5 dzień po zabiegu obrzezania

sławek83

Moderator
Pierwsze zdjęcie wygląda trochę masakrycznie. Cały jakiś w strupie, czerwony. Musiał ci dużo krwawić chyba? Kolego, postaraj się "wacka" w miarę możliwości pielęgnować, pozbywać brudu na nim, przemywać zaschniętą krew itd. Tylko nie zrywaj czasami strupów!! staraj się też ściągać napletek, tyle na ile możesz. Jak czujesz ból to nie rób bo sobie zaszkodzisz. Widać, że przy wędzidełku masz opuchnięte i pewnie jest tam spora ranka sądząc po wyglądzie "wacka", ale to akurat normalne bo zwykle w tym miejscu właśnie tak jest.
 

tirux

New member
dziś byłem na wizycie lekarz powiedział że jesteśmy a dobrej drodze ,zalecił długą kompiel aby jak najwięcej krwi odleciało i okłady z rivanolu tak jak było to wcześniej ( ma to być nawet aż tak mokre że ma kapać )

moje odczucia dzisiejsze nie strasząc nikogo to masakra swędzi jak cholera do tego piecze i te ukochane uczucie ciągnięcia szwów a o nocnych zwodach nie wspomnę po prostu tylko sobię sprzęt odciąć . Następna kontrola w piątek może już nie będzie takich nieprzyjemności
 

sławek83

Moderator
Co to k**a jest?? Ale, że co ty masz z tym zrobić?? Nie widziałem jeszcze czegoś takiego. Normalnie zrobili ci opatrunek wewnętrzny :confused:
 

tirux

New member
9 dzień

Dziś wróciłem z kontroli to co opisze to mordęga

w gabinecie dowiedziałem sie że ten "opatrunek" to to normalka przy tego typu zabiegach " nie wiem po hu. do tego on powinien zostać zdjęty przy wypisie czyli w niedziele a ja kur.. z nim chodziłem 5 dni

po ściągnięciu szwów i wyczyszczeniu bo do tego powstały skrzepy okazało sie że wszystko nie jest okej sie rozeszło i kur.. założyli mi kolejne 6 szwów myślałem że zabije lekarza mimo znieczulenia odczuwałem dość nieprzyjemny ból, mam dość łażenia jutro postaram sie przedstawić wam zdjęcia bo dziś mam wszystkiego dość wszystko mnie boli i piecze. Jeśli ktoś mam zamiar "naprawić" swój sprzęt to NIE!!!! w Świebodzicach bo szkoda jego nerwów i zdrowia
 

tbwz

New member
Wiem, że trochę nagnę regulamin, ale trudno...

... wybacz stary, ale "lekarz" który Cię "obsługiwał" powinien zostać wykastrowany, by więcej takich idiotów na świecie nie przybywało. Ja miałem chyba jeden z najsolidniejszych problemów na całym tym forum - stulejka całkowita z "zlepami" (czyli złączeniami żołędzi z napletkiem, trzeba było to "skalpować"). Lekarz założył mi, co prawda opatrunek z gazy, który za pierwszym razem schodził strasznie. Ale potem zalecił ściągnięcie napletka na max (i tak też zszył, by napletek był łatwy do umiejscowienia za rowkiem) oraz trzymanie go w takiej pozycji za pomocą opatrunku nieprzywierającego do rany (20x10 cm ucinasz jeden bok zawierający klej i tak sobie "opatulasz"). Dzięki temu krew na początku z tych zlepów ładnie wchodziła w opatrunek, a dzięki temu że był jałowy i nieprzywierający to jego zdjęcie było praktycznie bezbolesne.

Takie samo coś powinno zostać zastosowane w Twoim przypadku - szwy zrobione tak, by napletek był odciągnięty.

Lekarz jaki Ci to zrobił powinien zostać zgłoszony do prokuratury, a jego "umiejętności" zweryfikowane przez policję, bo to co widzę po zdjęciach jest jakimś absurdem. Z drugiej jednak strony powinieneś zapytać sam siebie, czy aby na pewno robisz wszystko, co w swojej mocy by zachować tam higienę i zmienianie opatrunku. Bo mam też solidne wrażenie, jakbyś go w ogóle nie zmienił, ani razu. Pierwsze zdjęcie boli jak diabli, ale potem jak mówię - odpowiednia maść, opatrunek nieprzywierający, naciągnięcie napletka i gitara.
Ja po 10 dniach od zabiegu wręcz oskalpowania żołędzi z przyrośniętego napletka żyję, ruszam się, nie mam żadnych zaczerwień, ropy czy czegokolwiek negatywnego.
 

sławek83

Moderator
Z drugiej jednak strony powinieneś zapytać sam siebie, czy aby na pewno robisz wszystko, co w swojej mocy by zachować tam higienę i zmienianie opatrunku. Bo mam też solidne wrażenie, jakbyś go w ogóle nie zmienił, ani razu.
A co on niby miał zrobić z takim czymś na "wacku"?? Opatrunek na opatrunek zakładać?? Jak miał go wyczyścić dokładnie jak miał wszytą gazę?? Skąd on miał w ogóle wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji z takim czymś na penisie??

w gabinecie dowiedziałem sie że ten "opatrunek" to to normalka przy tego typu zabiegach
Jakoś nigdy nie widziałem czegoś takiego a trochę tu i nie tylko tu zdjęć się naoglądałem. Wydaje mi się kolego, że trafiłeś na jakiegoś fajansiarza :( Trzymam kciuki żeby teraz już wszystko ci się ładnie zagoiło.
 
Do góry