@Javonte Wydaje mi się, że nie ma jednej idealnej drogi, najważniejsze to trafić na dobrego lekarza, niezależnie czy prywatnie, czy na NFZ.
Mój znajomy akurat nie jest najlepszym "modelowym” przykładem, bo ma ogólnie sporo problemów zdrowotnych i chodzi do kilku specjalistów. Od lat kontrolował się u urologa (który jest też andrologiem), robił co jakiś czas USG jąder. W pewnym momencie zaczął się gorzej czuć, zrobił szersze badania i wyszedł mu bardzo niski testosteron, więc trafił do endokrynologa.
Była standardowa ścieżka, powtórne badania, diagnostyka itd. Teraz jest tak, że dalej chodzi i do urologa, i do endokrynologa, plus innych lekarzy, a każdy z nich trochę patrzy na TRT w kontekście jego zdrowia. Ale finalnie pod względem TRT prowadzi go głównie endokrynolog.
Z tego co wiem, robi teraz kontrolnie USG jąder raz w roku, badania krwi co 3-6 miesięcy. Jest na TRT od około 2-3 lata, miał też raz badane nasienie, żeby sprawdzić, czy nie pogarsza się jego jakość.
Ogólnie to temat dość poważny i warto go dobrze przemyśleć, niezależnie czy NFZ, czy prywatnie, to nie jest tania sprawa. No i często jest tak, że po wejściu na TRT organizm "przestawia się” i powrót do naturalnej produkcji bywa trudny, więc dla wielu osób jest to raczej decyzja na resztę życia.