• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

4 dni po zabiegu...

stary byk

New member
Witam wszystkich.

Jestem 4 dzien po zabiegu obrzezania częściowego i trochę nie wiem jak mam z tym funkcjonować, dostałem kilka zaleceń od doktora co robić i jak i czego nie robić ale nie jest to takie oczywiste. Największy problem mam z zakładaniem opatrunkow w opisie mam napisane że 2-3x dziennie ale czasami mam 5-6x dziennie problem w tym że nie trzymają się tak jak powinny, opatrunek nakładam na linie szwów razem z maścią tak jak mi zalecil ale samoistnie napletek schodzi spowrotem w dół z żołędzia...
Nie wiem jak to zatrzymać bo z tego co mam w opisie to musi byc sciagniety w dol zeby blizna się nie zwężała a żołądź musi byc caly czas odsunięty, ciężko już mi na tym etapie to robić bo jak tylko próbuje to zaczyna się ból. Napisałem do niego z tym problemem i zapytałem czy jest możliwość stosowanie jakiegoś olejku to odpisał że tylko w rumianku żebym moczył po 20min 2x dziennie..

Jak wy radzicie sobie z opatrunkami i czy mieliście podobne problemy?

I jak poradzić sobie z zatrzymaniem żoledzia odkrytego?

Jestem tu nowy na grupie bo szczerze nie mam nikogo z kim mógł bym o tym porozmawiać.

Dziękuję

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:

Stovff

New member
Również miałem problem z opatrunkami na początku. Każda zmiana była bolesna. Też chwilę po założeniu czułem, że napletek wraca, a jak z kolei robiłem za ciasne, to czułem duży dyskomfort. Nie znalazłem na to złotego sposobu. Chyba trzeba się przemęczyć. Pomimo tych problemów i tak goiło się ładnie, całe szczęście.
 

arek a

Active member
Najważniejsze z tym opatrunkiem jest to, żebyś owijał go wokół linii szwów na tyle ściśle i grubo, by stworzył pod żołędzią stałą „oponkę” – ten wałek z gazy fizycznie zablokuje napletek przed samoczynnym zsuwaniem się. Nie zmieniaj go aż 5-6 razy dziennie, bo tylko niepotrzebnie podrażniasz świeżą ranę; wystarczą 2-3 razy na dobę oraz po każdym sikaniu, jeśli go zamoczysz. Żeby całość stabilnie siedziała na miejscu i nie spadała, zabezpieczaj opatrunek przylepcem medycznym, a penisa noś w ciasnych slipach skierowanego pionowo do góry, w stronę pępka. Pamiętaj też, żeby nigdy nie zrywać gazy na sucho – jeśli przyklei się do rany, najpierw porządnie odmocz ją w przygotowanym rumianku, a sama bezboleśnie odejdzie.
 

stary byk

New member
Najważniejsze z tym opatrunkiem jest to, żebyś owijał go wokół linii szwów na tyle ściśle i grubo, by stworzył pod żołędzią stałą „oponkę” – ten wałek z gazy fizycznie zablokuje napletek przed samoczynnym zsuwaniem się. Nie zmieniaj go aż 5-6 razy dziennie, bo tylko niepotrzebnie podrażniasz świeżą ranę; wystarczą 2-3 razy na dobę oraz po każdym sikaniu, jeśli go zamoczysz. Żeby całość stabilnie siedziała na miejscu i nie spadała, zabezpieczaj opatrunek przylepcem medycznym, a penisa noś w ciasnych slipach skierowanego pionowo do góry, w stronę pępka. Pamiętaj też, żeby nigdy nie zrywać gazy na sucho – jeśli przyklei się do rany, najpierw porządnie odmocz ją w przygotowanym rumianku, a sama bezboleśnie odejdzie.
Dzięki wielkie postaram się tak robić bo szczerze to w opisie po zabiegu nic nie mam o tym jak poprawnie zrobuc opatrunek
 

Podobne tematy

Do góry