• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Dołączam do klubu

Dobrze, że wiesz, czego chcesz. Jasne, że po dłuższym byciu samemu nadzieja spada, ale czasem właśnie wtedy trafia się ktoś, kto naprawdę pasuje bez pośpiechu i na siłę. Mam nadzieję, że i Tobie się uda poznać odpowiednią osobę 🙂
 

Mavler

Member
Przeciętny facet nie jest w stanie sobie wyobrazić jak w tym wieku jeszcze tego nie zrobiłeś. Dla niego jest to normalne jak picie czy jedzenie. To tak jak ktoś kto nie był nigdy gruby powie do grubej osoby weź pobiegaj i mniej jedz to schudniesz. Można się domyśleć jak ta osoba się czuje ale nie mając takiego samego problemu nie jest się w stanie w pełni zrozumieć jak jest to ciężkie. Nie to że ciebie się czepiam tylko tak ogólnie mówię.
 
Sam do niedawna byłem prawiczkiem i wcale nie uważam, że to coś złego. Wręcz przeciwnie. Czy wiedząc, jak to jest, zrobiłbym to ponownie? Szczerze mówiąc to nie wiem. Nic mi to w życiu nie zmieniło, poza pewną etykietką, czy jej brakiem.

Też kiedyś sądziłem, że to coś niefajnego, że każdy ma to już za sobą, że pewnie jestem "najstarszym prawiczkiem w Polsce”. Myślenie zmieniło się trochę, gdy zacząłem szczerze i bez tabu rozmawiać z innymi facetami. Jak się okazało, gdy już poruszy temat, nie każdy miał to za sobą, albo pierwszy raz nie był w wieku 18 lat, tylko np. 27.

Mam też znajomych, którzy są prawiczkami i wcale nie uważam, że robią coś źle. Każdy ma swój czas i swoją drogę, i wcale nie musi to oznaczać czegoś negatywnego. Wiele osób zaczyna później i to całkowicie normalne, po prostu nie każdy o tym mówi głośno.
 

Mavler

Member
Nie uważam że to coś złego ,tylko jest to trochę smutne przez tyle lat mogłem o ile ktoś by mnie chciał zrobić to setki razy albo więcej. A im człowiek będzie starszy to będzie tego mniej bo więcej obowiązków mniej czasu i z wiekiem mniej się chce. Mam takie uczucie jakbym zmarnował większość życia ,gdzie inni to mieli a ja już tego nie odzyskam. Już nigdy nie będę miał okazji robić tego z 18 latką np. zobaczyć i dotknąć młode ciało. Teraz raczej bym szukał w podobnym wieku albo kilka lat młodsze bo teraz to rozkapryszone dzieciaki. I wolałbym taką dojrzałą emocjonalnie.
 
Rozumiem, co masz na myśli, i takie myśli naprawdę mogą się pojawić, gdy długo się czeka. Inaczej jest mieć pierwszy raz w wieku 18 lat, inaczej w wieku 28 czy 38. To normalne, że czujesz, iż coś "straciłeś” i nie jest to łatwe. Wiadomo, że niektórych rzeczy już nie przeżyjesz, nigdy nie będziesz nastolatkiem, który uprawia seks.

Równie dobrze mogłeś mieć pierwszy raz w wieku 18 lat, a potem przez 14 lat nic. Czy Twoje życie byłoby kompletnie inne? Raczej nie, tyle że nie miałbyś etykiety prawiczka.

Jednak nadal możesz mieć satysfakcję, bliskość i dobrą relację z kimś w podobnym wieku, kto do Ciebie pasuje. Nadal możesz w swoim życiu przeżyć to setki, a nawet tysiące razy.
 

Mavler

Member
Najbardziej mi brakuje ciepła i bliskości drugiej osoby kogoś kto mnie doceni i będzie kochał za to jaki jestem a seks byłby dopełnieniem tego. Nie jestem jakiś niewyżyty że się zaraz będę rzucał na kogoś ,nawet jakbym znalazł dziewczynę to nie chciałbym tego robić jak najszybciej tylko się upewnić że warto to zrobić z tą osobą. Bo boje się że jeżeli będę miał tą bliskość i seks to jak po jakimś czasie stwierdzę że to nie to ,ona nie jest taka jak myślałem to przez to że dostałem w końcu to co pragnąłem tak bardzo nie będę w stanie odejść żeby tego nie stracić ,że ona mogłaby mnie wykorzystywać a ja bałbym się być znowu sam. Boję się odrzucenia ,że będę z dziewczyną nawet tylko tydzień i ona mnie zostawi bo będzie to dla niej normalne bo miała kilka związków to mnie będzie to bardzo bolało. Dlatego jestem w impasie z jednej strony bardzo chcę być w związku a z drugiej boję się tego bólu jakby coś nie wyszło. Większość miała za dzieciaka związki i przeżyli już rozejścia i dla nich nie jest to aż tak problematyczne a ja się boję że się nie pozbieram po czymś takim.
 
