Chodzenie ze ściągniętym napletkiem a bakterie

matitito

New member
Witam, miałem całkowitą stulejkę ale wszystko wyleczyłem metodą rozciągania (zajęło mi to lekko powyżej roku), wczoraj się przełamałem na chodzenie bez napletka, tylko dlatego że byłem pijany, wcześniej się bałem bo był to straszny ból (nadwrażliwość) a alkohol to zmniejszył.. dzisiaj jak wytrzeźwiałem to chodzę jak kaczka.. jeszcze jak jestem w domu to w miare git, ale jak idę szybciej czy schodzę/wchodzę po schodach to masakra... ale nie zamierzam się poddać, owinąłem główkę bandażem lekko co minimalnie pomogło zmniejszyć ból i pieczenie.. czy chodzenie bez napletka może powodować jakieś stany zapalne czy bakterie???? i czy jest groźne.. ??
 

kristofer87z

New member
Pod napletkiem warunki dla bakterii sa idealne, faceci obrzezani sa odporniejsi na bakterie.
Wiec powinno byc nawet lepiej, pod warunkiem, ze sie nie skaleczysz czy cos ;)
 

matitito

New member
dzięki za odpowiedzi, dzisiaj jest juz znaczie lepiej jesli chodzi o wrazliwosc ale spuchł mi napletek!!! czy to znaczy zeby zsunąc go na miejsce ?????????? nie jest za ciasny bo z łatwością odprowadzam na miejsce nawet w czasie erekcji ale w niektórych miejscach skóra ma dziwny kolor jakby była pod nią woda czy coś. szarawo-biaława.. dodam że nie czuję jakiegoś bólu.. już się powoli przyzwyczaja..
 

kristofer87z

New member
matitito napisał:
dzięki za odpowiedzi, dzisiaj jest juz znaczie lepiej jesli chodzi o wrazliwosc ale spuchł mi napletek!!! czy to znaczy zeby zsunąc go na miejsce ?????????? nie jest za ciasny bo z łatwością odprowadzam na miejsce nawet w czasie erekcji ale w niektórych miejscach skóra ma dziwny kolor jakby była pod nią woda czy coś. szarawo-biaława.. dodam że nie czuję jakiegoś bólu.. już się powoli przyzwyczaja..
Podszedl limfa, pewnie byl zawiniety i limfa nie umiala znalezc ujscia.
 

matitito

New member
dzięki za odp.. czyli wniosek że raz na dwa dni trzeba na noc zostawić zsunięty zsunięty zanim się nie rozciągnie na tyle żeby wszystko było ok..
 
Podobne tematy





Do góry