Skutki masturbacji?

Co sądzisz o masturbacji?

  • nie jest niczym szkodliwym

    Votes: 22 40,7%
  • nie jest szkodliwa,jesli sie od niej nie uzależnia

    Votes: 22 40,7%
  • jest to zboczenie,dla zakompleksionych lub samotnych ludzi

    Votes: 10 18,5%

  • Total voters
    54

buku

New member
Zaczynając od tematu przedstawie swój problem.W Polsce panuje ogoólne przyzwolenie na masturbacje ,co jest nie pokojące.Ja zacząłem masturbowac sie w wieku przedszkolnym!!!wiadomo ze moze nie nazwe tego masturbacja ale pewnego rodzaju pocieraniem ktore juz wtedy dawalo mi satysfakcje(doslownie przyciskanie penisa i odciskanie )Robiłem to do pjakiegos 14 roku zycia,masturbowalem sie inaczej niz inni,od 6 podstawoki poznalem filmy pornografczne ktore ogladam do dzisiaj tyle ze rzadziej.Pierwsze kontakty z dziewczynami mialem w wieku 12 lat,ale to byly piesczoty(macanie itp) ale kiedy w wieku 14 lat mialo dojsc do stosunku zrozumialem ze wlozenie penisa w pochwe nie sprawia mi przyjemnosci odczulem ból,poza tym tym ja bardzo rzadko sciagalem napletek wiec zoladz byl bardzo suchy,pamietam ze wtedy zdalem sobie sprawe ze od tych moich zabaw cos mi sie stalo_Od tamtej pory mialem pare nieudanych prób seksu,od 14 roku zycia staralem sie masturbowac w spoosb powszechny czyli zeby sciagac napletek,okazalo sie ze caly zoladz mnie boli i zdjecie skory z niego nie sprawia przyjemnosci,jedynie sciagniecie skory w rowku z dolu do zoledzia (niedotykajac go)sprawia ze moge dojsc,probowalem to hartowac,strumieniem wody,noszacgo zoladz odslonieta w bieliznie,ból dotknietego zoledzia ale potarcia nim o cos to jak ból zerwania naskórka,nie mam zadnych ranek na zoledziu,Byłem nawet u urologa z tym,stwierdził zeby dalej hartowac ze nie widzi tu zadnej stulejki bo napletek schodzi,a jesli nic nie da umowic sie na obrzezanie.Najgorsze jest to ze jak mam wzwod i wchodze w dzieczyne ból otarcia na zoladz od razu sprawia ze czlonek wiotczeje,mialem pare dziewczyn i zawsze balem sie momentu keidy mialo dojsc do zblizenia ,teraz tez mam dziewczyne i boje sie tego momentu,nie chce jej stracic mysle ze to przez 10 letnia masturbacje mam tak podrazniona żolądz,mam przepisana jakąś maść ale ona nie działa,nawet po dawce alkoholu dalej jestemw stanie odczuc ze czuje ból w zoledziu
Mysle ze tez zaczyna pojawiac sie problem psychiczny coraz wiekszych wrazen potrzebuje, to przez pornografie,staram sie ja odrzucac ale to z wiekiem coraz trudniej przychodzi moj organizm przystosowal sie wlansie do takiego rodzaju spelniania swoich potrzeb,nie wiem juz co robic bo mam problem ze stosunkiem i od strony psychicznej i od strony fizczynej.Nie wiem co moze dac mi obrzezanie traktuje to jako ostatecznosc gozej jesli i to zawiedzie,jestem przekonany ze to przez masturbacje mam te problemy.uff rozpisalem sie ale moze komus chcialo sie to przeczytac i chce to jakos skomentowac moze doradzic ewentualnie cos pozdrawiam
 

