ZGK złapałem niespełna 2 lata temu, na początku leczyłem antybiotykami, ale za bardzo nie widziałem rezultatów, później zaczęło ustępować i można powiedzieć że jest w miarę OK. Wiadomo od czasu do czasu coś tam się odezwie, coś zapiecze, zaswędzi, mocz poleci z mniejszym ciśnieniem itp...