Szwy po operacji usunięcia stulejki.

Mariusz90

New member
Witam widzę że odpowiedź można tu uzyskać po nie długim czasie więc napisze:
Jestem właśnie po usunięciu stulejki, lekarz nie powiedział jak fachowo nazywa się ta metoda ale wydaje mi się że jest to obrzezanie częściowe, Mam dwa pytania, a dokładnie:
1.) lekarz powiedział mi żeby przemywać penisa wodą z szarym mydłem, a następnie psikać spreyem NEOMYCINUM TZF. Lecz na ulotce piszę aby nie stosować go na rany aby nie dostał się do krwi, i po użyciu nie zakładać opatrunku, co mam robić? poczekać aż krwawienie się zagoi? czy mogę ten spray używać i psikać na szwy?
2.) Szwy po operacji są pod spodem, czy podczas noszenia opatrunku mam tak obciągać napletek żeby były na wierzchu czy mogą być pod spodem? tak samo z korzystaniem z neomycinium tzf, mam odciągać napletek i na szwy nim psikać? Dziękuje za szybką odpowiedź
 

Zbigniew85

New member
Ja jestem po zabiegu obrzezania całkowitego 3 miesiące. Nie używałem żadnych preparatów - Tobie polecam to samo - wszystko się pięknie zagoiło, zero komplikacji. Począwszy od jednej doby po zabiegu zacznij myć penisa szarym mydłem delikatnie - jeśli to możliwe, nie noś opatrunku - lepszy dostęp powietrza. To moje, sprawdzone na własnej skórze rady.

Co do drugiej części pytania, to jeśli zostało Ci na tyle dużo napletka, że możesz go nasunąć na żołądź, to nasuwaj i tak chodź bez dodatkowych opatrunków - skóra jest najlepszym opatrunkiem. Odradzam psikanie wszelkimi świństwami - tylko szare mydło - tak też doradził mi lekarz, co doskonale się u mnie sprawdziło. Po niespełna 3 tygodniach od obrzezania całkowitego z usunięciem wędzidełka uprawiałem udany seks.
Swoją drogą, szkoda, że nie zdecydowałeś się na całkowite.
 

Vergil

New member
5 dzień w szwy

Witam jestem 5 dzień po prawie całkowitym obrzezaniu. Przemywam sobie małego szarym mydłem i rivanolem 3-2 razy dziennie po sikaniu oraz zakładam hot doga z gazików. Moje pytanie jest takie:

1. W czwarty dzień zaczęły mi już wypadać szwy pojedynczo a ja tylko przemywałem nic więcej.
Czy to nie za szybko, mały w sumie ładnie się goi, krwi nie ma a opuchlizna lekko zaczyna maleć bo była trochę.
2. Czy mogę już chodzić bez gazików tylko np w samej podpasce?
 

uniuse

New member
Re: 5 dzień w szwy

Vergil napisał:
Witam jestem 5 dzień po prawie całkowitym obrzezaniu. Przemywam sobie małego szarym mydłem i rivanolem 3-2 razy dziennie po sikaniu oraz zakładam hot doga z gazików. Moje pytanie jest takie:

1. W czwarty dzień zaczęły mi już wypadać szwy pojedynczo a ja tylko przemywałem nic więcej.
Czy to nie za szybko, mały w sumie ładnie się goi, krwi nie ma a opuchlizna lekko zaczyna maleć bo była trochę.
2. Czy mogę już chodzić bez gazików tylko np w samej podpasce?
1. Każdemu wypadają inaczej. Mi prawie miesiąc wypadały. Musiałem im nawet pomagać. Jak się ładnie goi to moim zdaniem nie ma się co denerwować.
2. To samo, jeśli już Cię nic nie boli to pewnie, że powinieneś odstawić opatrunki. Więcej powietrza to szybsze gojenie się ran. Poza tym główka szybciej się oswoi z dotykiem. Ja odstawiłem opatrunki po jakiś 10 dniach i więcej już nie założyłem.
Jeśli nic już nie krwawi to odstawiaj opatrunek.
 