DJP

New member
Tak naprawdę nawet bardzo małe dzieci się masturbują. Nie jest to może typowa masturbacja ale takie właśnie ocieranie itp. Wielu rodziców bardzo się o to martwi ale to normalne.
Nie wiem co do końca miałeś na myśli ale ja też masturbuje się nie ściągając napletka. Tylko tak mogłem jak miałem stulejkę a teraz gdyby ściągnął napletek i jeździł bym po żołędziu sprawiło by mi to ból.
Jednaka nigdy nie miałem kłopotów z dziewczynami. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to że było za sucho przy Twoich kontaktach. Ale jeśli było ich kilka a Twoja gra wstępna nie ograniczała się do "szykuj się!" to mało prawdopodobne. Jednak nie che mi się wierzyć że przy dobrze nawilżonej pochwie i zdrowym penisie (a przecież byłeś u urologa to raczje jest zdrowy) działo by się coś takiego.
Inne problemy seksualne np z wytryskiem są typowe dla onanistów ale coś takiego raczej nie powinno z tego wynikać. Oczywiście mogłeś się przyzwyczaić do takich doznań i z kobieta może Ci się nie podobać ale ból nie powinien występować mimo wszystko.
 

buku

New member
re

tak sie zastanawiam bo urolog nie byl wstanie powiedzieć mi czy wędzidełko jest w porządku bo powiedział ze nie wie jak ono wyglada w stanie wzwodu,bo cały czas czuje ze mam napieta ta skore a w wzwodzie to juz wogole ,tyle ze w stanie spoczynku wędzidełko elegancko schodzi a i tak czuje bol,dodam ze wstanie wzwodu boli mnie żołądź nawet przy momencie zsuwania napletka zniego,wiec juz sam nie wiem,gorzej ze uruolog tez nie wiedzial a to byl dr.Świtala wiec mysle ze nienajgożej znający się na rzeczy
radźcie panowie!!
 

buku

New member
re

staram sie to jakos nazwac te moje schorzenie i mysle ze to poprostu skora na zoledziu szczypie przy dotknieciu jakimkolwiek,tylko na wode nie reaguje na mocniejszy strumien juz tak wiadomo i wtedy juz jest konkretny ból,co robic znowu isc do urologa ktory nie bedzie w stanie mi pomoc?
 

DJP

New member
Myślę że wizyta u urologa jest potrzebna. Najlepiej innego. Tylko powiedz mu wszystko co i jak tak samo jak na forum. Wędzidełko nie powinno dawać objawów w postaci pieczenia całego żołędzia. Bardziej jakiś przewlekły stan zapalny ale urolog zauważyłby to od razu.
 

oxis

Member
Kiedyś na onanizm zwalano winę za wiele chorób, np suchoty :D
Prawdopodobnie Twoje problemy mają zupełnie inną przyczynę.
Masturbacja jest powszechna i niegroźna, a nawet wskazana.
Jedyne, co może szkodzić zdrowiu, to poczucie winy wszczepione nam przez normy społeczne.
Odradzam obrzezanie, jeśli lekarz nie widzi medycznych podstaw do tego zabiegu.
 

alfred666

New member
Masturbacja JEST szkodliwa dla mężczyzn. Zarówno w sensie fizjologicznym jak i psychicznym. Kto twierdzi inaczej - po prostu kłamie. To nie jest kwestia "opinii".
Pseudolekarze powtarzają tę papkę (najlepiej, jak jeszcze jest to kobieta "lekarz", ręce opadają...) o "wskazanej masturbacji", a kto twierdzi inaczej (mimo, że sprawdził to na własnej skórze, mimo że ma to naukowe uzasadnienie, mimo że już w starożytności tęgie łby to zauważyły w różnych regionach świata niezależnie) ten "faszysta" albo "uwsteczniony katol"... Ciekawe też, że każdy taki konował NIGDY nie poda uzasadnienia DLACZEGO rzekomo klepanie Niemca po kasku jest takie supcio. Tylko grzeczne upomnienie cioci Grażynki: "tak, tak fapanie jest fajne, fap dalej śmiało".
Zastrzegam, że jestem ateistą i to, co napiszę, nie ma nic wspólnego z wiarą, grzechami itp.!