To wcale nie jest rzadkie. Wielu facetów nie szuka wyłącznie "penetracji”, tylko bliskości, ciepła i osoby, do której można się przytulić i z którą można porozmawiać. Chcą kochać i czuć się kochani. Oczywiście panuje stereotyp, że facetowi chodzi tylko o "ruchanie”, ale to nieprawda na pewno nie każdy tak myśli.

Gdy już kogoś poznasz, dobrze jest poczekać, aż będziesz pewny, że to właściwa osoba. Lepiej niczego nie robić na siłę i dać sobie czas.

Niestety, nie poznasz nikogo, nie próbując. Może za pierwszym razem trafisz na tę jedyną, a może dopiero później. Potencjalne rozstania mogą być bolesne, ale każdy taki krok daje doświadczenie i przybliża Cię do osoby, z którą naprawdę będziesz pasować i z którą będziesz chciał spędzić resztę życia 🙂
 
Dokładnie, pierwszy krok zawsze jest najtrudniejszy. Ale właśnie ten pierwszy moment poznawania kogoś otwiera drogę do wszystkiego, co później może być naprawdę dobre 🙂

Nie napisałeś o tym wprost, ale zakładam, że Twoje obrzezanie było z jakiegoś medycznego powodu. To mogło czasem zabierać trochę pewności siebie, i to jest normalne. W pełni sprawne ciało może dodać pewności nie tylko w seksie, ale też w relacjach i codziennym poczuciu własnej męskości. W pewnym sensie można powiedzieć, że pierwszy krok masz już za sobą.
 

Mavler

Member
Zdrowotnych problemów nie miałem bardziej mi zależało na higienie. I na tym żeby w razie czego nie przenosić bakterii jakiś na przyszłą partnerkę i nie mówię tu o jakimś HIV czy coś po prostu zniwelować szanse że po seksie będzie ją tam swędziało. Chcę być jak najlepszym partnerem bo boje się odrzucenia. Dużo czytałem o anatomii kobiet i o seksie chciałbym jak najlepiej być przygotowanym i wykorzystać każdą część ciała i technikę żeby sprawić jej jak najwięcej przyjemności. Bo mam coś takiego że jeżeli widzę że ktoś jest szczęśliwy że mu jest przyjemnie to to przechodzi na mnie jakbym sam to odczuwał.
 

arek a

Active member
Milo się Was Panowie czytało pozwólcie, że dorzucę swoje wnioski do tematu.
Spostrzeżenia, które wymieniliście między sobą są trafne, jednak warto się też zastanowić, dlaczego dzisiaj dochodzi do takich sytuacji, że faceci po trzydziestce, którzy nie mają doświadczeń seksualnych mogą odczuwać lęk przed odrzuceniem?
Myślę, że w dużej mierze mężczyźni sami to sobie zafundowali, oczywiście nie wszyscy, ale jednak, przestali szanować kobiety, a one, też nie wszystkie, tym samym szybko nam się odwdzięczyly.
Bylo zaliczanie panienek, to "zaraziło" panienki, więc zaczęły zaliczać facetów.
Zabrakło szacunku wzajemnego, zaufania, partnerzy zaczęli traktować się jak towar do wypróbowania i sprawdzania i to sprowadziło intymność i seksualność do roli towaru i czerpania przyjemności bez zobowiązań.
Dlatego tak ważne są: prawda, szacunek do ciała, empatia i zaufanie, gdyby tego nie zabrakło, to żaden ani żadna nie mieliby obaw przed zbyt pochopnym odrzuceniem uczuć. Związki byłyby mocniejsze, trwalsze, bo oparte na miłości, szacunku i zaufaniu.
Ale to nie jest oczywiście bez wyrzeczeń, takich jak cierpliwość, wstrzemięźliwość, bo to są mocne fundamenty pod trwały i szczęśliwy związek.
 
