Chciałbym jeszcze dodać jedną rzecz, która moim zdaniem jest tu kluczowa: orientacja a zachowania to dwie zupełnie różne kwestie. Świat nie jest czarno biały i warto o tym pamiętać, żeby nikogo nie szufladkować na siłę.
Orientacja to to, co czujemy w środku, a zachowania to tylko konkretne czyny, które nie zawsze definiują tożsamość. Znam np. przypadek chłopaka, który wiele lat usilnie próbował wchodzić w związki z kobietami, myśląc, że to go "naprawi". Relacje sypały się przy próbach zbliżeń, bo jako gej po prostu nie był w stanie tego przeskoczyć. Zachowania były "hetero", ale natura zupełnie inna.
Z drugiej strony, rozmawiałem z wieloma mężczyznami, którzy identyfikują się jako 100% hetero, a mimo to byli skłonni do różnych zachowań z tą samą płcią. Można mieć za sobą pewne doświadczenia i nadal być w pełni hetero. Tożsamość to jedno, a incydentalne czyny czy poszukiwania to drugie. Czasem mam wrażenie, że za takimi zachowaniami u facetów hetero stoi po prostu czysta ciekawość, chwilowa nuda albo frustracja, a nie zmiana orientacji. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy komuś przypinać łatkę na siłę.