Mógłbym w tym momencie napisać tu post na 50. linijek, ale jeśli ktoś nie wierzy, że mastrubacja jest szkodliwa to niech przeprowadzi na sobie całkowity celibat (zero masturbacji, pornosów, seksu, nawet myślenia o seksie) przez np. 2 miesiące i sprawdzi różnice. Napisze tylko na podstawie własnego doświadczenia - coś niesamowitego, jest się zupełnie innym człowiekiem... Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wielką różnicę to robi w życiu. Dostaje się "superpowers", jak to opisują ludzie na zagranicznych forach: cholerna pewność siebie, "ostre" spojrzenie, przykuwa się uwagę kobiet (hormony) na każdym kroku, ładniejsza cera, lepsza pamięć, mocniejsze włosy, lotność umysłu. Dla tych zindoktrynowanych przez mass media to pewnie brzmi jak bajeczka i za dużo wypaliłem przed wejściem na forum, ale że czas TV/radia/prasy sie kończy to samemu można zweryfikować w internecie to, co napisałem, zamiast opierać się na bajdurzeniu pseudoekspertów.

Oczywiście 99% osób, które nigdy nie spróbowały takiego dłuższego celibatu, będą chrzanić, że "masturbacja jest ok", nie sprawdziwszy tego uprzednio na sobie. Cóż, jak widać tak już wytresowali ludzi, że większość facetów nie potrafiłaby bez wystrzału wytrzymać dłużej niż 2 tygodnie...
W internecie znajdziecie dziesiątki tysięcy relacji ludzi, którzy porzucili masturbację. Wystarczy wpisać "no fap forum"/"no fap testimony" czy coś takiego, łatwo znajdziecie. Po polskiemu też rzecz jasna, ale z oczywistych wzgledów liczba źródeł mniejsza.

Tutaj chyba najlepszy artykuł na ten temat, jaki do tej pory znalazłem w internecie. Ujęte właściwie wszystko najważniejsze:
33 REAL Reasons To Stop Masturbating and Watching Porn

I na koniec moja "teoria spiskowa": obecnie po to promuje się seks, masturbację, pornografię, żeby mężczyźni byli po prostu słabi, bierni, bez energii, wigoru i co najważniejsze - bez siły i woli buntu. Leniwymi, ospałymi flakami łatwo się steruje... Zauważcie, że po wytrysku facet robi się leniwy i bez życia.
Być może wielu z Was nie rozumie tego, co pisze, bo nawet nigdy nie sprawdziło, jak się człowiek zmienia, żyjąc w takim "celibacie".

No i napisałem post na "50 linijek".. :)

Bardzo ważne: nie wierzcie mi na słowo, sami zweryfikujcie to, co napisałem! Prawda nie boi się kwestionowania.

Czołem :)


ps. co za idiotyczny wybór odpowiedzi w ankiecie...
 
Ostatnia edycja:

oxis

Member
@alfred666
Nie wierz we wszystko, co znajdziesz w internecie. Zamiast tego poczytaj fachową literaturę. Masturbacja nie jest szkodliwa. Po prostu robisz to wtedy, kiedy masz ochotę . I koniec. Nie czynisz krzywdy ani sobie, ani nikomu innemu. To prawo każdego człowieka, by dawać sobie odrobinę przyjemności.
W internecie znajdziesz mnóstwo teorii spiskowych.Trzeba być bardzo krytycznym, aby nie napchać sobie głowy sianem.
Polecam bardzo ciekawą książkę: "Samotny seks.Kulturowa historia masturbacji" wybitnego historyka Thomasa W. Laqueur'a o tym kto i kiedy wmówił nam szkodliwość onanizmu. Cała afera ze szkodliwością onanizmu zaczęła się w XVIII wieku.Wcześniej był to tylko grzech, który Kościół młodym ludziom łatwo odpuszczał, a jeszcze dawniej, bo w starożytności, masturbacja była tylko tematem żartów i niekiedy elementem mitów.
Poczytaj też opinie znanych i uznanych seksuologów, a nie wątpliwych relacji znawców z internetu.

