Hejka. Niecale dwa tygodnie temu podczas mastrubacji zerwalem sobie wedzielko (o czym sie dowiedzialem na wizycie u urologa, wczoraj).. przez pare dni penis byl opuchniety, nieduzy krwiak, niewielkie bolesci.. urolog stwierdzil ze wszystko sie goi ok i ze nie ma potrzeby zadnej interewencji, ewentualnie zebym w przyszlosci rozwazyl sobie naciecie tego wedzilka, bo mam delikatnie przykrotkie.. ale mam pytanko: czy to normalne ze mijaja juz dwa tygodnie, a okolice penisa dalej podszczypuja? i jak to wyglada potem ewnetualnie przy stosunku, czy mastrubacji? I czy to normalne, ze teraz w okolicach napletka mam troche wiecej skory niz normalnie? ile najlepej sie wstrzymac od ewnetualnosci aktywnosci, miesiac? nie udalo mi sie dokladnie o wszystko wczoraj dopytac, bo bylem bardzo zesrany ta wizyta i podejrzewalem najgorsze, a z tego co sie dowiedzialem to wcale nie jest taki niepopularny problem.
Ostatnia edycja: