Usuwanie stulejki anastomatem

Nusty

New member
Co prawda jestem już tydzień po zabiegu, wszystko było mega okej, bez problemów natomiast po ostatniej nocy obudziłem się i na bokserkach miałem kilka śladów krwi. Oczywiście wstałem, zsunąłem napletka i na linii szwów zaczęła wypływać krew a jedna zszywka się poluźniła i stąd moje pytanie. Czy jest to naturalny proces jak się te zszywki już może osłabiają czy coś? Bólu co prawda nie ma natomiast czuję takie minimalne ciągnięcie jakby od szwów właśnie.
 

Shadow1

New member
Też mniej więcej tydzień po zobaczyłem krew, dość dużo. U mnie CHYBA pochodziła ona z nici, która powiązane były naczynia krwionośne. Obmylem octeniseptem i w sumie na tym się skończyło póki co. Zobaczymy podczas kontroli. Zabieg był 17. 01.
Wszystkie zszywki już odpadły.
 

Nusty

New member
A powiedz mi one odpadają pojedynczo czy po kilka naraz ? Jeszcze zastanawia mnie bo miałem robioną stulejkę i wędzidełko i aktualnie przy próbie odciągnięcia napletka mogę dojść jedynie do fragmentu szwów i jak próbuję bardziej czuję ciągnięcie na wędzidełku.
 

Shadow1

New member
Zszywki znajdują się na silikonowym pierścieniu. Został on na 1szej kontroli przeciętny na 4 czesci. Także zszywki odpadają z poszczególnymi fragmentami pierścienia. U mnie pierwsza już po tygodniu, druga po 10 dniach. I dwie pozostałe równo po 2 tygodniach od zabiegu
 
Do góry