2 dzień po obrzezaniu

bruce1337

New member
Witam ponownie.

Zabieg odbył się w poniedziałek w okolicach godziny 15. Zdjęcia pokazują stan pacjenta po dzisiejszej porannej zmianie opatrunku (w sumie to juz trzecia zmiana)
http://i.imgur.com/IXIOHmz.jpg
http://i.imgur.com/oarjMfG.jpg
http://i.imgur.com/bMpRA40.jpg
http://i.imgur.com/F62vCCX.jpg
http://i.imgur.com/FxVoxXG.jpg
http://i.imgur.com/5W5j3vu.jpg

Lekko niepokojący wydaje mi się siny kolor z jednej strony i oczywiście krwawienie od spodu. Lekarz mi powiedział żeby myć, pryskać octeniseptem i opatrywać. Nic nie wspomniał o maściach, rumianku czy noszeniu ptaka do góry, ale skoro pojawiła się opuchlizna to może spróbować go skierować w górę przed spaniem? Co myślicie o tym sinym kolorze czy to samo zejdzie z czasem czy lepiej pojechać z tym do lekarza?
 

polipop1

New member
Siny kolor jest po znieczuleniu miejscowym :) spokojnie po pewnym czasie zejdzie. a co do krwawienia to po 2 dniach przecież nic Ci się nie zrośnie jeszcze natomiast na pewno musisz uważać i jesli występuje krwawienie to gaza jałowa i uciskaj delikatnie do ustąpienia krwawienia :) także uzbroj się w cierpliwość i jak na razie obowiązkowo noś penisa do góry bo inaczej opuchnięcie będzie Ci się długo trzymało
 

bruce1337

New member
Wlasnie jestem po zmianie opatrunku. Na zoledzi pojawily sie pecherze jak przy oparzeniu. Opatrunek byl zolty mimo ze nie sikalem. Czy takie pecherze sie zdarzaja czy moze cos zle robie?
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Przejdzie. Co do krwawienia to moze być ze ktores naczynie nie zostalo zamkniete dokladnie przed szyciem albo sie otworzylo. Jak bedzie dalej dosc mocno krwawic to skonsultowalbym to z lekarzem.
 

bruce1337

New member
Kolejny dzień i kolejna zmiana. Można by rzec, że Wacek zmienia się jak w kalejdoskopie. Na szczęście na razie krwawienie ustąpiło i fioletowa opuchlizna trochę zeszła. Natomiast teraz żołądź jest praktycznie cały żółty, wygląda jakbym go włożył do kwasu. Mam nadzieję, że to również do przejścia.
Imgur: The most awesome images on the Internet
 

bruce1337

New member
Dzisiaj mija 5 dzień. Na chwilę obecną sytuacja wygląda niezbyt ciekawie. Cały czas poza tym sączy się z tej dziwnego koloru skóry żółta ciecz. Czy w tym przypadku nie trzeba zacząć stosować jakiejś maści, rumianku albo czegoś podobnego? Dodam, że po spryskaniu octeniseptem po umyciu piecze przez kilka sekund niesamowicie.
Imgur: The most awesome images on the Internet
Imgur: The most awesome images on the Internet
Imgur: The most awesome images on the Internet
Imgur: The most awesome images on the Internet
 

fancom

New member
Spróbuj może przemywania w rumianku albo nawet trochę potrzymaj swój "sprzęt" w tym naparze o ile już ran większych nie masz.
 

kotbalamut

New member
W innym wątku pisałeś o plastyce napletka. z tego co widzę to obrzezanie zrobiłeś, komplikacje przy tak inwazyjnych zabiegach będą większe niż przy plastyce, u noworodków obrzezanie jest spieprzone w 5-6 procentach obrzezań, a w 1,7 procenta przypadków całkowicie, czyli już nie do naprawienie, w tym za mało skóry, torbiele, zwężenia, które nie idzie zlikwidować chirurgicznie, bo nie ma skóry by to zrobić.

