że miałem częściowe obrzezanie. I widok spowodował bardzo mocne zawroty głowy u mnie ;) rana itd. jednak o dziwo jak się dowiedziałem od lekarza musiałem już II dnia ćwiczyć ściąganie i nakładanie napletka. bałem się że szwy mi puszczą ale jakoś wytrzymały. po około tygodniu szwy zaczęły wychodzić i zobaczyłem, że rana jest już zagojona. po 2 tygodniach wszystko wróciło do normy, nic nie bolało i mogłem wrócić do normalnego funkcjonowania. co mnie zaskoczyło to to, ze od lekarza dowiedzialem się ze brak rozciągania napletka może spowodować oponkę prowadzącą do załupka. u mnie na szczęście nie było praktycznie żadnej opuchlizny. jestem miesiąc po zabiegu i cieszę się że jednak się zdecydowałem, także polecam wszystkim którzy się jeszcze zastanawiają że nie ma na co czekać. lepiej mieć wcześniej to z głowy gdyż i tak i tak po pewnym czasie będziecie zmuszeni poddać się zabiegowi.
PS. Zabieg robiłem prywatnie a koszt z wizytą u lekarza przed zabiegiem wyniósł mnie 600 zł. a efekty nawet mi zaimponowały pod względem estetyki i wykończenia
 

polipop1

New member
jak idziesz prywatnie to się starają :D niestety to jest Polska i tu się płaci za dobrą robotę. Ja miałem to szczęście że w Koszalinie jest ponoć najlepsza urologia w Pl także wystarczyło się tylko zdecydować. a jakbym miał iść na NFZ to musiałbym półtora roku czekać. Ale co do Ciebie to nie ma co się bać bo i tak i tak to trzeba zrobić a jak się długo czeka to może się coś gorszego jeszcze przypałętać. Także głowa do góry i marsz do lekarza :)
 
Do góry
TOPlist