• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Higiena, opatrunki, tkliwość

mame

New member
Dzień dobry, jestem mamą 6letniego chłopca, który w środę przeszedł zabieg częściowego obrzezania. Z zaleceń szpitalnych była tylko informacja o psikaniu octeniseptem oraz smarowaniem alantanem plus (maść). Syn wrócił do domu wieczorem z takim naklejonym plastrem, który zalecono aby zdjąć przy wieczornej kąpieli co też uczynilismy. Na wypisie nie było mowy o żadnym nowym opatrunku. Po kąpieli zaczęła się jazda bez trzymanki. Syna boli i szczypie. Sama zdecydowałam o lekkim owinięciu końcówki penisa gazikiem i na noc założyliśmy bokserki, aby syn przespał noc. Rano cyrk od nowa. Bo gaza trochę się przykleiła do żołędzia mimo maści... w ciągu dnia (piątek) chodził bez majtek, więc było lajtowo, obmywanie (na razie samą wodą) to katastrofa, bo szczypie, psikanie takie 5 na 10, maść na szwy lajtowo. Ale dzisiaj podjęłam już decyzję o dokladniejszym umyciu, bo przecież trzeba zmyć starą maść, ale syn nie daje się dotknąć... I tu pojawia się moje pytanie, czy takie chodzenie na golasa ma sens? Syn nie daje się tam w ogóle dotknąć, jest fatalnie. Nie wiem czy np. po 4ch dniach nagle założy majtki i będzie lepiej czy to się "samo" odwrażliwi czy próbować zakładać mu majtki...? Proszę o jakieś wskazówki, jesteśmy cierpliwi, to dopiero 2gi dzień, wiadomo. Kontola za ok. 6 dni
 

Dawid88

Well-known member
Może spróbuj zrobić opatrunek tak żeby penis był nieruchomy tzn owinięcie gazą z przyklejeniem do brzucha minus taki że opatrunek będzie się przyklejał do rany, ale jeśli nie było takich zaleceń może przez kilka dni zagoi się i przestanie przeszkadzać. Z wrażliwością no to cóż możesz tu przeczytać że dorośli mają problemy i przeżywają cięcie a co dopiero dziecko.
 

MoimZdaniem

Active member
Dzień dobry, jestem mamą 6letniego chłopca, który w środę przeszedł zabieg częściowego obrzezania. Z zaleceń szpitalnych była tylko informacja o psikaniu octeniseptem oraz smarowaniem alantanem plus (maść). Syn wrócił do domu wieczorem z takim naklejonym plastrem, który zalecono aby zdjąć przy wieczornej kąpieli co też uczynilismy. Na wypisie nie było mowy o żadnym nowym opatrunku. Po kąpieli zaczęła się jazda bez trzymanki. Syna boli i szczypie. Sama zdecydowałam o lekkim owinięciu końcówki penisa gazikiem i na noc założyliśmy bokserki, aby syn przespał noc. Rano cyrk od nowa. Bo gaza trochę się przykleiła do żołędzia mimo maści... w ciągu dnia (piątek) chodził bez majtek, więc było lajtowo, obmywanie (na razie samą wodą) to katastrofa, bo szczypie, psikanie takie 5 na 10, maść na szwy lajtowo. Ale dzisiaj podjęłam już decyzję o dokladniejszym umyciu, bo przecież trzeba zmyć starą maść, ale syn nie daje się dotknąć... I tu pojawia się moje pytanie, czy takie chodzenie na golasa ma sens? Syn nie daje się tam w ogóle dotknąć, jest fatalnie. Nie wiem czy np. po 4ch dniach nagle założy majtki i będzie lepiej czy to się "samo" odwrażliwi czy próbować zakładać mu majtki...? Proszę o jakieś wskazówki, jesteśmy cierpliwi, to dopiero 2gi dzień, wiadomo. Kontola za ok. 6 dni
Szkoda, że już po fakcie. Lepiej było zrobić całkowite obrzezanie. Przynosi lepsze rezultaty.
 

krzysi0x2

New member
Moim zdaniem opatrunek to powinien być nawet do dwóch tygodni, zmieniany przynajmniej raz dziennie, w zależności czy nie będzie mocno zalewany przy załatwianiu się. Ja osobiście psikałem octaniseptem po każdym załatwianiu się, opatrunek przyklejony do brzucha. Jak widać co lekarz to inne zalecenia..albo ich brak...
 

