U mnie zszywki zaczęły powoli odchodzić mniej więcej w połowie drugiego tygodnia,ale musiałem cały czas tam majstrować. Jak tylko pojawił się luz to poprzecinałem gdzie się dało ten silikonowy pierścień i dopiero wtedy wzwodu przestały być uciążliwe. Reszta zszywek w okresie do 3 tygodni wyszła, ale niektóre musiałem mocno ruszać i wyrywać, bo takie pojedyncze zszywki z częścią silikonu mocno drażniły. Problem miałem przy wędzidełku z szwem. Jeden mi w miarę szybko wyszedł, bo na skórce wisiał, drugi musiałem sam wyciągać po prawie 3 tygodniach. Z opisu który dostalem przed zabiegiem miały być wchłanialne szwy, a takie nie były. Miałem te czarne, takie żyłkowe, a one się nie rozpuszczają. Jeden z dwóch, które miałem zaczął wrastać i musiałem go sam rozsupływać i wyciągać. Generalnie żałuję, że zdecydowałem się na tego lekarza, bo słabo u mnie to wygląda po 2 miesiącach. Może założę swój temat i wrzucę foty.