ps
Autor tego bloga, który zalinkowałeś, sam przyznaje, że nie jest fachowcem.
Pisze w dodatku same bzdury. Powtarza większość dawno obalonych mitów na temat onanizmu. Niektóre z nich wymyślił Tissot właśnie w XVIII wieku. Nie daj sobą manipulować takim oszołomom!
Nie daj sobie wmówić poczucia winy.
 
Ostatnia edycja:

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Alfred666 wybacz ale dawno nie czytalem wiekszych bzdur.
"Masturbacja JEST szkodliwa dla mężczyzn. Zarówno w sensie fizjologicznym jak i psychicznym. Kto twierdzi inaczej - po prostu kłamie."
Tym stwierdzeniem to juz calkowicie mnie rozbroiles.
Polecam ci zwalenie gruchy bo nadmiar spermy ma zly wplyw na twoje szare komórki :D
Moge zrozumiec ze osoby ktore robia to juz nalogowo codziennie lub kilka razy dziennie, moga miec malo przyjemnosci podczas seksu lub problemy z pdnieceniem bo przyzwyczaily sie do konkretnego rodzaju stymulacji(pornole i to co raz ostrzejsze, moga powodowac ze mozg bedzie takich bodzcow potrzebowac i w rzeczywistości) ale nikt mi nie powie ze zmarszczenie flaka co pare dni jest szkodliwe dla zdrowia!
 

JulianTrzeciak

New member
Jeżeli Tobie to odpowiada, dobrze się czujesz i ogólnie na nic nie narzekasz, to chyba dobrze. Człowiek, jak istota wolna i niezależna powinna robić to co chce. W związku z powyższym zgadzam się z Tobą i życzę Tobie wszystkiego co najlepsze.
 

afrika

New member
Alfred 666 pisze kompletne bzdury. Stan wiedzy medycznej od dziesiecioleci nie pozostawia zadnych watpliwosci - masturbacja jest naturalnym zjawiskiem, i o ile nie przybiera patologicznych rozmiarow (to jest - nie utrudnia normalnego funkcjonowania, czytaj - kilkanascie razy dziennie codziennie) - wszystko jest ok.
 

oxis

Member
Tak gwoli ścisłości: onanizm to termin biblijny.Onan nie tyle się masturbował, co uprawiał stosunek przerywany, by nie zapłodnić swojej żony.By jeszcze skomplikować historię dodajmy, że tę żonę "odziedziczył" po bracie, który nie zdążył mieć z nią dzieci. A ponieważ starożytni Izraelici nie znali jeszcze pojęcia nieśmiertelnej duszy, odmowa Onana spłodzenia dziecka z żoną swego zmarłego brata była traktowana jako odebranie mu prawa do jedynej formy nieśmiertelności dostępnej człowiekowi.Na tym polega zbrodnia Onana.

Masturbacja natomiast to samotny seks, który szczególnie irytuje ludzi o skłonnościach autorytarnych, lubiących narzucać innym ''jedynie słuszny'' społeczny wymiar seksu i swoje wyobrażenia na temat, jak mają korzystać ze swoich genitaliów.
 

alfred666

New member
"Masturbacja natomiast to samotny seks, który szczególnie irytuje ludzi o skłonnościach autorytarnych, lubiących narzucać innym ''jedynie słuszny'' społeczny wymiar seksu i swoje wyobrażenia na temat, jak mają korzystać ze swoich genitaliów."