Lubelski

Active member
Mgła poczekać do 18 roku życia lub, jak będzie potrafił samodzielnie myśleć żeby, tylko twój syn później nie miał pretensji przez obrzezanie nawet częściowe...no co innego jak była konieczność to, rozumiem.
 

Łukasz98

Active member
Jeśli problem był wcześniej zauważony, to moim zdaniem odkładanie wszystkiego do 18. roku życia nie jest najlepszym rozwiązaniem. W wielu przypadkach u dzieci da się jeszcze działać zachowawczo, maści, delikatna praca z napletkiem i często udaje się uniknąć zabiegu. Znam takie przypadki, gdzie udało się to ogarnąć bez operacji i dziś, jako dorośli, nie mają żadnych problemów.

Jasne, są sytuacje, gdzie zabieg jest konieczny i wtedy nie ma dyskusji. Ale zostawienie tego na później, "niech sam zdecyduje po 18”, może sprawić, że przegapi się moment, kiedy można było to rozwiązać mniej inwazyjnie. Jeśli zabieg faktycznie jest konieczny, to często wykonuje się go wcześniej, żeby nie ciągnąć problemu latami. Psychicznie dla nastolatka to też nie jest obojętne, posiadanie takiego problemu. Z drugiej strony dziś są też inne możliwości niż kiedyś, za jakiś czas będą jeszcze inne. Znajomy gdy był już dorosły zrobił plastykę i efekt, nawet po latach jest bardzo dobry. Gdyby miał zabieg jako dziecko, 20 lat temu nikt w plastykę się nie bawił.
 

mame

New member
Mgła poczekać do 18 roku życia lub, jak będzie potrafił samodzielnie myśleć żeby, tylko twój syn później nie miał pretensji przez obrzezanie nawet częściowe...no co innego jak była konieczność to, rozumiem.
Nie mogłam poczekać, ponieważ dziurka na sikanie była wielkości główki od szpilki, a w trakcie operacji okazało się, że w środku był przewlekły stan zapalny. Maści stosowaliśmy, niestety w naszym przypadku były nieskuteczne.

Aktualnie radzimy sobie w następujący sposób:
Na noc opatrunek z gazy (gaza posmarowana obficie alantanem) i bokserki.

Dzisiaj pierwszy spacer także w takim opatrunku.

Pozostały czas, na golasa w domu.

3 razy dziennie higiena: psikanie octeniseptem, alantan na linię brzegową ze szwami.

Minus opatrunków: mimo wszystko się przyklejają. Zdejmujemy je w wodzie - syn siada do miski i jak namoknie to delikatnie zdejmuję, wiadomo szczypie, no ale co poradzić.

Zastanawiam się nad kupieniem jałowego opatrunku nieprzylepnego (tzw. tłusty / parafinowy). Pokombinuje, aby był najpierw ten opatrunek, a potem dopiero gaza (ten paraginowy ma "rzadkie oczka"). Liczę na to, że zapobiegnie to przywieraniu zwykłej gazy do ran i żołędzia. Zdecyduję jak zobaczę jak wygląda taki opatrunek. Kombinuję tak, ponieważ chcę ograniczyć smarowanie żołędzia maścią do minimum do czasu kontroli, gdyż syn w trakcie kąpania nie daje się tam dotknąć i nie jestem w stanie później tego porządnie zmyć.
 

Lubelski

Active member
Dbanie jest najważniejsze teraz👍i będzie dobrze...też mialem podobnie z oddawaniem moczu jak byłem dzieckiem...teraz jedynkę robie aż miło...tylko jak nic nie przeszkadza to, ciasny napletek chroni rządź
 

Podobne tematy

Do góry