Ps. a te żółte wycieki to chyba zakażenie, a wg mnie mają one kolor biało-żółtawy - a tak wygląda ropa, tym bardziej inwazyjny zabieg tym większa szansa zakażenia - nie bez powodu w USA co 7000 - 11 000 dziecko umiera po obrzezaniu, zależnie od podanych źródeł

Osobą które zastanawiają się nad plastyką czy obrzezaniem radzę wybierać mniej inwazyjne metody jak plastyka, które idzie poprawić, bo po złe zrobionym obrzezaniu a tym bardziej radykalnym, będzie tak mało skóry, że ciągnąć będzie ją penis z moszny, a jak będzie zwężenie, to będziecie mieli uwalonego penisa do końca życia, bo jak wyleczyć zwężenie uciskające prącie, jak brak skóry by to poszerzyć?
 

bruce1337

New member
Może i trochę racji jest w tym co mówisz. Jednak przy każdym zabiegu chirurgicznym istnieje ryzyko komplikacji, zależne od wielu czynników nie tylko inwazyjności danego zabiegu. Ja od początku byłem zdecydowany na obrzezanie żeby nie wracać pod skalpel z pindolem kilka razy - co w przypadku plastyki jest prawie pewne.

Co do stanu skóry na żołędziu lekarz powiedział, że się łuszczy i kazał mi używać zinalfat w celu przyspieszenia gojenia. Zobaczymy jak to dalej się będzie goić.
 

bruce1337

New member
Witam po miesiącu czasu od zabiegu.
W moim przypadku gojenie nie przebiega tak kolorowo jak u większości użytkowników forum. Możliwe, że 30 lat ukrywania żołędzia pod skórą na to wpłynęło, albo po prostu mój organizm gorzej sobie z tym radzi. Na chwilę obecną wygląda to tak:
http://i.imgur.com/6HT6ltw.jpg
http://i.imgur.com/a0XEbwn.jpg
http://i.imgur.com/ynCal60.jpg

Szwy miałem wyciągnięte tydzień temu. Do tej pory cały czas nosiłem opatrunek. Lekarz mi powiedział żeby tych strupków nie odrywać tylko czekać aż same odpadną, ale coś im się nie śpieszy. Moje pytanie - czy z takim stanem można spokojnie rezygnować z opatrunków i czy ktoś miał podobne strupy na żołędziu?
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Juz bliżej jak dalej. Chcesz by odpadly to mocz je konkretnie pare razy dziennie. Czy to w wannie czy pod prysznicem czy w kubku. Strupy odczepiaja sie szybciej jak maja kontakt z woda. Rwac nie ma co. Twoj grzyb zareagowal po wyjsciu na świat mocniej niz ogolnie się to dzieje, dlatego takie cyrki.
 

Kamilll194

New member
Takich strupków nie miałem, miałem jeden malutki, ale tylko dlatego, że raz przy zdejmowaniu opatrunku oderwał mi się kawałek skóry, goiło się do parę tygodni, ale to nie wygląda jak to u Ciebie. Myślę, że tak jak napisał ktoś wyżej moczenie jest dobrym wyjściem.
 

bruce1337

New member
Witam ponownie.

Właśnie mija 6 tydzień od obrzezania. Na żołędziu został tylko jeden mały strupek. Jednak są dwie lekko mnie niepokojące rzeczy:

1) Tuż przed żołędziem nadal utrzymuje się twarde zgrubienie, prawdopodobnie jakiś krwiak bo jest tak jakby na końcu żyły. Czy coś takiego samo się wchłonie czy trzeba stosować jakieś specyfiki? Imgur: The most awesome images on the Internet
2) Z lewej prawej strony ząbki niezbyt ładnie się rozlały. Podczas erekcji widać je mniej jednak podczas spoczynku niezbyt ładnie to wygląda. Pytanie takie samo jak powyżej, czy stosować coś na to czy dać sobie spokój w końcu to nie konkurs piękności? Imgur: The most awesome images on the Internet , Imgur: The most awesome images on the Internet

Ogólnie cieszę się, że najgorsze mam już za sobą. Dzięki wszystkim którzy wypowiadali się w tym temacie i ogólnie całemu forum, które bardzo pomaga przetrwać te ciężkie chwile kiedy człowiek myśli, że lepiej było go obciąć całkiem jako rozwiązanie problemu:)
 

bruce1337

New member
Jeszcze jedno pytanie. Lekarz mi powiedział, żeby stosować contractubex. Czy te różowe ząbki można smarować tą maścią? Na ulotce jest napisane żeby nie stosować na błonę śluzową, a nie wiem czy to czasem nie jest właśnie błona śluzowa. Jesli ktoś wie będę wdzieczny za pomoc.
 

Brzózka

New member
I w jednym i w drugim przypadku można robotę spaprolić, jak lekarz będzie rzeźnikiem.
Co do plastyki napletka, zanim mnie obrzezali byłem u kilku lekarzy. Każdy z nich mówił że jeśli była raz stulejka to po plastyce może z czasem znów powrócić i co zaś się kroić i przechodzić wszystko od nowa?
 
Do góry