Chyba wszyscy znają historię Onana...

sex z definicji jest związany z płciowością, ciężko mieć 2 płcie naraz (nie liczymy grodzkiego).
Teza absurdalna na dodatek nieścisła :)
Masturbacja niesie ze sobą liczne negatywne skutki - to niezaprzeczalne.
A czy ktoś się masturbuje czy nie to jego prywatna sprawa...
 

oxis

Member
A co w takim razie z wzajemną masturbacją, biorą w niej udział dwie osoby: kobieta i mężczyzna albo mężczyzna i mężczyzna, albo kobieta i kobieta. Cały seks, który odbywa się poza waginą jest zły?
Możesz w to wierzyć, ale nie ma to żadnych podstaw naukowych. To tylko przesądy.
Gdy robisz to w samotności, bo nie masz kochanki, kochanka, gdy robisz to w okresie dojrzewania, ucząc się swojego ciała; gdy robisz to wreszcie tylko dlatego, że masz na to ochotę -nie ma w tym nic złego. Badania naukowe wskazują nawet, że ma pozytywny wpływ na zdrowie.


Ps
Nie rozumiem dziwnej aluzji do Anny Grodzkiej. Co to tu ma do rzeczy?
 

alfred666

New member
Wytrysk u faceta niesie ze sobą negatywne skutki. Proste.

"Możesz w to wierzyć, ale nie ma to żadnych podstaw naukowych. To tylko przesądy."
To nie jest kwestia wiary tylko empiryki. (autopsja i to samo u innych facetów -> internet)

"-nie ma w tym nic złego"
Możesz w to wierzyć, ale nie ma to żadnych podstaw empirycznych.

Kiedyś badania udowadniały, że palenie tytoniu niesie ze sobą pozytywne skutki.

Ps
Jak nie rozumiesz to co poradzić...
 

oxis

Member
Wytrysk u faceta niesie ze sobą negatywne skutki. Proste.
Totalna bzdura bez podstaw naukowych. Zakażmy więc wytrysków! Albo piszmy na prezerwatywach tak jak na paczkach papierosów: wytrysk albo śmierć.
To straszny błąd tak myśleć.Za taką postawa, kryje się po prostu wrogość wobec seksualności w ogóle. Konsekwencją tego przesądu jest nieudane życie seksualne.

autopsja i to samo u innych facetów -> internet
A ja zachęcam do sięgnięcia do fachowej wiedzy, takiej książkowej, ewentualnie udanie się do seksuologa, by wyjaśnił.
W internecie są różne opinie. Jak widzisz choćby po tym forum, nie ma tu zbyt wielu chętnych do przyjęcia Twojej wizji i obsesji na temat masturbacji. To jednak nie jest argument. Nie ma żadnych dowodów naukowych, że masturbacja (w granicach jakiegoś rozsądku) jest szkodliwa. Te twoje strony internetowe, które tak kiedyś propagowałeś, świadczą tylko o tym, że lęki seksualne wyrządzają nadal wiele szkody wielu ludziom na całym świecie. To dziedzictwo przeszłości, przesądów, religijnej moralności wrogiej czerpaniu przyjemności z seksu. Inną kwestią jest to, że w subkulturze bdsm jest bardzo często wykorzystywany zakaz masturbacji, by dręczyć "niewolnika'. Jestem ciekawy, ile tych stron internetowych ma takie korzenie.Często to są fantazje erotyczne, takie bardzo soft porno.
Warto też bardzo podejrzliwie podchodzić do stron w internecie dotyczących obrzezania.Obrzezanie to bardzo silny fetysz i po prostu przyciąga często osoby, które szukają zaspokojenia dręczących ich potrzeb.
Proszę więc nie dezawuować wiedzy naukowej, bo mimo tego, że i ona może się mylić i nie raz się myliła, to ciągle jest najbardziej wiarygodnym źródłem ludzkiej wiedzy. Prawdziwa nauka bowiem weryfikuje , sprawdza i podaje w wątpliwość swoje twierdzenia. Opinii w internecie,anonimowych, nie opartych na sprawdzalnych faktach, dokumentacji, nie należy traktować zbyt poważnie.
 

Podobne tematy

Do góry