Dla tych którzy sie boja obrzezania (stulejka)

trihom12

New member
Witam wszystkich stulejkowiczow założyłem ten post w wiadomym celu zeby pomoc innym cierpiącym :) otóż jestem taka osoba ze sie boje igły jak cholera nie mówiąc o jakiś operacjach. Powiem krótko i na temat miałem przed chwila zabieg usunięcia stulejki 2h przed i cały zabieg nie jest bolesny naprawdę!!!!! Po uczucia takie jakby coś tam szczypało ale jak macie ketanol to nie ma co mowić o bólu :) wiec nie czekać a zapierdalac elo :)
 
Ja z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że zabieg jest nieprzyjemny, a szczególnie zastrzyk znieczulający w wędzidełko, to chyba najgorszy zastrzyk jaki w życiu miałem robiony, ale do wytrzymania ;)
Ogólnie podczas zabiegu jedno miejsce miałem słabiej znieczulone i tam troszkę było czuć jak ciachali, ale do wytrzymania. Z takich jeszcze nieprzyjemnych rzeczy to znieczulenie żołędzi jest nieprzyjemne.
Reszta zabiegu raczej bezbolesna. Jednak jeśli ktoś ma niski próg bólu to polecam znieczulenie ogólne.
Nie bać się zabiegu jeśli macie stulejke, ja osobiście bardziej się bałem rekonwalescencji, ale po zabiegu nic nie boli, jedynie ćwiczenia mogą być niezbyt fajne na początku jeśli robicie plastykę :)
Ból jest chwilowy, chwała jest wieczna! Chwilę się przemęczyć żeby mieć sprawny sprzęt to nie jest dużo, uwierzcie mi ;)
 

Ardric

New member
Ja z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że zabieg jest nieprzyjemny, a szczególnie zastrzyk znieczulający w wędzidełko, to chyba najgorszy zastrzyk jaki w życiu miałem robiony, ale do wytrzymania ;)
Ogólnie podczas zabiegu jedno miejsce miałem słabiej znieczulone i tam troszkę było czuć jak ciachali, ale do wytrzymania. Z takich jeszcze nieprzyjemnych rzeczy to znieczulenie żołędzi jest nieprzyjemne.
Reszta zabiegu raczej bezbolesna. Jednak jeśli ktoś ma niski próg bólu to polecam znieczulenie ogólne.
Nie bać się zabiegu jeśli macie stulejke, ja osobiście bardziej się bałem rekonwalescencji, ale po zabiegu nic nie boli, jedynie ćwiczenia mogą być niezbyt fajne na początku jeśli robicie plastykę :)
Ból jest chwilowy, chwała jest wieczna! Chwilę się przemęczyć żeby mieć sprawny sprzęt to nie jest dużo, uwierzcie mi ;)
W takim razie nie wiem co Ty za znieczulenie dostawałeś, w moim przypadku znieczulona została wyłącznie okolica trzonu prącia i uwierz mi, było to czysta przyjemność w porównaniu ze znieczuleniem w stopę ^.-
 
Do góry
TOPlist