Ostatnia edycja:

Aregor

Member
Milo się Was Panowie czytało pozwólcie, że dorzucę swoje 5 groszy do tematu.
Spostrzeżenia, które wymieniliście między sobą są trafne, jednak warto się też zastanowić, dlaczego dzisiaj dochodzi do takich sytuacji, że faceci po trzydziestce, którzy nie mają doświadczeń seksualnych mogą odczuwać lęk przed odrzuceniem?
Myślę, że w dużej mierze mężczyźni sami to sobie zafundowali, oczywiście nie wszyscy, ale jednak, przestali szanować kobiety, a one, też nie wszystkie, tym samym szybko nam się odwdzięczyly.
Bylo zaliczanie panienek, to "zaraziło" panienki, więc zaczęły zaliczać facetów.
Zabrakło szacunku wzajemnego, zaufania, partnerzy zaczęli traktować się jak towar do wypróbowania i sprawdzania i to sprowadziło intymność i seksualność do roli towaru i czerpania przyjemności bez zobowiązań.
Dlatego tak ważne są: prawda, szacunek do ciała, empatia i zaufanie, gdyby tego nie zabrakło, to żaden ani żadna nie mieliby obaw przed zbyt pochopnym odrzuceniem uczuć. Związki byłyby mocniejsze, trwalsze, bo oparte na miłości, szacunku i zaufaniu.
Ale to nie jest oczywiście bez wyrzeczeń, takich jak cierpliwość, wstrzemięźliwość, bo to są mocne fundamenty pod trwały i szczęśliwy związek.
A ja bym nie winił znowu o wszystko mężczyzn, tylko spojrzałbym w stronę światowej agendy, która jest dzisiaj kobietom forsowana. W skrócie: zakładanie rodziny jest be, promowanie agresywnego feminizmu, cuckoldyzmu, hedonizmu, zdrad małżeńskich, materializmu, w portalach takich jak np. wysokie obcasy, onet kobieta, itd. Dodać jeszcze do tego rozwój technologiczny, który oddala od siebie ludzi i mamy efekt w postaci zapaści demograficznej i sytuacji, gdzie 2/3 ludzi w wieku 20-30 lat nie jest w związku, a to mężczyźni stali się tymi, którzy szukają uczucia i są bardziej konserwatywni. Oczywiście nie popieram podejścia niektórych samców w sprawie zaliczania panienek, ale nie to jest moim zdaniem dzisiejszej katastrofalnej sytuacji.
 

arek a

Active member
Oczywiście, bo świat jest dzisiaj bardziej nastawiony na czerpaniu przyjemności, braniu, a mniej dawaniu. Wierność to inwestycja a nie koszt, dzieko to inwestycja a nie koszt, rodzina to inwestycja a nie koszt.
Jak będziemy wszystko postrzegać w kosztach, to z natury rzeczy będziemy chcięli tych kosztów unikać.
 

Mavler

Member
Dokładnie Panowie ,internet i telewizja piorą ludziom mózgi. Faceci źli ,dzieci złe ,zdradzanie fajne. Napuszczają kobiety na facetów i odwrotnie. Na oglądają się na Facebooku i Instagramie jakiś żigolaków co się chwalą czego oni to nie mają albo gdzie nie byli a to wszystko ustawione pod publikę. I potem szukają takich tylko że tacy to może 1% i nie będą chcieli przeciętnej laski a potem one na zwyczajnego faceta to nie spojrzą. A faceci się na oglądają dziewczyn po botoksach z dużymi cyckami i z poprawionymi zdjęciami w fotoshopie i potem liczą że taką gdzieś znajdą. I się robią potem wojny płci ,bogaci na tym zarabiają a zwykli ludzie na tym cierpią. Normalne wartości gdzieś znikają ,teraz wszystko szybko ,kasa i seks z byle kim. Nie to że najeżdżam na kobiety ale facet musi się trochę wykazać żeby mieć seks a kobieta wystarczy że pokaże psioche i zaraz się jakiś znajdzie. Dlatego jest więcej prawiczków niż dziewic. Narzuca się coraz więcej wymagań na facetów ,że musi być twardy ,naprawić samochód ,zrobić remont itp. a kobieta ma tylko wyglądać. I najgorsze że jeszcze matki tak uczą dziewczynki znajdziesz se bogatego i będzie dobrze. Oczywiście nie generalizuje ,ale to nie zmierza w dobrą stronę. Kiedyś było łatwiej znaleźć kogoś normalnego ,a teraz wszyscy stają się materialistami i panuje znieczulica i to mnie też dobija.
 

arek a

Active member
Ale Ty jako 32 letni prawiczek możesz tylko na tym zyskać, a nie tracić, bo jeżeli jest to postrzegane jako rzadkość, to tym bardziej poszukiwane. Nie jedna kobieta chciałaby znaleźć dziewiczego faceta, jak facet chciałby znaleźć dziewczą kobietę.
 
Do góry