Czy nadal nosić opatrunek?

KGP

New member
W zeszły czwartek miałem zabieg u dr Tondela. Kazał mi nie zdejmować opatrunku do soboty, w sobote zalozyc nowy, odkazac octaniseptem a na dzisiaj pozwolil mi na pierwszy prysznic. Krwawienie ustalo juz drugiego dnia (piatek). W nocy z piatku na sobote zmienilem tez opatrunek bo moj zoladz po calkowitym obrzezaniu zachowal sie tak, ze w nocy mialem wzwod i zabrudzilem opatrunek (bynajmniej nie krwia). W dodatku w ciagu dnia opatrunek notorycznie mi sie zsuwa. Musze go poprawiac po kazdym przejsciu. Pacuje w biurze i wstarczy ze przejde do sasiedniego pomieszczenia - penis od razu wyskakuje. Nawet tego nie czuje i nie sprawia mi to zadnego dyskomfortu. Dlatego zastanawiam sie, czy jest sens dalej sie bandazowac?
 

GadDemyt1

New member
Ja opatrunek przestałem nosić po jakichś 30 godzinach od zabiegu. Co prawda, z rany sączyło się osocze przez ok. tydzień ale wystarczyło odkażanie octeniseptem. Po dwóch tygodniach nie miałem już szwów i rana wyglądała elegancko. Moim zdaniem, jeśli już nie krwawisz to można zdjąć opatrunek. Dużo lepiej będzie się goiło
 

KGP

New member
Dzisiaj cały dzień chodziem bez. Nie było źle tylko żołądź cały wysechł. Gdzieś czytałem, że są do tego kremy tylko nie mogę znaleźć nazwy. Ktoś może coś polecić?
 

GadDemyt1

New member
Ja bym nie nawilżał póki co. U mnie po kilku dniach takiego przesuszenia zaczął się łuszczyć i później stał się taki fajny w dotyku i ładniejszy. Taki różowy :D Zacząłem nawilżać dopiero w trzecim tygodniu po zabiegu, żeby zachować wrażliwość. Kupiłem polecane tutaj na forum masło shea i jestem zadowolony z efektu. Żołądź odzyskuje wrażliwość po kilku godzinach od wchłonięcia i robi się taki przyjemnie miękki. W sumie to miękka, bo to rodzaj żeński, ale jakoś dziwnie to brzmi :D
 

Stettin

Moderator
zgoda z GadDemyt1
robi się sucha, bo nie ma nawilżenia i skóra się łuszczy i będzie zaraz nowa, bądź spokojny, tak jest dobrze ::)
 
Do góry