Vergil

New member
Re: 5 dzień w szwy

uniuse napisał:
Vergil napisał:
Witam jestem 5 dzień po prawie całkowitym obrzezaniu. Przemywam sobie małego szarym mydłem i rivanolem 3-2 razy dziennie po sikaniu oraz zakładam hot doga z gazików. Moje pytanie jest takie:

1. W czwarty dzień zaczęły mi już wypadać szwy pojedynczo a ja tylko przemywałem nic więcej.
Czy to nie za szybko, mały w sumie ładnie się goi, krwi nie ma a opuchlizna lekko zaczyna maleć bo była trochę.
2. Czy mogę już chodzić bez gazików tylko np w samej podpasce?
1. Każdemu wypadają inaczej. Mi prawie miesiąc wypadały. Musiałem im nawet pomagać. Jak się ładnie goi to moim zdaniem nie ma się co denerwować.
2. To samo, jeśli już Cię nic nie boli to pewnie, że powinieneś odstawić opatrunki. Więcej powietrza to szybsze gojenie się ran. Poza tym główka szybciej się oswoi z dotykiem. Ja odstawiłem opatrunki po jakiś 10 dniach i więcej już nie założyłem.
Jeśli nic już nie krwawi to odstawiaj opatrunek.
Dzięki za lekkie uspokojenie ale dalej nie daje mi to spokoju, mam nadzieje że nie zagoi się brzydko i nierówno. Dlatego nie nosze gazików bo zawsze jak zmieniałem to mi zostawały na nim szwy mimo że starałem się nie ciągnąć za mocno, a to dopiero 4 dzień :lol:
 

Vergil

New member
uniuse napisał:
Przed zdjęciem opatrunku trzeba nasączyć opatrunek. Wtedy nic się nie dzieje.
Wiem i tak robię zawsze :). Dzisiaj zdejmowałem opatrunek, bo na noc zakładam jeszcze i odszedł jak nigdy bez żadnego przyklejania się, a 2 szwy po prostu spadły jak myłem szarym mydłem (przykładałem wacikiem, nie tarłem). Widocznie to już ich pora, 6 dzień. Mam nadzieje, że to nic niepokojącego.
 

Sobbek

New member
U mnie szwy najdluzej 3mały sie przy wedzidelku - ok 5 tygodni ale pozniej w ciagu nocy sie wchlonely :p nie wylecial mi zaden i troche mnie to wkurzalo bo myslalem ze trzeba bedzie isc wyciagac ale na szczescie sie wchlonely
 

sar

New member
Ja bym wolał, żeby u mnie było w sam raz ;p Bo troche mnie te szwy 'obcieraja' w zoledzia.
 

bigmisiek2008

New member
Witam jestem 10 dzień po zabiegu częściowego obrzezania i jedyna rzecz co mnie martwi to szwy żaden nie wypadł nie wchłonął się jedynie co dziś zauważalnym to jeden pod żołędziem się trochę poluzował i troszkę krwi kolo niego jest
 

stu99

New member
U mnie trzymały się 2,5 tygodnia. Jeżeli chcesz przyśpieszyć rozpuszczenie to lepiej kąpać się w wannie i moczyć ptaka w rumianku bądź rywanolu. Ale z tym moczeniem lepiej poczekać aż wszystko się dobrze zagoi, ja się trochę pośpieszyłem i przez to napletek w okolicach wędzidełka nadal się goi.
 

martinnet

New member
mi teoretycznie wypadly same po ok 2 tygodniach ... sukcesywnie dzien po dniu po dwa odpadaly :D dwa, ktroe zostaly a balem sie ciagnac zeby niczego nie zrobic 'wyrwal' lekarz o_O

Dzisiaj bedzie 3,5 tygodnia po zabiegu jednak przy sciaganiu napletka troche mnie piecze wszystko co bylo robione... smaruje to contractubexem i dodatkowo dzisiaj zauwazylem, ze mozliwe ze jeden szew schowal mi sie pod skora wiec jak tylko wroci lekarz lece do niego zapytac czy wszystko jest jak powinno... chyba ze wszystko sie do tego czasu pieknie zagoi :)))) ale lepiej dmuchac na zimne i sobie zaplanowac wizyte i dzien :))))
 
Do góry
TOPlist