Nie ulegaj presji społeczeństwa, każdy ma swoje libido i swoje potrzeby i nie ma sensu się zmuszać bo efekt będzie odwrotny ale...
3/4 razy w roku to patologicznie mało, nie ma co tu się klepać po plecach, trzeba powiedzieć jak jest. Warto pomyśleć skąd się biorą tak niskie potrzeby. To co ludzie mówią często się sprawdza - jeśli ktoś zaczyna unikać seksu to znaczy, że pożądanie zanika, często zaczyna się obrzydzenie samym sobą i drugą połówką a seks wtedy to tylko nieprzyjemny obowiazek.
Druga sprawa facet potrzebuje sporej ilości wytryskow (mówi się że 21 w miesiącu). I o ile wiadomo, że nie każdy tyle razy musi to jednak 3 razy w roku to jest skrajnie drastycznie mało. Czy masturbujesz się też? Bo jesli nie to nie wiem jak jądra to wytrzymują. Czas tu pomyśleć nie tylko o związku ale też o sobie. Regularne wytryski regulują gospodarkę hormonalną, oczyszczają układ rozrodczy, regulują napięcie seksualne, poprawiają samopoczucie, zapobiegają rakowi prostaty!
Pogadaj z narzeczoną dlaczego tak jest, sam też przemyśl sprawę. Możliwe że po prostu dobraliście się tak, że tego nie lubicie całkiem a możliwe że któras strona ukrywa swoje potrzeby.